Dziesiątki motocykli i jeszcze więcej zabytkowych samochodów - w sumie ponad 100 załóg - po raz kolejny wyruszyło w nieznane.
Punktualnie o godzinie 9:00 rano z placu pod Halą Targową w Złotowie wystartowali pierwsi uczestnicy IV Jakiegoś Rajdu. Wcześniej załogi odebrały swoje pakiety startowe i pierwsze wskazówki, potem przyszedł czas na pierwsze zadanie specjalne i wreszcie długo wyczekiwany start w nieznane. Przed uczestnikami wiele wyzwań i ciekawych miejsc do odwiedzenia. Załogi spróbują nie dać się zaskoczyć na trasie i odnaleźć jak najwięcej punktów kontrolnych.
Jakiś Rajd to inicjatywa inspirowana pasją do motoryzacji, podróży oraz odkrywania. Stąd formuła wyprawy w nieznane. Przebieg trasy jest dla zawodników tajemnicą, a sam rajd nie jest wyścigiem, tylko świetną sposobnością do odkrywania piękna naszego regionu z poziomu swojej ukochanej maszyny. Na trasie uczestnicy zmierzą się z szeregiem zadań specjalnych i łamigłówek, które będą ich zaskakiwać z każdym zdobytym kilometrem. Im więcej odkryją, tym większa szansa na końcowy sukces. Zakończenie IV Jakiegoś Rajdu i wręczenie nagród przewidywane jest około godz 16:00 na złotowskim Zaciszu.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
A będzie tam BACZYŃSKI ze swoją migawką?
Wszystko fajnie wygląda. Ciekawe dla dych których fascynują nie tylko stare auta i ich rajdy, ale. Jednak, jak to się ma do centrum osiedla i wszystkich mieszkańców miasta także tej części, którzy na codzień swoich samochodów którymi dojeżdżają do pracy, nie mogą zaparkować w wolnym miejscu tam gdzie chcą, choćby w tych pokazanych na zdjęciach. Złotów, betonowe miasto i co rusz nowe inicjatywy puszczania smogu. Jak ma się czuć mieszkaniec, który lubuje się w starych zabytkowych piecach kaflowych. Używa je paląc w nim paliwem stałym jak węgiel i drewno a jednak jesienne demonstracje pseudo ekologię i władze miasta, straszą ich karami. Coś z tym wszystkim jest nie tak. Przecież nikt nie jest przeciwko czemuś co daje ciepło czy przyjemność posiadania hobby a co tego co nie kwalifikuje do użytkowania czy wjazdu w centrum miast tak jak to ma się rozwiniętych krajach. W tym miejscu należy podzuekować Burmistrzowi miasta że nie poprowadził tego rajdu przez promenadę i półwysep jeziora Miejskiego. Kiedyś, ktoś kto na uwagę młodemu człowiekowi powiedział aby ściszył magnetofon bo jego muzyka go drażniła tym bardziej że odpoczywał na plaży, dostał odpowiedź; każdy słucha taką muzykę, którą lubi. Można to przyjąć jako wytłumaczenie, tylko też trzeba się zastanowić, co by było gdyby każdy z swoim lubieniem i hobby wyszedł na ulice miast. Gdyby miasto Złotów, pozostało w swojej architekturze z lat dziewięćdziesiątych. Architekturze odnowionej dzięki nowej technologii jak i infrastrukturze drogowej, bez jej zacieśnione zabudowy deweloperskiej wraz z zmieniejszeniem przepustowości dróg oraz z zachowaniem zieleni z której słynął, to przy rozwoju i poszerzeniem zabudowy o obrzeża miasta z zapewnieniem wszystkim miejsc parkingowych, to takie imprezy napewno były by ciepło przyjęte, przez większość mieszkańców. Obecnie, kiedy nie mogą parkować na placach, wzniesieniach przy ulicach, przy swoich domach to chyba nikogo nie zdziwi że nie wszyscy są zadowoleni z tego że jednym w tym obcym można więcej a swoim mniej albo wcale.
Tak, Złotów to miasto emerytów pod wodzą Stasia W.
a ja w altanie na ogrodku dzialkowym nie moge miec w srodku kominka by nocujac tam pare razy do roku czy zima czy latem , ogrzac sie drewnem bo smog bo unia kary zanieczyszczenia, murowanego grilla i zwykklego tez nie moge miec, wiec do **** jest nie tak ? zwykly obywatel nie moze nic a ci moga ?wyp***** z tymi gratami
Adam i ty masz rację w stu procentach ale nie w tym rzecz bo przepisy mające nas jako zacofany jak twierdzą niektórzy Polacy i UE także te klimatyczne są do ciula. Skoro deweloperski blok otrzymuje do budowy budynku pod jego obrys i dużo większy obszar na parkingi, to do diabła, dlaczego mieszkańcom starych domów i kamienic po barbarzyńsku, zabiera się ich przyległy teren. Zabiera i dalej buduje deweloper kolejne budy z gruntem pod parkingi dla tych co od niego kupią mieszkanie. Parkingi na które ten z miasta nie może wjechać a oni bez przeszkód wjeżdżają na nieliczne już ogólnodostępne parkingi w mieście i to na całe 8÷9 godzin. Kierowcy z nie deweloperskich bud, mają płacić za płatne miejsca parkingowe pod swoimi oknami. Cyrk parkingowy z imprezami starych samochodów na ulicach miasta oraz skuterów i motorówek na jeziorze Zaleskim to szczyt głupoty przynoszący największy efekt cieplarniany w mieście. To idiotyzm do potęgi. Wszystkim pseudo ekologom mogę doradzić, aby w swojej durnej walce o powstrzymanie zmiany klimatu, jak najliczniej pojechali na Ukrainę do Chersonia, do Azof Stalu i tam przywiązali się grubymi łańcuchami do bram zakładów które płoną nieustanie. Dzieje się tak już w setkach dużych miast, które płonąc dziennie produkują więcej smogu i innego diabelstwa niż Polska przez 10 lat a Złotów przez 100 lat.
A będzie tam BACZYŃSKI ze swoją migawką?
Wszystko fajnie wygląda. Ciekawe dla dych których fascynują nie tylko stare auta i ich rajdy, ale. Jednak, jak to się ma do centrum osiedla i wszystkich mieszkańców miasta także tej części, którzy na codzień swoich samochodów którymi dojeżdżają do pracy, nie mogą zaparkować w wolnym miejscu tam gdzie chcą, choćby w tych pokazanych na zdjęciach. Złotów, betonowe miasto i co rusz nowe inicjatywy puszczania smogu. Jak ma się czuć mieszkaniec, który lubuje się w starych zabytkowych piecach kaflowych. Używa je paląc w nim paliwem stałym jak węgiel i drewno a jednak jesienne demonstracje pseudo ekologię i władze miasta, straszą ich karami. Coś z tym wszystkim jest nie tak. Przecież nikt nie jest przeciwko czemuś co daje ciepło czy przyjemność posiadania hobby a co tego co nie kwalifikuje do użytkowania czy wjazdu w centrum miast tak jak to ma się rozwiniętych krajach. W tym miejscu należy podzuekować Burmistrzowi miasta że nie poprowadził tego rajdu przez promenadę i półwysep jeziora Miejskiego. Kiedyś, ktoś kto na uwagę młodemu człowiekowi powiedział aby ściszył magnetofon bo jego muzyka go drażniła tym bardziej że odpoczywał na plaży, dostał odpowiedź; każdy słucha taką muzykę, którą lubi. Można to przyjąć jako wytłumaczenie, tylko też trzeba się zastanowić, co by było gdyby każdy z swoim lubieniem i hobby wyszedł na ulice miast. Gdyby miasto Złotów, pozostało w swojej architekturze z lat dziewięćdziesiątych. Architekturze odnowionej dzięki nowej technologii jak i infrastrukturze drogowej, bez jej zacieśnione zabudowy deweloperskiej wraz z zmieniejszeniem przepustowości dróg oraz z zachowaniem zieleni z której słynął, to przy rozwoju i poszerzeniem zabudowy o obrzeża miasta z zapewnieniem wszystkim miejsc parkingowych, to takie imprezy napewno były by ciepło przyjęte, przez większość mieszkańców. Obecnie, kiedy nie mogą parkować na placach, wzniesieniach przy ulicach, przy swoich domach to chyba nikogo nie zdziwi że nie wszyscy są zadowoleni z tego że jednym w tym obcym można więcej a swoim mniej albo wcale.
Tak, Złotów to miasto emerytów pod wodzą Stasia W.