Temat gospodarki odpadami pojawił się na czwartkowych obradach i wywołał ponad dwugodzinną dyskusję. Radni wrócili do rozmów, które toczyli już w ubiegłym roku, by mieć jasność sytuacji, gdyby przyszło im decydować, czy gmina i miasto Krajenka powinny pozostać w ZM PRGOK, czy może jednak powrócić w struktury ZGK. Na sesji pojawili się przedstawiciele obydwu związków. Jako pierwszy prezentację na temat ZM PRGOK przedstawił przewodniczący zarządu pilskiego związku Zygmunt Jasiecki.
Dziękuję za tę prezentację, jednak przed tym spotkaniem umawialiśmy się, że padną odpowiedzi na konkretne pytania, na żadne nie uzyskałem odpowiedzi
Reklama
– dyskusję po wystąpieniu przewodniczącego zarządu PRGOK rozpoczął radny Dariusz Żurek.
Proszę je zadać, postaram się odpowiedzieć
– stwierdził Zygmunt Jasiecki. Po krótkiej wymianie zdań gdzie i kiedy kierowane były pytania oraz dlaczego nie dotarły do Z. Jasieckiego padło pierwsze z nich.
Jaka jest kondycja finansowa związku?
– pytał D. Żurek.
Bardzo dobra. Jesteśmy jednym z lepiej i efektywniej działających związków. Na początek 2016 roku nadwyżka budżetowa, czyli przychody nad kosztami wynosiły 12,5 mln złotych
Reklama
– opowiadał przewodniczący zarządu PRGOK.
Czyli można powiedzieć, że to wzięło się z naszych opłat?
– kontynuował radny Żurek. Zygmunt Jasiecki potwierdził.
To nasze główne środki finansowe. Drugim źródłem są odsetki z lokat, na których te środki się znajdują
– dodał.
Czyli należy uznać, że opłaty są zawyżone?
– dociekał radny.
Nie. W momencie, gdy debatowano w 2013 roku na zgromadzeniu związku była przedstawiona bardzo szczegółowa analiza i już wtedy było wiadomo, że trzeba wybudować Punkty Selektywnej Zbiórki Odpadów Komunalnych i to jest kwota, która będzie potrzebna, żeby w każdej gminie, najpóźniej w roku 2017, taki punkt powstał
Reklama

Serię pytań do przedstawicieli związków śmieciowych przygotował radny Dariusz Żurek
– mówił Z. Jasiecki.
Jaki jest budżet związku na lata 2016–18 ze szczególnym uwzględnieniem przychodów i kosztów w kontekście nowej umowy, którą zawarliście Państwo z firmami wywożącymi?
– pytał dalej Dariusz Żurek.
Budżet na trzy lata funkcjonowania nowej umowy z operatorem, który wygrał przetarg, jest tak skonstruowany, że jesteśmy w stanie tę umowę zrealizować i budżet jest zrównoważony. To oznacza, że nie będziemy w tym czasie podwyższać stawek
Reklama
– mówił Zygmunt Jasiecki. Radny chciał się także dowiedzieć, dlaczego kwota pierwszego przetargu wynosiła około 45 mln złotych, a bieżącego około 70 mln złotych. W odpowiedzi usłyszał, że wynika to przede wszystkim z długości obowiązywania nowej umowy z firmą odbierającą śmieci[[pay]].
Cena jest wyższa od ceny z poprzedniego okresu o ponad 17%. Jest to więcej niż pierwotnie założyliśmy w budżecie o 12,47%. Liczyliśmy, że do przetargu stanie kilka firm. Zgłosiła się jedna. W związku z tym, że cena była wyższa niż zakładaliśmy odbyło się zgromadzenie związku, gdzie dokonaliśmy analizy finansowej – czy stać nas na to rozwiązanie. Analiza wykazała, że jesteśmy w stanie tę kwotę zapłacić
Reklama
– uzasadniał przewodniczący zarządu PRGOK. Dyskusja wywiązała się także w temacie nowego regulaminu związku, który wszedł w życie wraz z nowym rokiem i zakłada częstszy wywóz nieczystości z posesji niezamieszkałych, a przez to wyższe koszty, zwłaszcza dla mniejszych przedsiębiorców.
Było niezadowolenie przedsiębiorców. Odbyły się dwa spotkania i proponujemy zmienić ten punkt regulaminu i wprowadzić to, co było zapisane w poprzednim regulaminie. Oznacza to, że będzie można również odstawiać odpady raz na dwa tygodnie. Zezwalamy też na indywidualny dobór pojemników w przypadku selektywnej zbiórki, ale ten dobór musi być tak zapewniony, żeby nie dochodziło do przepełnień. Trzecia zmiana, która ma być wprowadzona dotyczy ogródków działkowych. Na tych, na których jest mniej niż sto ogrodów wskaźnik, czyli ilość odpadów na działkę będzie niższy i z 5 będzie wynosił 2,5 litra. Zmiany te wejdą w życie 1 maja
Reklama

Zygmunt Jasiecki, przewodniczący ZM PRGOK w Pile przedstawiał m.in. plany dotyczące budowy PSZOK-ów
– wskazywał Z. Jasiecki.
Kto będzie pokrywał koszty obsługiwania PSZOK–ów?
– kontynuował Dariusz Żurek. W odpowiedzi usłyszał, że będzie to zadanie związku.
A kto będzie właścicielem PSZOK–u i jaki będzie status gruntu pod nim?
Majątek, który zostanie zbudowany na terenie, który pozostanie własnością gminy, bo ten zostanie nam przekazany w zarząd, będzie własnością związku
– odpowiadał Z. Jasiecki.
Czyli gdybyśmy chcieli wyjść z Waszego związku będziemy musieli to jakoś rozliczyć?
– padło następne pytanie.
O tym zdecyduje zgromadzenie związku. Można bardzo dokładnie wyliczyć, ile środków finansowych w tych środkach, które uzbieraliśmy, pochodzi z wpłat z gminy Krajenka
– wyjaśniał Z. Jasiecki. Następne z pytań związane było z pojemnikami na popiół, których, zdaniem radnego, jest niewystarczająca ilość. Przewodniczący zarządu PRGOK wskazywał, że nowa umowa z operatorem wywożącym odpady bardzo dokładnie reguluje tę kwestię.
Jeżeli ktoś używa pieca na paliwo stałe i w okresie zimowym ma popioły, a nie mieści mu się to w pojemniku na odpady zmieszane, może wystąpić do nas o dostawienie dodatkowych pojemników, które dostawimy w przeciągu miesiąca za darmo
– mówił Zygmunt Jasiecki.
Czy związek widzi możliwość odbioru odpadów problemowych, mam tu na myśli np. zabrudzone folie po sianokiszonkach? Te odpady nie kwalifikują się do odbiory w ramach odpadów z tworzyw sztucznych
– pytał D. Żurek.
Ustawodawca rolników potraktował jak przedsiębiorców, a folie po kiszonkach jako odpad poprodukcyjny. Przewidujemy, że w PSZOK–u będziemy starali się stworzyć specjalny kontener do tego, żeby te odpady zbierać. To nie będzie jednak za darmo
Reklama
– wyjaśniał Z. Jasiecki.
Czy przewidziane są jakieś zmiany tzw. opłaty śmieciowej?
– dociekał Dariusz Żurek.
Gwarantuję, że przez najbliższe dwa lata nie mówimy o podwyżkach, przede wszystkim dla tych, którzy selektywnie zbierają odpady. Być może uda się nam wygospodarować środki i obniżyć opłatę dla tych, którzy selektywnie zbierają
– mówił przewodniczący zarządu PRGOK. Zaznaczał, że może nastąpić sytuacja, gdy w momencie nieosiągania wskaźników zbiórki odpadów segregowanych niezbędna będzie podwyżka wywozu odpadów niesegregowanych, by zapłacić przewidziane prawem kary.
Na razie jednak tego nie zakładamy, stawiamy na edukację, chcemy przez najbliższe dwa lata trafiać do mieszkańców z prelekcjami
– o procesie zmiany świadomości ekologicznej mówił Z. Jasiecki.
W tej części dyskusji radni zgłaszali jeszcze swoje uwagi względem działalności ZM PRGOK. Najwięcej z nich dotyczyło częstotliwości wywozu śmieci, która, zdaniem rajców, głównie w okresie zimowym i na terenach wiejskich powinna być częstsza. Wskazywano też na potrzebę jeszcze większego zróżnicowania cen dla tych, którzy śmieci segregują, względem tych, którzy tego nie robią.

Andrzej Ruta ze Związku Gmin Krajny także był gościem debaty na krajeńskiej sesji
Kolejnym z prelegentów był Andrzej Ruta, kierownik biura Związku Gmin Krajny.
Na rozruchu naszego związku przynależne gminy wpłaciły do nas razem 82.145 złotych. Z uchwały ZM PRGOK z tamtego okresu, z 2013 roku, wynika, że sama gmina Krajenka wpłaciła 108.510 złotych
– rozpoczął. Wskazał też na mniejsze zatrudnienie w biurze ZGK względem PRGOK. Andrzej Ruta przekazał także informację na temat złotowskiego RIPOK–u.
Jest wybudowany, niestety nie ma jeszcze pozwolenia zintegrowanego, czyli nie można go użytkować w pełnym zakresie. Wracając do odejścia z ZGK Krajenki, Okonka i Jastrowia to gdyby te gminy były u nas w tej chwili, o tyle mniejsze straty ponosiłby zakład pracy, który będzie funkcjonował na naszym ternie
– wyjaśniał. Nawiązał również do PSZOK–ów, które ZGK zamierza wybudować w każdej gminie. Każdy ma kosztować maksymalnie około 300 tys. zł.
Będziemy je budować przy istniejących zakładach komunalnych czy oczyszczalniach ścieków, żeby ograniczyć koszty późniejszego funkcjonowania, głównie obsługi. Chodzi o to, żeby nie zatrudniać dodatkowych pracowników
– dodał A. Ruta. Także tutaj pojawiły się pytania od radnych o częstotliwość wywózki śmieci i przyszłość gospodarki odpadami komunalnymi w obliczu nowych trendów, które wskazują na to, by odpady nie były segregowane, bo mają wówczas większą wartość energetyczną.
Jaki jest finał tej dyskusji? Następna sesja jest w czerwcu, co na niej postanowimy?
– na koniec obrad z takim pytaniem wystąpił radny Paweł Wróbel.
Debatujemy, czy być w tym, czy w tamtym związku. Widać, że warunki są bardzo podobne. Rada poprzedniej kadencji podjęła decyzję o wystąpieniu z ZGK, chociaż przekazaliśmy tam grunty, na których stoi RIPOK i wybrała PRGOK. Nam powinno zależeć na jak najczęstszym wywozie, bo są sygnały, że czasem odbywa się to zbyt rzadko. Ponadto wszystkim zależy, i nam również, żeby RIPOK w Złotowie zaczął działać, bo może mieć to w przyszłości kluczowe znaczenie. Są odległe gminy, które nie mają żadnej alternatywy. My jako Krajenka jesteśmy w takiej sytuacji, że możemy podjąć decyzję dzisiaj, ale nie musimy. Możemy to zrobić za dwa lata
– wskazywał burmistrz, dodając, że budowy PSZOK–ów to nie temat, który nastąpi za chwilę. Mówił także, że na mocy wynegocjowanej umowy przynależność do PRGOK wcale nie oznacza, że z tytułu działalności RIPOK–u należącego do ZGK nie będą wypłacane samorządowi Krajenki dywidendy. Dodał również, że to dobra sytuacja, bowiem gmina może liczyć na dodatkowe pieniądze, jednak nie będzie musiała partycypować w kosztach gdyby okazało się, że RIPOK nie przetwarza wymaganej ilości odpadów i naliczane są kary.
Bardzo długo przeciągamy już ten temat. Spotkamy się w innym terminie i musimy podjąć jakąś decyzję
– podsumował dyskusję przewodniczący Klaryński. [[/pay]]
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze