Dzisiaj w Złotowie na chodniku przy ulicy Wojska Polskiego młodzi ludzie grali i śpiewali dla niepełnosprawnego miłego i przyjaznego pieska
Dorota i Tomasz, pochodzący z Bydgoszczy zbierają pieniądze na leczenie adoptowanego psa, postrzelonego przez myśliwych.
Poznajcie historię Pralinka widzianą jego własnymi oczami.
Ja Pralinek z moją przyrodnią siostrzyczką Frygą wyjechałem na drugi koniec Polski by odwiedzić matkę Frytkę i brata Juniora, dowiedziałem się wiele rzeczy o sobie. Urodziłem się 21 września 2017 roku, matka miała nas dziewięciu, dostałem zdjęcia z mojego dzieciństwa, gdzie miałem jeszcze nóżki, na pierwszym zdjęciu wśród mojego rodzeństwa to ja ten który siedzi, na drugim zdjęciu ten z wyciągniętymi pięknymi nóżkami to znowu ja. Ech gdyby nie strzelali do mnie miałbym piękne zdrowe i długie nóżki. Na zdjęciu kolejnym stoję twarzą w twarz z moim bratem Juniorem, no i zdjęcie z moją mamą a pomiędzy nami moja pierwsza Pani u której się urodziłem. Na kolejnych zdjęciach to ja. Ech jaki byłem piękny, a teraz...Zamiast nóżek jeżdżę własnym mercedesem. Kiedy mnie postrzelili miałem trzy śruty w sobie, jeden to nawet w kręgosłupie. Potrzebowałem wtedy pomocy i szczególnej opieki od moich właścicieli, ale zamiast mnie ratować to trzymali mnie w szopie przez pół roku zranionego z pościeranymi kościami no i w wielkim bólu. Bardziej bolało mnie coś innego. Ja chory walczący o życie zostałem odstawiony do szopy a na moje miejsce moi właściciele których tak kochałem przywieźli do domu nowego małego i zdrowego pieska, to nim się opiekowali, nosili go na rękach i mieszkał w domu....a ja?. Ja poraniony fizycznie i jeszcze bardziej psychicznie wołałem o pomoc, lecz mnie nikt nie zauważał i nikt nie brał już na ręce.....Ech....płakałem w samotności.....a teraz ? ...Animalsi mnie uratowali, zawieźli do szpitala we Wrocławiu, po kilku operacjach zostałem zaadoptowany. Teraz mój los całkiem się odmienił. Jestem kochany i noszony na rękach no i mieszkam w domu, dużo podróżuję, odwiedziłem mamę i brata, otrzymuję różne smakoszki, jeżdżę własnym mercedesem, czuję się ważny i jestem szczęśliwy. A kiedy wracam z podróży, to bardzo się cieszę że zawsze wracam do tego samego domu.
Pralinek ma swoją stronę (wystarczy w wyszukiwarce na facebooku wpisać jego imię). Każdy może także wpłacić donację na koszty leczenia i pampersów pieska na konto: 40 1090 1072 0000 0001 3705 9721.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Uśpić i tyle. Dzieci ratujmy a nie psy
Zależy Ci na dzieciach i masz takie burackie podejście do życia? Obyś żadnego nie wychowywał osobiście.
Dobrze że są tacy ludzie którym nie był jego los obojętny i mam nadzieję że tamtych ludzi spotkała sroga kara
Dio gościa na samej górze .Ciebie powinni dawno usypać bo nie nadajesz się do społeczeństwa . Kto nie kocha zwierząt nie potrafi też kochać ludzi .
Myśliwy pewno chlal gorzale i psa pomylil z sarna? Bez winy bo kasta sedzuiwska jest ...
Wolę dać na schronisko dla psiaków niż rydzykowi.
Brawo dla tych państwa którzy opiekują się pieskiem. To jest bohaterskie poświęcenie braciom mniejszym kiedy są w potrzebie. Nagłaśnianie takiej podstawy jest godne naśladowania. Wiele razy słyszymy jak różnej rasy psy ratują z opresji ludzi dorosłych jak i dzieci. Ktoś kto mówi że kogokolwiek należy uśpić i po problemie nie zasługuje na uwagę i prędzej czy później pożałuje swoich poglądów na rzecz własnego bólu i cierpienia. Jeszcze raz wielkie uznanie dla opiekunów pieska który jak widać pomimo kalectwa czuje się szczęśliwym.
Do gościa z pierwszego komentarza: To ratuj! Jest mnóstwo dzieci, które potrzebują pomocy. Nic nie stoi na przeszkodzie, żebyś zorganizował ciekawe wydarzenie, które pomoże dzieciom choć w małym procencie. Być może kiedyś, kiedy będziesz zgorzkniałym staruszkiem przebywającym w domu opieki Tobie tez ktoś pomoże.
Założę się że gość powyżej nigdy złamanego grosza nie dał nawet na dzieci. Dla Was kochani brawa i ogromne ukłony. Napewno wesprze y.
A ja tego gościa popieram. Założę się, że każdy z Was mając wybór ratowania swojego dziecka i potrzeby pieniędzy na leczenie a z drugiej strony ratowania psa czy kota za pieniądze to zdecydowana większość wybierze dziecko. Taka prawda. Spoko, że robią akcje i za to wieki szacun. Każdy może sam zdecydować na co da kasę ale od razu takie wasze krytykowaanie gościa co napisał to co myśli jeż żałosne. PS. Wolałabym żeby zamiast 10 schronisk został utworzony np. jeden szpital rehabilitacyjny dla dzieci czy też dorosłych.
Tłumaczenie ze pies i kot to żywe czujące istoty świadczy o tym ze społeczeństwo inteligentne nie jest. Chorych dzieci leżących pod przysłowiowym płotem nie widziałam a zwierzęta i owszem. Pełno nadludzi na około z genem cwaniactwa i chamstwa. Do gadania wszyscy do działania kilku i jeszcze pod zmasowaną krytyką tych którzy nigdy nic nie zrobili dla innych. O tempora o mores
Do Majki: A dlaczego każesz wybierać? Czy jak ktos pomoże psu to z automatu ma zakaz pomagania dzieciom? Sa różne organizacje, jedne pomagają dzieciom, inne osobom starszym, jeszcze inne chorym na nowotwory. Na szczęście nikt nie każe nam wybierać komu pomóc, chyba ze sami sobie nakładamy takie ograniczenia. Ty chciałabyś wybierać: Pomóc choremu dziecku czy bliskiemu, który cierpi na raka? Zdecydowałabyś kto jest "mniej ważny" ? To po co wybierać w tym przypadku, skoro można pomóc w obu?
Wspaniała akcja i przykład dla innych zwłaszcza dzieci, którym rodzice powinni przy okazji tłumaczyć, ze warto pomagać potrzebującym i pozwolić wrzucić przysłowiowy grosz na pomoc psiakowi. Osobiście wolę pomagać zwierzętom, bo generalnie ludzie maja większe szanse na pomoc. Ostatnio pod biedronką stał człowiek z kartką i reklamówką, by wrzucać tam datki, był upośledzony. Ludzie udawali, ze nie widzą. Dałam mu kilka złotych. Jak ktoś ma chęć pomocy, nie różnicuje czy człowiek czy zwierze. Po prostu pomaga, w odruchu serca. Potem dobro powraca. Naprawdę..
Drogi kolego/koleżanko. Czy ja kazałam wybierać jedno? Ja bym wybrała dzieci inni zwierzęta a niektórzy pomagają wszystkim.
Pewien złodziej z Torunia dostał z naszych podatków od obecnego rządu około 200 milionów złotych, ale nie słyszałem żeby komukolwiek pomógł. Te 200 baniek by uratowało wiele dzieci i poprawiło komfort życia chorych. Nam by zostało tylko pomaganie zwierzakom, a tak musimy pomagać tym i tym.
Super inicjatywa! Wspaniały i dzielny piesek oraz cudowni ludzie. Artykuł poświęcony tylko i wyłącznie pieskowi więc po co te komentarze że lepiej pomóc ludziom A nie zwierzętom? Nie wchodź,nie czytaj i nie pisz głupich komentarzy. Nikt nie każe Ci pomagać więc gościu nie pisz bzdur że pieska lepiej uśpić.
Uśpić i tyle. Dzieci ratujmy a nie psy
Zależy Ci na dzieciach i masz takie burackie podejście do życia? Obyś żadnego nie wychowywał osobiście.
Dobrze że są tacy ludzie którym nie był jego los obojętny i mam nadzieję że tamtych ludzi spotkała sroga kara