W tym roku odbyło się dwanaście sesji Rady Miejskiej Jastrowia. Radny Michał Kruszyński uczestniczył w dziesięciu z nich, z tym że z pięciu wychodził przed zakończeniem obrad. Jeszcze gorzej wygląda jego frekwencja na posiedzeniach wspólnych komisji rady. Na siedem posiedzeń, w których udział brała komisja oświaty, której jest członkiem, na dwóch w ogóle się nie pojawił, a na pozostałych pięciu nie zostawał do końca. Jeśli zaś chodzi o oddzielne posiedzenia komisji oświaty, to spośród pięciu, na których protokołowano obecności, nieobecny był raz i jeden raz wychodził wcześniej.
Nieobecności i notoryczne opuszczanie posiedzeń rady przed ich zakończeniem zwracają uwagę. Czym są spowodowane?
Przede wszystkim obowiązkami rodzinnymi i pracą zawodową
– wyjaśnia Michał Kruszyński. Przyznaje, że tych przybyło mu pod koniec roku, między innymi z tego powodu, że urodziło mu się drugie dziecko.
Nie chodząc na komisje czy sesję tracę z tego tytułu dietę, ale to nie jest dla mnie najważniejsze. Jeżeli np. dziecko mi choruje, opiekę ma do 17., a widzę, że na sesji czy komisji mówi się już w kółko to samo i wiem, że już nic ciekawego nie będzie, bo znam program obrad, to po prostu wychodzę zajmować się rodziną
Reklama
– tak radny tłumaczy swoje wcześniejsze wyjścia. Czy w związku z tym ma czas, aby odpowiednio wypełniać mandat radnego i reprezentować swój okręg? M. Kruszyński nie ma wątpliwości, że tak.
Chciałbym uspokoić, że szeroko interesuję się tym, co dzieje się na sesjach i komisjach, nawet jeśli jestem na nich nieobecny.
W przypadku absencji radny odsłuchuje dźwiękowe nagrania z sesji, które pobiera z biura rady. W ten sposób chce mieć pewność, że nic go nie ominęło, bo protokół nie oddaje, według niego, w pełni przebiegu spotkań radnych. Radny nie był także na ostatniej sesji, na której uchwalono budżet na 2017 rok, ale zapewnia, że wie, co się na niej działo i zapowiada, że swoje zdanie w pewnych tematach zaprezentuje na kolejnym spotkaniu.
Nie wszyscy są w stanie bagatelizować niską frekwencję radnego. Poproszony o komentarz w tej sprawie przewodniczący rady Piotr Kurzyna nie odniósł się bezpośrednio do Michała Kruszyńskiego, ale dał do zrozumienia, że tak częste nieobecności nie powinny się zdarzać.
Sesje planowane są najczęściej w godzinach popołudniowych, jak w mało których samorządach. Głównie po to, aby wszyscy radni aktywnie w nich uczestniczyli. Jest to także udogodnienie dla mieszkańców, którzy również mogą przyglądać się obradom naszej rady. Komisje wspólne także odbywają się popołudniami. Planowane terminy obrad na cały rok podaję radnym z dużym wyprzedzeniem. Nieobecności lub wcześniejsze opuszczanie obrad powinny być zatem wyjątkiem, a nie regułą
Reklama
– odpowiedział. Bardziej bezpośredni jest burmistrz Piotr Wojtiuk, który nie raz na sesjach wytykał Michałowi Kruszyńskiemu małe zaangażowanie w prace rady i podczas dyskusji z opozycyjnym radnym zarzucał mu spowodowany tym brak rozeznania w sprawie.
Krytyka ze strony burmistrza z jednej strony oburza radnego, ale z drugiej stanowi dla niego punkt wyjścia do obrony i wykazania, że jest aktywnym radnym.
Zachowania burmistrza, który mi to wytyka i to na formalnym posiedzeniu rady, na którym jest gościem, jest niesmaczne. Mówiłem mu, że nie życzę sobie takich zachowań, bo to nie on jest moim pracodawcą i nie on powinien mnie rozliczać. Pewnie by chciał, żebym tak jak niektórzy radni po prostu siedział cicho i podnosił rękę tak jak on sobie życzy, ale tak nie będzie
Reklama
– radny przechodzi do kontrataku, zarzucając burmistrzowi, że ten chce go zdyskredytować w oczach opinii publicznej. Podkreśla także, że mimo nieobecności i tak czuje się dużo bardziej aktywny niż niektórzy radni ze 100% frekwencją.
