Reklama

Ach, śpij w Zakrzewie, czyli marzenie o hoteliku dla sportowców

03/04/2018 07:00
Miejsca noclegowe miałyby powstać na bazie siedziby „Jedności”. - Wystarczy tylko do góry podnieść. Daję to panom pod rozwagę – Eugeniusz Barabasz wraca do pomysłu sprzed lat

Prezesa „Jedności” aktywował kolega po funkcji, czyli prezes honorowy Tarnovii Tarnówka Eugeniusz Grzybek. W wywiadzie na naszych łamach mówił on o swoim marzeniu – budowie hoteliku, w którym zatrzymać się mogliby m.in. piłkarze wynajmujący stadion „Tarnovii”. Jest to jeden z lepiej utrzymanych obiektów w powiecie.

Tarnówka przymierza się do tego, bo kluby śpią w Jastrowiu, a do nich przyjeżdżają tylko grać mecze, za 200 złotych. A w Jastrowiu zostawiają całą kasę

– 23 lutego, podczas walnego zebrania „Jedności” Zakrzewo, mówił prezes Barabasz. Przypomniał, że temat stworzenia miejsc noclegowych nad siedzibą klubu wałkowany był jeszcze za wójta Jerzego Podlewskiego.

Reklama

Ciężko przekonać władze, że to ma sens

– wzdychał.


Czytasz artykuł premium. Pozostało jeszcze 92% tekstu
Zostań stałym Czytelnikiem.
Zaloguj się i subskrybuj wszystkie treści portalu [[pay]]

Dlatego też szukał sprzymierzeńców. Jednym z nich miał być Michał Falba, prezes OSP Zakrzewo. Strażacy wynajmują salę na wesela, więc miejsca noclegowe w pobliżu mogłyby podnieść atrakcyjność ich oferty.

Nie upieram się, że to musi być u nas u góry. To może być naprzeciwko straży, gdziekolwiek

– zachęcał E. Barabasz. Wówczas M. Falba milczał. Po kilku tygodniach mówi tak:

Jeśli w Zakrzewie miałyby powstać takie miejsca, to przy szkole. Tam są sale, orlik, siłownia. Poza tym szkoła ma sprzątaczki, osoby, które mogłyby się tym zająć. To trzeba utrzymać, mieć media, prać, sprzątać. 10 lat temu mieliśmy w remizie do 15 wesel i wtedy były pytania o nocleg. Dzisiaj wesel jest może 5 w roku i to osób miejscowych, które zatrzymują się u rodzin

Reklama

– zdaniem prezesa OSP o powodzeniu takiej inwestycji zdecydują wyłącznie pieniądze.

Jak coś nie jest poparte zyskami, to się nie uda…

Tyle że nikt jeszcze nie podjął się kalkulacji takiej inwestycji. Warto jednak zwrócić uwagę, że w samym Zakrzewie miejsc noclegowych jest jak na lekarstwo.

Na podstawie kultury możemy powiedzieć, że gdyby nie pokoje gościnne w Domu Polskim to ta działalność tak by nie wyglądała. Wszystkie warsztaty, spektakle, które robimy – ludzie mają gdzie mieszkać i przez to kosztuje nas to sporo mniej. Od miesiąca wszystkie pokoje wynajmujmy pracownikom, którzy budują dom w okolicy

Reklama

– Henryk Szopiński, który był gościem „Jedności” mówił o dziesięciu miejscach noclegowych w Domu Polskim. Ze wspólną łazienką, możliwością skorzystania z kuchni lub z posiłków w restauracji „Pod Sosną”. Organizując imprezy dom kultury wynajmuje pokoje w terenie, bo odwiedzające Zakrzewo zespoły gdzieś spać muszą. Zauważył przy tym, że budowa miejsc noclegowych to spory jednorazowy wydatek. Kto miałby go ponieść? Zdaniem Eugeniusza Barabasza kasę wyłożyć miałaby gmina, przy współudziale pieniędzy z programów i dotacji. Zresztą, co stwierdził członek klubu, a zarazem radny Rady Gminy Zakrzewo Krzysztof Doroszuk:

To jest zapisane w strategii rozwoju gminy.

Reklama

W dokumencie tym sporo miejsca poświecono turystyce, jednak zapisy te są ogólne. „Rozbudowanie infrastruktury turystycznej wokół zbiorników wodnych. Budowa szlaków turystycznych (pieszych, rowerowych, edukacyjnych). Umożliwienie rozwoju inwestycji hotelowych (pensjonaty o średnim i wyższym standardzie). Wprost o zaangażowaniu finansowym samorządu nie ma tam mowy. Czy można się więc dziwić, że wójt Henryk Dobrosielski nie dał się wciągnąć w dyskusję wywołaną przez prezesa Barabasza? Tym bardziej, że pomysł ten niekoniecznie musi spodobać się prywatnym przedsiębiorcom, działającym w branży turystyczno–hotelowej.

Za, a nawet przeciw

Zdecydowanie przeciwko angażowaniu publicznych pieniędzy w tworzenie bazy noclegowej w Zakrzewie występuje Anna Kanurska. Jej zdaniem w gminie jest ona mocno rozbudowana (w ubiegłym roku przybyło sporo domków całorocznych), także poza wysokim sezonem miejsc noclegowych jest o wiele za dużo.

Reklama

Ci, którzy wynajmują domki na pewno nie narzekają na nadmiar

– mówi współwłaścicielka „Poziomki”.

Jeśli sportowcy chcą robić biznes, to niech spróbują za własne pieniądze, wtedy będą wiedzieli, jak to jest

– rozdrażniona dodaje, że też by chciała, aby gmina jej dołożyła do inwestycji. Przy okazji przypomina, że samorządowcy obiecali zadbać o plażę w Kujanie (uważa ją za rozczarowanie), chodniki, ławki i oświetlenie.

Miała być ścieżka spacerowa wzdłuż jeziora, piana była bita i nic nie zostało zrobione

Reklama

– wytyka niespełnione obietnice.

Wyniki sądy przeprowadzonej na portalu jakiś czas temu

Z kolei Ewa Ginda z Folwarku „Hawaje” w Starej Wiśniewce uważa, że pieniądze na hotelik gmina może wyłożyć, ale musi później o niego dbać.

Jeżeli chcemy, żeby jakiś standard był zachowany, to trzeba wokół tego chodzić. Mówię o odpowiedzialność ludzi, którzy będą się tym zajmować

– twierdzi.

Na „tak” są Krystyna Skrentna z Osowca i Irena Janczewska z Drożysk Małych. Pierwsza co prawda zrezygnowała z agroturystyki i zlikwidowała swoje pięć miejsc noclegowych („to się nie opłaca, dzieci też nie chcą się tym zajmować”), ale pomysł E. Barabasza popiera.

Reklama

Jak ktoś przyjedzie, to w samym Zakrzewie nie ma gdzie się zatrzymać. A jeśli gmina wybuduje hotelik, to gmina będzie pieniądze za to brała, nie?

– w swoim stylu odpowiada na pytanie, czy samorząd powinien się w to angażować. Natomiast Irena Janczewska konkurencji się nie boi.

Im więcej miejsc noclegowych, tym lepiej, a to klient zdecyduje, u kogo chce się zatrzymać. U nas atrakcją jest jezioro Borówno, czyste powietrze, ale nade wszystko miejscowa ludność. Goście mówią: jacy fajni ludzie

– właścicielka gospodarstwa agroturystycznego „Ibir” słynie z pozytywnego nastawienia do życia.

Reklama

Podobnie jak Eugeniusz Barabasz. On nie szuka wczasowiczów, bardziej sportowców.

Mamy halę, Orlika, boiska, będzie promenada wokół jeziora – moglibyśmy to wykorzystać

– wciąż zachęca władze gminy do zastanowienia się nad pomysłem budowy miejsc noclegowych. Bo choć celem samorządu nie jest zarabianie, to jednak dochód z wynajmu obiektów, np. na obozy sportowe, pomógłby utrzymać wymienione obiekty. I nad tym prosi się zastanowić.[[/pay]]

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Fan kurnika - niezalogowany 2018-04-04 23:18:18

    Kogut na Wójta.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    prezes - niezalogowany 2018-04-04 21:46:17

    Jak się coś przekazuje do publicznej wiadomości należy to sprawdzić a nie rozsiewać BZDURY...

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Łukasz Opłatek - niezalogowany 2018-04-04 09:21:07

    Dzień dobry. Z wypowiedzi prezesa. To jego cytat z zebrania "Jedności".

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości