Zwrócił się do nas pan Krzysztof Parda, który w Wielkanoc miał okazję skorzystać z kaczkomatów. Niestety, wizyty w Złotowie nie zapamiętał zbyt dobrze. Oto dlaczego.
„Jak co roku, wraz z całą rodziną, wybraliśmy się na święta do Złotowa. Choć to dopiero koniec marca, pogoda wyjątkowo piękna, słoneczko świeci, dzieci nie można utrzymać w domu. Zapada decyzja - idziemy na spacer. Oczywiście promenada, półwysep zamkowy, siłownia na świeżym powietrzu i na koniec najnowsza atrakcja Złotowa, tzw. „kaczkomaty”, obowiązkowy przegląd portfeli, ile mamy złotówek i można ruszać. Miasto ładne, zadbane, widać, że przez ostatnie lata dużo się zmieniło. Docieramy nad promenadę. Krótki spacer, szybciutko siłownia, bo oczywiście kaczki czekają. Już jesteśmy przy automatach z karmą, dzwonią w garściach złotówki, dzieci przepychają się, kto ma wrzucać złotówkę, a kto wyjmować kulkę. I tu się atrakcja kończy - automat przyjmuje złotówki, ale karmy w nim już nie ma. Jedna, druga, trzecia złotówka, a kulki z karmą jak nie było, tak nie ma. Dzieci prawie łzy w oczach, dorośli zakłopotani. W nocy powrót do Poznania i pytanie syna: „Tatuś, dlaczego przy tych automatach zostaliśmy oszukani?” Nasuwa się pytanie: czy miasta nie stać na zakup automatu, w którym, jak się skończy karma, włączy się blokada i nie będzie przyjmował monet? Obawiam się, że nie tylko moje dzieci zostały w ten sposób oszukane. Ja i moja rodzina jeszcze nie raz przyjedziemy do Złotowa, o przygodzie z „kaczko matami” pewnie zapomnimy, jednak niesmak pozostał”.
Problem ten poddajemy pracownikom Urzędu Miejskiego w Złotowie pod rozwagę, by ta atrakcja Złotowa zostawiała u przyjezdnych lepsze wspomnienia. Zwłaszcza, że kilka miesięcy temu ten sam problem zgłaszał radny Krystian Cichański.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Nie czytałem większych głupot od dawna. Korzystam z tego kaczkomatu i działa prawidłowo. Jak się chce na opiniach 2 osób budować teorię spiskową to pewnie że można i da się. Polacy narzekacze. Jak czytam o tym kaczkomacie to Złotów stawia się za przykład innym miastom. Kaczki pewnie znacznie mądrzejsze i do własnego gniazda nie wpróżniają się wzorem niektórych mieszkańców.
Brawo. Zawsze znajdzie się jakiś baran, który wplecie w dowolny temat politykę.
Nas spotkało to samo. Dzieci były bardzo zawiedzione!
Radni przed sesją chodzą nerwowo po swoich terenach i szukają tematu, by dopierd... burmistrzowi. W akcie desperacji szukają haków w innych okręgach.
Kaczkomat to wspaniały pomysł i realizacja pana burmistrza. Proszę radnych nie obrażać. Nie mają z tym pudłem nic wspólnego.
taki kaczkomat jacy radni...
no to jest przecież prawdziwy KACZKOmat. bierze kasę i nic w zamian nie daje.
kaczek jak na lekarstwo, to i nie kaczkomat pusty...a to kolejny przyklad jak zlotow potrafi wyrzucic w bloto pieniadze ktore moglyby zostac przeznaczone na cos bardziej pozytecznego...tymbardziej jak sie patrzy na te kaczki na moscie...ale to zlotowiacy wybieraja radnych ktorzy zamiast spelniac oczekiwania mieszkancow nie robia doslownie nic a jak juz robia to po to aby utrudnic zycie
Nie czytałem większych głupot od dawna. Korzystam z tego kaczkomatu i działa prawidłowo. Jak się chce na opiniach 2 osób budować teorię spiskową to pewnie że można i da się. Polacy narzekacze. Jak czytam o tym kaczkomacie to Złotów stawia się za przykład innym miastom. Kaczki pewnie znacznie mądrzejsze i do własnego gniazda nie wpróżniają się wzorem niektórych mieszkańców.
Brawo. Zawsze znajdzie się jakiś baran, który wplecie w dowolny temat politykę.
Nas spotkało to samo. Dzieci były bardzo zawiedzione!