Rzeczywiście, gdy już Michał Kruszyński pojawi się na sesji lub komisji to chętnie zabiera głos i często wchodzi w polemiki z burmistrzem. Korzysta także z prawa do interpelacji i składania wniosków. Zdaje się, że nie przejmuje się, iż swoimi nieobecnościami dostarcza argumentów adwersarzom.
Owszem, zdarza się, że gdy poruszę jakiś temat na sesji to z drugiej strony pada: Panie radny, przecież omawialiśmy to na komisji. Bez względu na to, czy byłem, czy nie byłem na tej komisji miałem prawo przespać się z tematem, przemyśleć go i mieć dodatkowe wątpliwości. To są tanie chwyty, które mnie nie ruszają
Reklama
– mówi Michał Kruszyński. Dodaje także, że to sesje są najważniejsze, gdyż to na nich zapadają wiążące decyzje. Jednym z ważniejszych głosowań jest jednak na pewno to nad przyjęciem budżetu, a na tym akurat radnego nie było. Piotr Wojtiuk nie ma wątpliwości, że radny w ten sposób lekceważy wyborców i to oni go rozliczą, a nie burmistrz. Zastrzeżeń co do wykonywania obowiązków radnego przez Michała Kruszyńskiego nie ma natomiast Krzysztof Nagórski, który jest przewodniczącym opozycyjnego klubu radnych. Jest przekonany, że nieobecności radnego spowodowane są ważnymi powodami. Radny Nagórski zaznacza także, że zdarzające się absencje kolegi z klubu nie wpływają na wyniki głosowań, a radny Kruszyński ma doświadczenie z poprzednich kadencji i na pewno korzysta z niego, aby dobrze reprezentować swoich wyborców.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Po pierwsze . Czy każdego Radnego nie obowiązuje przypadkiem usprawiedliwianie swojej nieobecności ,czy też uzgodnione z Przewodniczącym Rady opuszczanie obrad przed ich zakończeniem? Po drugie zastanawiający jest samozachwyt swoją osobą Pana Radnego ! Czy to Radny z obozu ,,burmistrzowskiego,, , czy opozycji , każdego obowiązuje kultura osobista. Takie wychodzenie sobie z obrad ,bo ,,gadają w kółko to samo,, rzuca niezbyt pozytywny obraz treściwości obrad tego Gremium!
O ile wiem Piotr, to leczy się twój brat i to już od wielu lat. Więc nie wmawiaj innym choroby.
Prosze redakcje aktualnosci zlotowskich o zablokowanie komentowania artykułów o Jastrowiu, niestety u nas kampania wyborcza juz sie rozpoczęła i widzimy że kilka osób atakuje pana burmistrza w sposób chamski, który nie przystoi temu portalowi. A i pozdrawjam karakana, pora odwiedzic znowu lekarza... Ludzie mówią zbysiu ze w główce juz się pomieszalo, tabletki od specjalisty szwankuja?? :) mierny karakan co nic w życiu nie osiągnął..
A zastraszanie jest karalne panie K
Panie Kruszyński pan mitoman jest
Panie Kruszyński Panu się coś pomyliło komentowanie nie jest karalne widać pan się czegoś boi
Ja też nie
Z tym waleniem radnego po ry...u to masz rację. Widać na zdjęciu jaki obity.
TO NIE JA
Doskonale wiem, że zachorował. Ale nikt go nie nakłaniał, do zrzeczenia się mandatu. Nikt, a już na pewno nie Wojtiuk, nie zarzucał mu, że źle wywiązuje się ze swych funkcji. INTENCJA TEGO ARTYKUŁU JEST JASNA- "KRUSZYŃSKI ŹLE WYWIĄZUJE SIĘ ZE SWEJ FUNKCJI I MUSI ODEJŚĆ". I wiadomo, kto za tym stoi.
Jasne ale mimo to połowę diety otrzymywał
Mylisz się , radny o którym mówisz ciężko zachorował .
W poprzedniej kadencji jeden z radnych opuścił większość sesji Rady i posiedzeń komisji. Jakoś nie słyszałem, aby temu radnemu na łamach AL zarzucano nieobecności. Nic też nie słyszałem o nakłanianiu do zrzeczenia się mandatu. Czy dlatego, że radny nie był w opozycji, że nie zadawał niewygodnych pytań?
Panie N. Już raz Pana prokuratura namierzyła i wtedy machnąłem ręką, drugi raz nie popełnia tego błędu.
W tym Jastrowiu to albo komuniści albo złodzieje, a potem Świat się śmieje.
Teraz poczuje jak to jest publicznie kogoś gnoić tak jak on to robil kupę lat i z innych ludzi drwil i dolewal oliwy do ognia a sam nie jest święty pisma donoszą że swojego czasu mualem problem z alkoholem kobiety źle traktowal dochodziły od niego a mamusia do kościółka biegala po zapomogi i paczki od księży panie Kruszyński żenada Pana dawno powinni wywalić bo pan nic sobą oprócz gnojeniem ludzi nie potrafi ale czas Pana rozliczy i będzie Pan micno tego żałował.
Facetowi pewnie marzyła się kariera dłuższa niż poprzednika . Żeby to osiągnąć od sześciu lat neutralizuje potencjalnych rywali i pozbywa się opozycji, by ludzie uwierzyli, że jest najlepszym i niezastąpionym. Dlatego słusznym jest dwukadencyjność. Kandydat wie, że idzie na maksymalnie dwie kadencje i realizuje swój program. Po tym okresie wraca do swoich wcześniejszych obowiązków.
Beata jest tania
O ile wiem to, aby być pielęgniarką w przychodni należy najpierw odbyć określoną czasowo praktykę w szpitalu. POWTARZAM "ODBYĆ", A NIE PRZYNIEŚĆ ZAŚWIADCZENIE, ŻE SIĘ JĄ ODBYŁO.Tak przynajmniej było kilka lat temu.
Czy to prawda ze boguska daje na lewo i prawo, a kurdupel tlucze ja za to?
Beata, przecież ty nigdy tak naprawdę na niego nie głosowałaś!
A później sprawdzimy to i owo.
JA TO BEACIE PROPONUJE POWRÓT DO SZKOŁY , ZALICZENIE 4 ALBO 5LAT I PONOWNE ZDANIE EGZAMINU DOJRZAŁOŚCI, TO MOŻE ALE NIE KONIECZNIE I NIE MA PEWNOŚCI, CZY ZACZNIE MYŚLEĆ I ROBIĆ TO CZEGO JĄ NAUCZONO, BO NARAZIE JEST AROGANCKA W STOSUNKU DO PACJENTÓW I NIE WYSTAWIA NAJLEPSZEJ OPINI PRZYCHODNI DR. WOZNIAKOWSKIEGO...
TYLKO ZOBACZCIE JAKI "JAD" SIĘ SĄCZY TU NA FORUM, I PRAWIE WSZYSTKIE "WYPOWIEDZI" SĄ NA "NIE", ARMIA BURMISTRZOWSKICH "PISAKÓW" WALI PO R...JU W BIEDNEGO RADNEGO, NO NIECH NO PIS PRZEFORSUJE 2- KADENCYJNOŚĆ, TO POZBĘDZIEMY SIĘ JEDYNEGO , NAJWSPANIALSZEGO , SŁOŃCA NARODU , NIEOMYLNEGO , OJCA WSZYSTKICH JASTROWIAKÓW PANA BURMISTRZA WOJTIUKA!!!
ja ostatni raz na niego głosowałam
Boguśka
Brak słów, przykład idzie z góry. Poziom zerowy.
Został wybrany na radnego przez radnych czy ,,publicznie"" przez wyborców?
Piszesz Beata o swoim mężu?
I dodam jeszcze że tchorzliwy i prymitywny
Beata jest tania
W dzisiejszych czasach trudno o niezależną prasę. Ponieważ trudno utrzymać się z kolportażu gazet, trzeba liczyć na reklamodawców i dających ogłoszenia. Ogłoszeniodawca bez trudu może więc zamówić sobie pismaka, żeby pochwalił lub napisał coś o przeciwnikach (bo inaczej ogłoszenia będą gdzie indziej). Pochwały pod adresem zleceniodawcy nie muszą być przesadne. Pochwałami w rodzaju „najlepszy…”, „świetny pomysł…”, „wspaniały plan…”, „trudno, go będzie zastąpić…” zajmą się piszący komentarze. Podobnie jest z artykułami o przeciwnikach. W tych artykułach także nie ma napastliwości. Atakami zajmują się piszący komentarze, którzy nie przebierają w środkach. Oczywiście komentarze w obydwu wypadkach piszą te same dwie lub trzy osoby- znajomi lub z rodziny. Żeby stworzyć wrażenie podpisują się różnymi nickami.
Powinien tłumaczyć przed radą. Po co publicznie
Radny jak radny
Szkoda że on o tej zasadzie zapomina w stosunku do innych osób.
Bo to nie prawda. Kto za pośrednictwem środków przekazu publicznego głosi nieprawdę o osobie publicznej wpływając negatywnie na jej wizerunek... oj chyba jest na to paragraf. Miłego pisania.
Ludzie całkiem Was podjęło? Nawet gdyby to była prawda to po co mieszacie dziecko do rozgrywek dorosłych?! Widać brak konstruktywnych argumentów...
musi dilera zmienic bo ten go oszukuje
on wczorajszy czy po spozyciu ?
przedtem miał 1 dziecko teraz ma 2 i dalej dyma
A ty jesteś tania
Ów radny jest bezradny, ponieważ go nie ma.
Czytaj ze zrozumieniem - przychodzi podpisuje listę i za jakiś czas nie ma go - wychodzi, formalnie jest więc obecny.
Artykuł świadczy tylko o tym jakim dla władzy niewygodnym radnym jest ów radny. W poprzednich kadencjach radni również z tego co pamiętam opuszczali spotkania a jednak nie było o nich artykułów. Przedszkole...
Czytaj ze zrozumieniem, nie ma go nie otrzymuje
Żenada to po co pchał się do rady ? Można być w opozycji, nie zgadzać się z burmistrzem , takie ma prawo. Ale obowiązkiem jest być na sesjach rady , za to otrzymuje co miesiąc 650 zł.
ales ty głupi ojczenasz
Uważam, że radny reprezentuje lepiej swych wyborców, niż niejeden, który jest na każdej sesji. Niektórzy są tylko po to, żeby pokazać szefowi, że są. Cała ta zadyma jest tylko po to, żeby radnego zdyskredytować. Najlepiej, gdyby na sali byli sami "za", a "Słońce nasze kochane" będzie robiło to, co będzie chciało i nikt o nic nie zapyta. A Beacie proponuje, żeby lepiej zajęła się pacjentami. Z Sypniewa dochodzi coraz więcej krytyki, co do obsługi lekarskiej.
Zabił mnie ten komentarz, niech moc będzie z Tobą ;-)
Widzę że połowa urzędu już komentuje. Zobaczymy ilu radnych oficjalnie podziekuje burmistrzowi za stan chodników i ulic za ostatni weekend.
Cisza ludzie p.w.
Panie Michale pisze pan że "nie podniosę ręki bo on tak sobie życzy -czy to oznacza ze posiada pan uzasadnione argumenty przeciw - czy tak dla zasady NIE bo NIE . Opozycja to nie tylko krytyka -opozycja to inny punkt widzenia na dany temat ale cel powinien być wspólny - dobro naszych mieszkańców.
i to są skutki 500 plus narobic dzieci diete radnego pobrac i mozna zyc .Ten artykuł skopiowałem i udostepnie go przed wyborami Co do .Nagórskiego brak słów zero logicznego myslenia......itd
Dokładnie! Odebrać mandat i niech buja wrotki skoro taki zajęty jest sprawami w domu ! Hmm jest na bieżąco bo bierze nagrania z obrad i słucha w domu haha idąc tym tokiem myślenia czy ja mogę dzis nie iść do pracy ? Wezmę kasę fiskalną do domu i wszystko nadrobie! Ja pierd....niech w końcu tu jakaś bomba spadnie bo już dość tych buców z radzie !!!
tak, są inni chętni...do widzenia dla tego pana
To odebrać mu mandat,przecież wiecie jak to się robi.Na jego miejsce czekaja inni.
Po pierwsze . Czy każdego Radnego nie obowiązuje przypadkiem usprawiedliwianie swojej nieobecności ,czy też uzgodnione z Przewodniczącym Rady opuszczanie obrad przed ich zakończeniem? Po drugie zastanawiający jest samozachwyt swoją osobą Pana Radnego ! Czy to Radny z obozu ,,burmistrzowskiego,, , czy opozycji , każdego obowiązuje kultura osobista. Takie wychodzenie sobie z obrad ,bo ,,gadają w kółko to samo,, rzuca niezbyt pozytywny obraz treściwości obrad tego Gremium!
O ile wiem Piotr, to leczy się twój brat i to już od wielu lat. Więc nie wmawiaj innym choroby.
Prosze redakcje aktualnosci zlotowskich o zablokowanie komentowania artykułów o Jastrowiu, niestety u nas kampania wyborcza juz sie rozpoczęła i widzimy że kilka osób atakuje pana burmistrza w sposób chamski, który nie przystoi temu portalowi. A i pozdrawjam karakana, pora odwiedzic znowu lekarza... Ludzie mówią zbysiu ze w główce juz się pomieszalo, tabletki od specjalisty szwankuja?? :) mierny karakan co nic w życiu nie osiągnął..