Reklama

- Słyszysz się, dyrektorze?! - pytał na ostatniej sesji Sławomira Wilowskiego radny Krzysztof Koronk

19/06/2018 07:00
Radny nie dał wiary wyjaśnieniom dyrektora Złotowskiego Centrum Aktywności Społecznej. Poszło o programu Euro Eco Festiwalu

Czytasz tekst premium udostępniony specjalnie dla Ciebie.
Zostań stałym Czytelnikiem portalu


Najpierw radny zwrócił się do burmistrza, stwierdzając, że w roku wyborczym liczył na znacznie więcej atrakcji, które przyciągnęłyby publiczność.

To pana czwarty Euro Eco Festiwal. Myślałem, że będzie bardziej wystrzałowy

– nie krył Koronkiewicz. Ocenił, że o ile nie można się przyczepić do poziomu głównych muzycznych gwiazd wydarzenia, o tyle większość pozostałych części trzydniowego wydarzenia budzi zastrzeżenia. Koronkiewicz ocenił wprost, że z tegorocznymi propozycjami…

– poszliśmy w dół

– stwierdził. Zdaniem radnego w programie zabrakło przede wszystkim dwóch punktów, które wcześniej cieszyły się dużym zainteresowaniem i gromadziły liczną widownię: zawody wymiataczy i wyścigi smoczych łodzi. Zdaniem Koronkiewicza w programie imprezy zdecydowanie brakuje też konkursów i turniejów, w których mogłyby uczestniczyć rodziny. Czego jest natomiast za dużo?

Reklama

Na pewno nauki

– radny przekonywał, że mieszkańcy nie chcą już profilaktyki dotyczącej ekologii, emisji spalin, itp.

Ludzie mają już dosyć tej edukacji. A teraz, kiedy mamy trzy dni imprezy, wałkujemy od początku to samo. Ludzie chcą więcej rozrywki, więcej imprez, w których mogą wziąć udział. W ciągu dnia nie ma nic. Boję się, że jeśli nie przygarniemy tutaj młodzieży ze szkół, nie będzie frekwencji

– jego zdaniem EEF nie jest tym, czym powinien być, czyli trzydniową fetą mieszkańców.

Dlaczego zrezygnowaliśmy?

Gdy z ust Koronkiewicza płynęła lawina uwag, dało się zauważyć zmieszanie siedzącego wśród uczestników sesji Sławomira Wilowskiego. Dyrektor Złotowskiego Centrum Aktywności Społecznej w zakłopotaniu zerkał w stronę poszczególnych osób, a niektórym zadawał szeptem pytania. Wyglądało to tak, jakby czuł się niezręcznie w sytuacji, gdy musi tłumaczyć się za kogoś, z nie swoich decyzji. A musiał, bo do tablicy wywołał go burmistrz, uznając, że Wilowski powinien zabrać głos z ramienia komitetu organizacyjnego.

Reklama

Tej imprezy w tegorocznym Euro Eco Festiwalu zabraknie – m.in. dlatego, żeby uniknąć monotonii

Robimy coś nowego

– rozpoczął wyjaśnienia dyrektor ZCAS, podkreślając, że za rok organizatorzy EEF mogą wrócić do punktów programu, o które tak zabiega radny.

Chcieliśmy, żeby nie było takiej monotonii, że co roku są powtarzane konkurencje…

– dyrektor mówił, że stąd m.in. propozycja wprowadzenia do programu bitwy na kolory. Wilowski odniósł się też do strefy kibica, która będzie funkcjonować przez miesiąc trwania mistrzostw świata, zapewniając również dodatkowe atrakcje, także dla dzieci.

Reklama

Dlaczego zrezygnowaliśmy z wymiataczy i smoczych łodzi?

– wtrącił burmistrz, przypominając dyrektorowi, że miał jeszcze odpowiedzieć na to pytanie. Sławomir Wilowski ponownie mówił o odejściu od monotonii, a także o tym, że te punkty programu przeszkadzałyby w organizacji muzycznych wydarzeń.

Z drugiej strony było to też powiązane, że tak powiem, z organizacją koncertu

– dyrektor stwierdził, że mogłoby to kolidować z koniecznością przygotowań do nich: próbami oświetlenia, nagłośnienia i wokalnymi.

Nie przemawia to do mnie

Panie Sławku, ja nie wiem, czy pan sam siebie słyszał. Naprawdę, normalnie nie wiem, czy pan sam słyszy to, co pan mówi. Jeden drugiemu będzie przeszkadzał? Wcześniej nie przeszkadzali przez tyle lat?

Reklama

– dopytywał z niedowierzaniem radny Koronkiewicz. Dyrektor ZCAS wyjaśniał, że wcześniej był jeden koncert, teraz będą dwa.

To że smocze łodzie są na wodzie chyba nikomu nie przeszkadzało. Sławek, proszę cię, nie takie teksty…

– Koronkiewicz był wyraźnie poirytowany tym, co usłyszał. S. Wilowski zauważył, że impreza z udziałem smoczych łodzi też wymaga przecież nagłośnienia.

Nie przemawia to do mnie

– radny ocenił, że mówi się o ograniczeniu monotonii, a z drugiej strony wyrzuca się z programu wydarzenia, które cieszyły się największym zainteresowaniem.

Reklama

Przez to, że jakaś kapela będzie się nastrajała!? Proszę cię! Sam dobrze wiesz, że wymiatacze byli oblegani, smocze łodzie były oblegane, wielu ludzi dobrze się bawiło

– kontynuował radny.

Dyrektor dodał, że nowe w programie punkty mogą cieszyć się jeszcze większym zainteresowaniem. Odparł, że przy amfiteatrze ma się pojawić tor przeszkód, który będzie podobną atrakcją jak wymiatacze. O tyle ciekawszą, że będą mogli z niej skorzystać wszyscy, nie tylko zgłoszone do konkurencji drużyny.

Przyjąłem koncepcję

W wymianę zdań włączył się burmistrz. Ocenił wypowiedzi Koronkiewicza stwierdzeniem:

Reklama

Trochę to jest nie fair

– Adam Pulit uznał, że komitet dołożył starań do atrakcyjności imprezy i trudno sprostać odmiennym od siebie oczekiwaniom wszystkich.

Pod tymi hasłami są ukryte ciekawe rzeczy

– nawiązał m.in. do festiwalu kolorów, który – jak stwierdził – w wielu miastach jest hitem. Dodał, że niektóre programowe propozycje to odpowiedź na oczekiwania młodzieży zgłoszone podczas niedawnego forum młodzieży.

Nie można się dziwić, że z niektórych wydarzeń komitet zrezygnował

– burmistrz wyjaśnił, że wiązało się to z racjonalnym gospodarzeniem pieniędzmi. Adam Pulit ocenił, że na koncerty udało się zebrać atrakcyjnych wykonawców, którzy jednak kosztowali, więc trzeba było gdzieś zaoszczędzić.

Reklama

Wymiatacze to był koszt kilku tysięcy złotych. Przyjąłem koncepcję złożoną przez dyrektora, żeby może od tego odpocząć, a w zamian zaproponować coś innego

– dodał na koniec.

Nieoficjalnie słychać jednak komentarze, że burmistrz nie przyjmował, a decydował o kształcie, przynajmniej części, kluczowych punktów programu tegorocznego EEF.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Blurwa - niezalogowany 2018-06-20 01:15:11

    Taki dokładny opis zachowania dyrektora Wilowskiego. Dlaczego pan nie odejdzie? Pan się tam męczy, i my się męczymy.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Złotówka - niezalogowany 2018-06-19 15:20:04

    Zgadzam się co do braci Cugowskich ze nie umieją śpiewać juz gorszych wykonawców od nich zaprosić się nie da.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Koniec . Kropka. - niezalogowany 2018-06-19 13:25:38

    Docenimy lesnika podczas wyborow. Przejdzie do historii miasta jako zadufany w sobie bufon.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości