Ludzie są jednak niezawodni: zawsze odgadną, na czym człowiekowi najbardziej zależy i właśnie tego mu odmówią*. Dlatego Tomasz Kamiński się wykreśla. Po co mu związek zawodowy? Nie potrafi dla niego niczego wywalczyć. A on nie chce wiele. Tylko swoich lat.
Żebym miał najniższą krajową, to mi wliczają stażowe, te 360 zł
– konserwator ze szkoły w Łąkiem sięga po dowód wypłaty. Podłużny papier zadrukowany liczbami.
Na kwitku jest 1490 zł, to są kpiny w biały dzień!
– piekli się mężczyzna z ponad trzydziestoletnim stażem pracy. 24 przepracował w szkole położonej w dolinie, nad jeziorem. Sam też jest w dołku.
Boli nas, że jesteśmy w biały dzień okradani
– mówi w imieniu pracowników administracji i obsługi szkół i przedszkoli. Pan Tomasz nie jest wyjątkiem. Lata tracą sprzątaczki i palacze, kucharki i konserwatorzy. Szkoły w Lipce i Łąkiem traktują ich równo.
Faktycznie przepisy są takie, że do gwarantowanej kwoty minimalnego wynagrodzenia za pracę należy wliczyć zarówno wynagrodzenie zasadnicze jak i dodatek stażowy
– mówi wójt Przemysław Kurdzieko. A kiedyś inny wójt, choć o tym samym nazwisku, uznał inaczej.
Jakaś dekada temu, koniec kadencji Wojciecha Kurdzieko. Przewodniczący Rady Gminy Lipka Ryszard Pacholik prosi o ulżenie doli pracowników szkół. Wszystkim, którzy nie uczą. Związek zawodowy, dyrektorzy, on przekonują wójta, by nie wliczał do pensji zasadniczej pracowników administracji i obsługi dodatku stażowego. Czasem to ponad 300 zł. Zapada zgoda, ustna. Ludzie się cieszą, ale krótko. Jakieś dwa lata.
Zmieniła się władza i te ustalenia upadły
– R. Pacholik mówi o zmianie na stanowisku wójta.
Pan Tomasz znowu zarabiał jakby mniej.
Kiedyś za tę najniższą szło przeżyć, a dzisiaj nie
– twierdzi rozżalony. Dlatego mówi otwartym tekstem:
Oddajcie mi moje stażowe! Powinna być podstawa pensji plus stażowe, które sam sobie wypracowałem. Wtedy miałbym w granicach 1900 zł, to możemy o czymś rozmawiać. Chociaż to też nie jest szał
– Tomasz Kamiński ma dwóch synów, którzy się uczą. Chcąc dać im lepszą przyszłość pracuje po godzinach.
Od 8 lat mam działalność po południu i tym się ratuję
– twierdzi.
Pomocy potrzebują także inni pracownicy szkół. Nie chcą ujawniać swoich nazwisk. Proszą, by zmienić choćby o parę groszy kwoty ich zarobków. Może lat dodać lub ująć. No więc pani Asia (imię zmienione) na kwitku ma mniej niż pan Tomek. Mniej niż jej dziecko, które dopiero zaczęło pracę i stażu nie ma żadnego. Ma jeszcze męża, który za dużo grosza do domu nie przynosi.
Lepiej byśmy wyszli, gdybyśmy nie mieli w ogóle wpisanego tego stażowego. Im ktoś ma wyższy dodatek za wysługę lat, tym niższą ma podstawę
– skarży się jedna z kobiet. A to od podstawy liczy się np. nagrody.
I nauczycielowi należy się 800 zł, a nam 200 zł
– T. Kamiński operuje konkretami.
Fundusz socjalny mamy i dostajemy w okresie wakacyjnym coś a’la wczasy pod gruszą. My 180–200 zł, a nauczyciele 1200 zł! Socjalne powinno pomagać najbardziej potrzebującym, a tutaj jest odwrotnie...
Panią Asię pytam o to, jak żyć za nieco ponad 1400 zł pensji. Odpowiada śmiechem. Nie ma na to słów. Może pomyśli o zmianie pracy, sugeruję.
Myślałam, ale gdzie pójdę? Nie mam prawa jazdy, a tu mam trzy kroki do pracy. Mam jeszcze małe dziecko, którym muszę się zająć.
W imieniu pracowników administracji i obsługi szkół w Łąkiem i Lipce oraz przedszkola gminnego wystąpił Ryszard Pacholik. Podczas sesji rady prosił wójta o reakcję.
Nowo zatrudniani pracownicy są w lepszej sytuacji od pracowników z długoletnim stażem. Zarabiają tyle samo, a po kilku latach nabywają prawa do waloryzacji
– uważa były dyrektor miejscowej szkoły. Twierdzi, że ludzie ze stażem mają żal. Do dyrektorek, do wójta, radnych.
Sami się nie upomną, bo z jednej strony cieszą się, że mają pracę
– dodaje.
A jednak mówią, co ich boli. Jak długo mamy zarabiać najniższą krajową?
– pytają. Ona rośnie, fakt, ale to zasługa rządu, nie gminy. Wspominają obraz sprzed kilku lat. Zebranie związków zawodowych z wójtem. Pracownicy administracji i obsługi mówili o podwyżkach, wójt na planszy pokazywał wydatki gminy. Na wodociągi, drogi, place zabaw. Na wzrost płac nie wystarczy.
Pocieszono nas jedynie, że mogą zredukować etaty, wtedy możemy liczyć na jakieś podwyżki
Reklama
– tłumaczenia P. Kurdzieko pan Tomasz ma wryte głęboko w pamięci.
A u nas w Łąkiem jest 2500 m² do sprzątania i są trzy sprzątaczki na ¾ etatu. To dadzą teraz dwóm po 1,25 etatu, a one w tych ośmiu godzinach będą musiały zrobić we dwie tyle ile teraz robią we trzy?
– mówi, że najłatwiej jest okraść biednego. Jako przykład podaje dodatek na pranie odzieży. 4 zł miesięcznie.
Nawet to potrafili nam zabrać. Ze względu na oszczędność...
Dla pracowników administracji i obsługi, z którymi rozmawiałem, nie ma równości.
Rozumiem, że nie uczyłam w szkole, ale Polska jest jedna. Pracowałam kupę lat, nie kradłam, nie cudowałam, a były dzieci i wszystko…
– pani Zosia (imię zmienione, do emerytury ma niedaleko, po co kłopoty sobie robić) czuje się oszukana. Chce, by ktoś w końcu oddał jej przepracowane lata. Pani Asia i pan Tomasz także. Pracując w szkołach twierdzą, że możliwości ku temu są.
Po rozmowach z wójtem ustalili, że jeśli na koniec roku zostaną pieniądze, to pani dyrektor będzie mogła dać nam podwyżkę. Przyszedł koniec roku, pieniądze zostały, ale to jest tak pomylone, że pieniądze na siłę zostały wydane.
Reklama
To nie jest tak, że siedzimy zadowoleni z poczuciem, że nasi pracownicy dobrze zarabiają. Będziemy o nich z wójtem rozmawiać. Jednakże nie narzekam na brak chętnych do pracy, kiedy tylko pojawia się możliwość zatrudnienia w szkole na każdym stanowisku obsługi
– zapewnia dyrektor szkoły w Łąkiem Iwona Peciak.
My dajemy na podwyżki pewną pulę, która daje średnią na etat, ale zrozumiałe jest, że to dyrektorzy decydują, co, komu i jak. Traktuję słowa pana Pacholika zgłoszone po uchwaleniu budżetu jako wniosek, nad którym w przyszłości się pochylimy. Zresztą i tak podjęliśmy trzy lata temu decyzję, że będziemy systematycznie co roku podwyższać pracownikom oświaty wynagrodzenia, które wzrosły średnio 10,5% w 2016 roku i 5% w 2017 roku
Reklama
– stwierdza wójt.
Rozumiem pracowników i ich sytuację, chociaż nikt nie zwrócił się do mnie z pretensjami bądź żalem dotyczącym wynagrodzenia (myślę, że nasze relacje nie utrudniają tego typu rozmów), więc rozmawiałam z kilkoma pracownikami administracji i obsługi szkoły. Podobnie jak ja są zaskoczeni całą sytuacją. Porównując swoją obecną sytuację do pracy w innych zakładach i firmach zwrócili uwagę na poczucie stabilizacji, pewność wynagrodzenia, trzynastkę, możliwość urlopów w wybranym terminie, opiekę socjalną (dofinansowanie upominków, możliwość wyjazdów integracyjnych, imprez itd.). Dodam ponadto, że chyba w naszej małej lipkowskiej społeczności pensje nie stanowią bariery zatrudnienia, bo jeśli tylko rozchodzi się wieść o odejściu pracownika na emeryturę, automatycznie wpływa kilka podań o pracę
– mówi Ewa Polańska–Ciechanowska. Na dowód podaje wysokość podwyżek w ostatnich latach. 2015 rok – 3–6%, 2016 – 8,5 – 22% (śr. 11,94%), 2017 – śr. 4,5%.
To jednak nie przekonuje pracowników szkół.
Nie mamy siły przebicia
– mówi pan Tomasz, jakby chciał pokazać, że są dwie szkoły. Ta nauczycielska, zorganizowana, silna i słuchana, i ta druga – cicha i pokorna. Na pytanie jak żyć reagująca nerwowym śmiechem.
*Philip Roth „Amerykańska sielanka”[[/pay]]
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Wójt jest może najlepszy dla Lipczan ale zapomina o reszcie gminy. Ciekawi mnie tylko czy pracownikom urzędu gminy też pozabierał stażowe
ej ! cicho tam ! dzieci robic i 500 plus kasowac ...a nie narzekac ! PIs = dobra zmiana !
Węszę zawiść i zazdrość! Wójt jest najlepszy od lat. Robi, co może. Szanujemy go i doceniamy, co robi dla Lipczan!
Takiego wojta sobie wybraliście to macie co macie.
Jejku ja jakoś z 3 dzieci żyję z pensją 1459.58 zł i muszę dać radę. W dodatku 500+ nie dają, bo najstarszy już po 18-stce i na studiach, ale medycznych zaocznie nie skończy, więc z czego pomagać? Jedno na najmłodszego dostaję. Rodzinnego też nie dają, bo bodaj o 8 zł przekroczyliśmy dochody. Mąż zarabia coś ponad 2200, z sobotami. No burżuje jesteśmy. A dajemy radę. Syn się wyuczy, mamy nadzieję młodsze też. Przykre tylko, że też im przyjdzie pracować za najniższą.
a co ma płacenie rodziców do ukończenia studiów/kursu? Nie trzeba jechać do Warszawy studiować - można w Pile. Poza tym mało to kursów 1-2 dniowych? Niestety ale praca polega na ciągłym dokształcaniu, a nie ukończeniu zawodówki 40 lat temu i narzekaniu że teraz mało płacą. A niby ile mają płacić?
Ale darmozjady nauczyciele to co chwilę mają podwyżkę za 5 godz dziennie i to wY się wstydżcie co piszecie te dziwne komentarze co to ma znaczyć nauczycielom trzeba zabrać kartę nauczyciela i do roboty a nie, że uczą języka 10 lat i dziecko nie potrafi rozmawiać , tylko rodzice muszą prywatnie nająć lekcje. Pracownicy obsługi w oświacie są mobbingowani jak można wliczać staż czy nawet premię w najniższą krajową. Jak można zabrać premię np za żle wykonane zadanie? Otóż nie można bo nie będzie miał pracownik najniższej krajowej i trzeba mu dopłacić do horendalnej sumy 1490 zł. Apel do pracowników obsługi zbierzcie się i załóżcie związki zawodowe bo inaczej dalej będziecie robić za wyrobników nauczycieli, którzy niejednokrotnie studia musieli zrobić bo im kazano, pozdrawiam
Panie Tomaszu i panie, które nie mają odwagi podać swoich prawdziwych imion. Może powinniście porozmawiać z innymi i zapytać ile zarabiają? To są normalne pensje - niestety. Otwórzcie oczy.Gdzie ta szkoła, w której tak panu i paniom źle? Proszę dać znać, kiedy podejmie pan męska decyzję i odda swoje miejsce pracy ludziom, ktorzy docenią GODNE warunki roboty, chętnie wezmę nawet za 1500 + socjal + uczciwy urlop+pracę w ciepełku, czasem ruszając mlotkiem, pędzelkiem i łopatką. Wstydź się pan.
Cytuję Panią: każdy ma to, na co wcześniej zapracował. I tu pozwolę sobie na realną wersję, otóż każdy ma to , na co rodzice zapłacili.
Nie powinno brakować papierków żeby prowadzic godne życie polskie świnie dla każego ludzią sie pomaga a nie szkodzi peace
Szanowni Państwo, Pan Tomasz płacze na forum, że tak miało zarabia, a to, ze prowadzi firmę dekarską, dzięki umowie w szkole płaci mniejsze składki ZUS, umknęło w tych szczegółowych zeznaniach o zarobkach?! Ach, szkoda słów jak ludzie potrafią narzekać, zamiast szukać dobrych stron z tego jak ułożyło im się życie. W wykształcenie nie będziemy zaglądać poszkodowanemu, ale każdy ma to, na co wcześniej zapracował. Jeśli chodzi o wynagrodzenie- większość ludzi w naszym powiecie pracuje za taką właśnie kwotę i radzą sobie, a jesli im nie odpowiada to szukają innej drogi, ktora pozwoli na lepsze życie. Więc Panie Tomaszu- moze czas na zmiany! Szkoda życia na narzekanie! ;)
zgadzam się w 100% z przedmówcą, nikt Panu Tomaszowi nie każe pracować całe życie na tym stanowisku, jaka praca taka płaca niestety ... sytuacja na rynku pracy bardzo się zmieniła i wszędzie poszukują ludzi, trochę chęci do pracy to i kasa będzie lepsza.
Jak żyć? KRÓTKO!
A 13-ta pensja to co? Wczasy "pod gruszą" też się należą! Ja, pracując w p-twie za 2000 zł mam w sumie mniej, gdyż tylko w budżetówce pozostały jakiekolwiek przywileje (o stażowym też mogę zapomnieć!! Poza tym proszę sobie znaleźć lepiej płatną pracę - w tej chwili to nietrudne. Każda np. firma budowlana poszukuje pracowników! Tyle, że nie będzie w ciepełku, z miotłą i młotkiem w ręce ale trzeba będzie nieco popracować dźwigając np. woreczki z cementem na budowie! Dlam pocieszenia - dzisiaj ważą 25kg a nie jak kiedyś 50kg!
Masakra
Niech nie beczą ,w Złotowie za te same pieniądze trzeba się nieżle napocić i to w dużej firmie.
"Faktycznie przepisy są takie, że do gwarantowanej kwoty minimalnego wynagrodzenia za pracę należy wliczyć zarówno wynagrodzenie zasadnicze jak i dodatek stażowy" - można, nie trzeba. To nie jest już dodatek, powinno się inaczej nazywać.
Tak sie zarabia na najniższej krajowej w Polsce...Polska przypomina filmową "Ziemię obiecaną"
Wójt jest może najlepszy dla Lipczan ale zapomina o reszcie gminy. Ciekawi mnie tylko czy pracownikom urzędu gminy też pozabierał stażowe
ej ! cicho tam ! dzieci robic i 500 plus kasowac ...a nie narzekac ! PIs = dobra zmiana !
Węszę zawiść i zazdrość! Wójt jest najlepszy od lat. Robi, co może. Szanujemy go i doceniamy, co robi dla Lipczan!