Reklama

Życie po życiu

28/05/2015 08:19
Były kwiaty, duży tort i głośne ?Sto lat?. Zabrakło toastu, konkretniej ? alkoholu. Bożena Musiał dorosła. Nie pije od osiemnastu lat

W trzeźwości żyje się pełną piersią. Jastrowianka doskonale o tym wie, bo za kołnierz nie wylewała przez dobrą dekadę. Ze szpon nałogu wyrwało ją dopiero widmo straty – małych dzieci, które chciano jej odebrać. Dziś są one dorosłe. Bożena Musiał też dojrzała – nie tknęła alkoholu od osiemnastu lat. Mało tego – stała się jego zagorzałą przeciwniczką. W jej domu nawet nie ma kieliszków. Alkoholu kompletnie nie toleruje. - Wyczuje go nawet przez telefon – śmieje się jej partner. - Takiego ma nosa – dodaje. Dlatego podczas kwietniowej uroczystości, zorganizowanej z okazji kolejnego roku trwania w abstynencji, nie było nawet szampana. - Tylko zwykłe napoje – wyjaśnia nasza rozmówczyni. - Teraz nawet piwa bezalkoholowego nie ruszę – dodaje. Kiedyś też go nie piła – wolała wysokoprocentowe trunki, które ostatecznie zaprowadziły ją na skraj przepaści. Pani Bożena wydarzenia z przeszłości wspomina bez wstydu. Wręcz przeciwnie – potrafi się chwalić. Tym, że po latach trwania w nałogu wytrzeźwiała na dobre. To sukces. Wykuto go z silnej woli. Pani Bożena nie potrzebowała terapii. Zaparła się. Dziś nie pije, nie pali, może więc sobie pozwolić na przyjemności. Fryzjer co tydzień, paznokcie raz w miesiącu... Nasza rozmówczyni wygląda kwitnąco.



Dzięki tym, którzy pomogli jej wyjść z alkoholowego bagna, latami wciągającego ją coraz głębiej. Wśród osób, które podały jej rękę był m.in. wiceburmistrz i jednocześnie szef Gminnej Komisji do Spraw Rozwiązywania Problemów Alkoholowych Jerzy Klimczak, kurator sądowy Wojciech Zieliński oraz pracownicy Miejsko-Gminnego Ośrodka Pomocy Społecznej.

Zmiana – o 180 stopni

Kiedy pani Bożena piła – nie wychodziła z domu. By nie usłyszeli jej pracownicy MGOPS czy kurator, nauczyła się w nim poruszać niemal bezszelestnie. Dziś jastrowianka nie może długo usiedzieć w czterech ścianach – wszędzie jej pełno. - Taki ze mnie „latawiec” - uśmiecha się. Nowe życie bardzo spodobało się pani Bożenie, dlatego nigdy się nie złamała. Raz na zawsze pozbyła się diabła, który wcześniej siedział na jej ramieniu i kusił: „napij się, napij...”. Tak skutecznie, że osiemnaście lat w trzeźwości minęło w mgnieniu oka. - Sama nie wiem, kiedy to zleciało... - zamyśla się nasza rozmówczyni.

Wśród swoich, codziennie silniejsza

O rocznicy abstynencji, przypadającej 26 kwietnia, nikt nie zapomniał. Pani Bożena świętowała ją w gronie bliskich, przyjaciół i członków jastrowskiej Grupy Wsparcia Anonimowych Alkoholików Camel, którzy wręczyli jej symboliczne osiemnaście pudrowych róż. Reszta gości też przyszła z kwiatami. - Jak się cieszyłam! – wspomina kobieta. - Uwielbiam kwiaty – dodaje, prezentując bukiety uwiecznione na fotografii. Były też m.in. tort, który nasza rozmówczyni sama upiekła i masa życzeń. - Miało być skromnie, a nie było – zauważa.
Kolejna okazja do świętowania już niedługo. 21 sierpnia pani Bożena po raz kolejny zostanie gwiazdą wieczoru – obchodzić będzie sześćdziesiąte urodziny. Również na trzeźwo.

Patrycja Kajewska

[[reklama]]
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości