Reklama

Aktywna nieobecność radnego

07/02/2017 07:00
Tak można określić sposób wykonywania mandatu radnego przez Michała Kruszyńskiego, który prowadzi w statystykach nieobecności na komisjach i sesjach Rady Miejskiej Jastrowia

W tym roku odbyło się dwanaście sesji Rady Miejskiej Jastrowia. Radny Michał Kruszyński uczestniczył w dziesięciu z nich, z tym że z pięciu wychodził przed zakończeniem obrad. Jeszcze gorzej wygląda jego frekwencja na posiedzeniach wspólnych komisji rady. Na siedem posiedzeń, w których udział brała komisja oświaty, której jest członkiem, na dwóch w ogóle się nie pojawił, a na pozostałych pięciu nie zostawał do końca. Jeśli zaś chodzi o oddzielne posiedzenia komisji oświaty, to spośród pięciu, na których protokołowano obecności, nieobecny był raz i jeden raz wychodził wcześniej.

Nie ma sobie nic do zarzucenia

Nieobecności i notoryczne opuszczanie posiedzeń rady przed ich zakończeniem zwracają uwagę. Czym są spowodowane?

Reklama

Przede wszystkim obowiązkami rodzinnymi i pracą zawodową

– wyjaśnia Michał Kruszyński. Przyznaje, że tych przybyło mu pod koniec roku, między innymi z tego powodu, że urodziło mu się drugie dziecko.

Nie chodząc na komisje czy sesję tracę z tego tytułu dietę, ale to nie jest dla mnie najważniejsze. Jeżeli np. dziecko mi choruje, opiekę ma do 17., a widzę, że na sesji czy komisji mówi się już w kółko to samo i wiem, że już nic ciekawego nie będzie, bo znam program obrad, to po prostu wychodzę zajmować się rodziną

Reklama

– tak radny tłumaczy swoje wcześniejsze wyjścia. Czy w związku z tym ma czas, aby odpowiednio wypełniać mandat radnego i reprezentować swój okręg? M. Kruszyński nie ma wątpliwości, że tak.

Chciałbym uspokoić, że szeroko interesuję się tym, co dzieje się na sesjach i komisjach, nawet jeśli jestem na nich nieobecny.

W przypadku absencji radny odsłuchuje dźwiękowe nagrania z sesji, które pobiera z biura rady. W ten sposób chce mieć pewność, że nic go nie ominęło, bo protokół nie oddaje, według niego, w pełni przebiegu spotkań radnych. Radny nie był także na ostatniej sesji, na której uchwalono budżet na 2017 rok, ale zapewnia, że wie, co się na niej działo i zapowiada, że swoje zdanie w pewnych tematach zaprezentuje na kolejnym spotkaniu.

Reklama

Krzywo patrzą

Nie wszyscy są w stanie bagatelizować niską frekwencję radnego. Poproszony o komentarz w tej sprawie przewodniczący rady Piotr Kurzyna nie odniósł się bezpośrednio do Michała Kruszyńskiego, ale dał do zrozumienia, że tak częste nieobecności nie powinny się zdarzać. 

Sesje planowane są najczęściej w godzinach popołudniowych, jak w mało których samorządach. Głównie po to, aby wszyscy radni aktywnie w nich uczestniczyli. Jest to także udogodnienie dla mieszkańców, którzy również mogą przyglądać się obradom naszej rady. Komisje wspólne także odbywają się popołudniami. Planowane terminy obrad na cały rok podaję radnym z dużym wyprzedzeniem. Nieobecności lub wcześniejsze opuszczanie obrad powinny być zatem wyjątkiem, a nie regułą

Reklama

– odpowiedział. Bardziej bezpośredni jest burmistrz Piotr Wojtiuk, który nie raz na sesjach wytykał Michałowi Kruszyńskiemu małe zaangażowanie w prace rady i podczas dyskusji z opozycyjnym radnym zarzucał mu spowodowany tym brak rozeznania w sprawie.

Nieobecny, ale aktywny

Krytyka ze strony burmistrza z jednej strony oburza radnego, ale z drugiej stanowi dla niego punkt wyjścia do obrony i wykazania, że jest aktywnym radnym.

Zachowania burmistrza, który mi to wytyka i to na formalnym posiedzeniu rady, na którym jest gościem, jest niesmaczne. Mówiłem mu, że nie życzę sobie takich zachowań, bo to nie on jest moim pracodawcą i nie on powinien mnie rozliczać. Pewnie by chciał, żebym tak jak niektórzy radni po prostu siedział cicho i podnosił rękę tak jak on sobie życzy, ale tak nie będzie

Reklama

– radny przechodzi do kontrataku, zarzucając burmistrzowi, że ten chce go zdyskredytować w oczach opinii publicznej. Podkreśla także, że mimo nieobecności i tak czuje się dużo bardziej aktywny niż niektórzy radni ze 100% frekwencją.
Rzeczywiście, gdy już Michał Kruszyński pojawi się na sesji lub komisji to chętnie zabiera głos i często wchodzi w polemiki z burmistrzem. Korzysta także z prawa do interpelacji i składania wniosków. Zdaje się, że nie przejmuje się, iż swoimi nieobecnościami dostarcza argumentów adwersarzom.

Owszem, zdarza się, że gdy poruszę jakiś temat na sesji to z drugiej strony pada: Panie radny, przecież omawialiśmy to na komisji. Bez względu na to, czy byłem, czy nie byłem na tej komisji miałem prawo przespać się z tematem, przemyśleć go i mieć dodatkowe wątpliwości. To są tanie chwyty, które mnie nie ruszają

Reklama

– mówi Michał Kruszyński. Dodaje także, że to sesje są najważniejsze, gdyż to na nich zapadają wiążące decyzje. Jednym z ważniejszych głosowań jest jednak na pewno to nad przyjęciem budżetu, a na tym akurat radnego nie było. Piotr Wojtiuk nie ma wątpliwości, że radny w ten sposób lekceważy wyborców i to oni go rozliczą, a nie burmistrz. Zastrzeżeń co do wykonywania obowiązków radnego przez Michała Kruszyńskiego nie ma natomiast Krzysztof Nagórski, który jest przewodniczącym opozycyjnego klubu radnych. Jest przekonany, że nieobecności radnego spowodowane są ważnymi powodami. Radny Nagórski zaznacza także, że zdarzające się absencje kolegi z klubu nie wpływają na wyniki głosowań, a radny Kruszyński ma doświadczenie z poprzednich kadencji i na pewno korzysta z niego, aby dobrze reprezentować swoich wyborców.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Jastrowiak od 1948 - niezalogowany 2017-02-11 10:47:59

    Po pierwsze . Czy każdego Radnego nie obowiązuje przypadkiem usprawiedliwianie swojej nieobecności ,czy też uzgodnione z Przewodniczącym Rady opuszczanie obrad przed ich zakończeniem? Po drugie zastanawiający jest samozachwyt swoją osobą Pana Radnego ! Czy to Radny z obozu ,,burmistrzowskiego,, , czy opozycji , każdego obowiązuje kultura osobista. Takie wychodzenie sobie z obrad ,bo ,,gadają w kółko to samo,, rzuca niezbyt pozytywny obraz treściwości obrad tego Gremium!

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    jastrowiak - niezalogowany 2017-02-10 07:44:56

    O ile wiem Piotr, to leczy się twój brat i to już od wielu lat. Więc nie wmawiaj innym choroby.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Mieszkaniec sypniewa - niezalogowany 2017-02-09 21:53:18

    Prosze redakcje aktualnosci zlotowskich o zablokowanie komentowania artykułów o Jastrowiu, niestety u nas kampania wyborcza juz sie rozpoczęła i widzimy że kilka osób atakuje pana burmistrza w sposób chamski, który nie przystoi temu portalowi. A i pozdrawjam karakana, pora odwiedzic znowu lekarza... Ludzie mówią zbysiu ze w główce juz się pomieszalo, tabletki od specjalisty szwankuja?? :) mierny karakan co nic w życiu nie osiągnął..

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości