Na wiszące niechlujnie kable telefoniczne zwracano w ostatnich latach uwagę kilkakrotnie. Na ostatniej sesji sołtysi ponownie przypomnieli o sprawie - gmina zwróciła się z pismami do operatora
Wójt Przemysław Kurdzieko przyznaje, że znalezienie adresata uwag nie było wcale krótkotrwałym i łatwym zajęciem, ale ustalono, że za kable telefonii, przebiegające na terenie gminy, uwagi należy kierować aż do Skierniewic! Samorząd wystosował pisma, w których wnioskuje o uporządkowanie infrastruktury.
Są przypadki, że kable czy słupy ucierpiały niedawno wskutek działania orkanu Ksawery, ale są i takie, gdzie od bardzo długiego czasu widok telefonicznej infrastruktury rodzi pytanie, gdzie właściciel tego bałaganu?
Technologiczne cuda
W przypadku Batorowa czy Batorówka sprawa wyszła niedawno, także przy okazji niedawnej wichury, na co uwagę na sesji zwracał sołtys Marian Kuś. Ale w przypadku np. drogi w Wielkim Buczku, nad którą kabel wisi przywiązany do gałęzi drzewa(!), takie oto technologiczne rozwiązanie trwa od lat.
– Przecież to się do Teleexpressu nadaje. Żeby do gałęzi drzew były kable od telefonów przywiązane?! Słupy też powykręcane! – dziwi się sołtys Wielkiego Buczka Ryszard Glugla.
Wójt przyznaje, że miejsc, gdzie interwencja operatora jest konieczna, jest na terenie gminy więcej, stąd samorząd ma nadzieję, że właściciel poczuje się odpowiedzialnie i zareaguje na wniosek samorządu. P. Kurdzieko przyznaje też, że w najbliższym czasie planowane jest spotkanie władz powiatu z operatorami linii energetycznych przebiegających na terenie powiatu.
– Może warto byłoby połączyć te sprawy i zaprosić również przedstawicieli telekomunikacji – zachęca wójt, pełen nadziei, że tak czy inaczej operator zareaguje na pismo z gminy Lipka.
Piotr Steffen
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze