Zakończenie turnieju wynikiem ex aequo nie wchodziło w grę, dlatego też o ostatecznych rozstrzygnięciach zadecydowały najpierw analiza bilansów bramkowych czołowych zespołów, a w końcu wyniki bezpośrednich pojedynków. Okazało się, że najlepszą dyspozycję i szczęście po swojej stronie w niedzielę 1 maja mieli piłkarze z Lotynia – ekipa MSL. Nieznacznie uległ im zespół Brony Wojnowo, stawkę zamknęli zaś Strażacy (z OSP Lotyń).

Turniej sędziował Jan Kot, rolę spikerki wzięła na siebie Wiktoria Piotrowska
Nagrodą za dobrą grę i zaciętą walkę były puchary, które trafiły w ręce kapitanów wszystkich drużyn. Tym, którzy na podium się nie załapali sołtys Krystyna Jaskółka-Stanisz wręczyła futbolówki. Z nimi do kolejnej, trzeciej edycji turnieju będą się mogli przygotowywać Chłopaki do wzięcia, DPD SCK oraz Koko Szambo.
Upominki trafiły też w ręce arbitra Jana Kota oraz Wiktorii Piotrowskiej, redaktor naczelnej Szkolnego Donosiciela, ukazującego się w lotyńskim Zespole Szkół, która tego dnia wzięła na siebie rolę spikerki. Sportowego komentarza, jako że turniej rozegrano w trakcie majówki i przy pięknej pogodzie, na stadionie miejskim słuchało wielu kibiców. Emocje długo im dawkowano, organizatorzy wybrali bowiem system gry każdy z każdym (mecze trwały po piętnaście minut).
Wspomniane nagrody ufundowali radni z parafii Lotyń, turniej rozegrano natomiast pod egidą sołtysa i rady sołeckiej. Jego organizację wsparł Paweł Jaskółka-Stanisz.

Strażacy z Lotynia rozegrali dobre mecze, ale do zwycięstwa trochę im zabrakło. Boiskową rywalizację zakończyli na trzecim miejscu
Piłkarskie doznania to jedno, co innego – kulinarne. I tych w Lotyniu nie brakowało. Podczas zawodów i piłkarze, i kibice mogli korzystać ze stoiska gastronomicznego, przy którym nie tylko amatorzy słodkości, ale też ci preferujący bardziej konkretne jedzenie mogli znaleźć coś dla siebie.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze