Mąka, masło, cukier, cukier wanilinowy, mleko, maliny i czekolada - oto składniki przedniej zabawy. Wyjątkowo pysznej
Drożdżówki? To dziecinnie proste! Niedowiarków powinny przekonać zdjęcia, na których maluchy, pracując pod czujnym okiem m.in. pani piekarz i właściciela restauracji Folklor Szymona Szultki, wykonały zgrabne ślimaki. Zdobione czekoladą, malinami i kruszonką – dzieci wybrały najróżniejsze kombinacje składników. Podobnie w przypadku chleba – do form, w które przełożono ciasto wyrobione wcześniej z mozołem przez małych piekarzy, powędrowały ziarna dyni, słonecznika, sezamu, siemienia lnianego... również jednocześnie. Dzieciaki miały w pracy (albo w zabawie) pełną dowolność, rodzice tylko czasami coś im podpowiadali. Bez pomocy dorosłego nie obeszło się jednak podczas wkładania bochnów chleba do pieca – pan Szymon zrobił to osobiście, za plecami miał jednak kilku asystentów pomagających utrzymać mu specjalną łopatę. W piecu bochny spędziły godzinę, w międzyczasie natomiast upieczono drożdżówki. Te rozeszły się jak... świeże bułeczki. Maluchy chętnie degustowały swoje wyroby, na smaczny kęs załapali się też niektórzy rodzice.
Tych, którzy na niedzielne, rodzinne warsztaty pieczenia chleba nie dotarli, możemy pocieszyć – będą się one odbywały cyklicznie.
Patrycja Kajewska
[[reklama]]
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze