80 kilogramów - tyle karmy dla bezpańskich i porzuconych zwierząt zebrali w dniu ślubu Klaudyna Piersa i Piotr Lewandowski z Podgaj
- Trochę się bałam - mówi pani Klaudyna - jak goście weselni potraktują prośbę, żeby do kościoła przyjść z psią i kocią karmą zamiast kwiatów. Serce spotkało się jednak z odzewem serca - zebrano ponad 80 kilogramów karmy, którą Państwo Młodzi przekazali Towarzystwu Opieki nad Zwierzętami na ręce doktor Anny Marcinkowskiej z Okonka.
[[reklama]]
Porzucone zwierzęta często są zagłodzone i, aby je można było zaszczepić i odrobaczyć przed adopcją, trzeba je najpierw odkarmić. Dzieje się to nierzadko w tymczasowych domach dobrych ludzi. A potem wszyscy są zadowoleni - nowy właściciel zyskuje wiernego przyjaciela, pies lub kot jest szczęśliwy u nowego pana, a miasto czy gmina oszczędza na kosztach utrzymania zwierzęcia w schronisku.
Serdeczne podziękowanie od TOZ Okonek. Życzymy serca i chleba na nowej drodze życia.
A. Marcinkowska
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze