Reklama

Auta na śmieci

20/02/2020 07:00

Coraz większy jest problem z odpadami po samochodach. Indywidualne naprawy, nielegalne działalności – „garażowcy” pozbywają się odpadów jak i gdzie popadnie.

Przed kilkoma dniami jeden z mieszkańców naszego miasta próbował odstawić stertę części samochodowych do Miejskiego Zakładu Usług Komunalnych. Były tam m.in.: opony, zderzaki, siedzenia. Zakład nie przyjął tych części. Ich posiadacz pozbył się ich kilkaset metrów dalej, przy garażach Spółdzielni Mieszkaniowej Piast przy ulicy Powstańców.

– Ponieważ wcześniej był w MZUK–u, bez problemu udało nam się go namierzyć i przywołać do porządku – mówi komendant Straży Miejskiej w Złotowie, Ryszard Macanko. Wyjaśnia, że MZUK nie przyjął tych odpadów, ponieważ nie są komunalne.

Reklama

– To wszystko pochodziło albo z remontów samochodów, albo z rozbiórki. Trudno mi określić, czy z jednego auta, czy z większej ilości samochodów. Gabarytowo była to w przybliżeniu wielkość samochodu – dodaje strażnik miejski.

Mężczyzna miał się tłumaczyć, że w MZUK–u nie pozwolono mu legalnie pozbyć się odpadu.

– Gdy namierzyliśmy tego pana, rozmawialiśmy z nim i tłumaczyliśmy, że nie może odstawiać takich części w taki sposób. To nie jest zresztą pierwszy taki przypadek, bo podobne odpady kiedyś już tam znajdowaliśmy. Zresztą w wielu miejscach miasta można znaleźć takie rzeczy, w mniejszej czy większej ilości – komendant straży przyznaje, że to duży problem w Złotowie. Co więc robić z takimi odpadami, skoro nie przyjmuje ich MZUK?

Reklama

Garaż to nie warsztat

– Należy zacząć od tego, że na terenie Związku Gmin Krajny nie można na własną rękę przeprowadzać remontów przy samochodach. Tymczasem właśnie w garażach SM Piast, ale nie tylko tam, bo w innych częściach miasta również, zauważamy taki problem. Ludzie często sami przeprowadzają naprawy. Nie tylko swoich pojazdów, ale również w ramach takiej garażowej działalności. Garażowej, bo dosłownie robią to po garażach, nie mają legalnie zarejestrowanych firm. I takich działalności na terenie miasta jest prowadzonych bardzo dużo. Później te osoby w nielegalny sposób pozbywają się odpadów ze swojej pracy – przyznaje komendant.

– Na terenie Związku Gmin Krajny obowiązuje regulamin o utrzymaniu czystości. Jest tam wyraźnie zapisane, że właściciel pojazdu może go naprawiać wyłącznie w granicach niewielkich czynności, dotyczących drobnych elementów. Może wymienić świecę, żarówkę, itd., natomiast absolutnie nie wolno gromadzić takich rzeczy w większej ilości. To mogą jedynie legalnie działające warsztaty samochodowe, które w zupełnie innej procedurze niż dotyczy to odpadów komunalnych, przy ewidencji prowadzonej na rzeczy typu oleje, akumulatory czy opony, odstawiają odpady powstające w wyniku swojej działalności – wyjaśnia Macanko.

Reklama

– Z warsztatami samochodowymi nie mamy generalnie problemów. Inna sprawa z „garażowcami” – dodaje.

Nie wszystko przyjmą

– Ta sytuacja sprzed kilku dni dotyczy takiego właśnie rodzaju działalności. To jest pierwszy przypadek w tym roku, jaki udało nam się ustalić. Ale jest ich znacznie więcej. Ludzie często myślą sobie, że zdejmą lekko puknięty zderzak, na Allegro kupią inny i wymienią, bo się znają. A co ze starym zderzakiem? I analogicznie z innymi częściami? – zauważa komendant Macanko.

Co zatem z nimi? Są przecież osoby, które, chcąc zaoszczędzić na wizycie u mechanika, same naprawiają samochody. Jak legalnie pozbyć się takiego odpadu?

Reklama

– Są pewne możliwości. Są firmy, które przyjmują opony lub plastik. Czy konkretnie zderzaki, a z tych zderzaków coś później produkują. Trzeba znaleźć taką firmę i tam to przekazać, zapewne na określoną opłatą. Nie można tego oddać do warsztatu samochodowego, bo te nie mogą gromadzić takich rzeczy. Ich właściciele mogą legalnie odprowadzać tylko taki odpad, który sami wytworzą w swoim warsztacie – wyjaśnia Macanko. W jakiej firmie można zatem zostawić odpad?

– W Złotowie takich nie ma, ale w internecie można znaleźć ogłoszenia. Trzeba też pamiętać, że nie każda firma może wszystko przyjąć. Nie znam np. firm, które przyjmowałyby samochodowe siedzenia – podkreśla komendant.

Reklama

Strażnik miejski przyznaje, że mężczyzna, który pozostawił odpady przy spółdzielczych garażach, przyznał się do tego.

– Mamy potwierdzenie, że po naszej interwencji legalnie się ich pozbył – potwierdza.

– Tak powinno być ze wszystkimi częściami czy pojazdami, które są wycofane z ruchu. Ich właściciele mają obowiązek przekazać takie samochody wyłącznie do firm, które się tym zajmują – poucza.

Piotr Steffen, fot. straż miejska w Złotowie

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Gość - niezalogowany 2020-02-20 07:25:38

    W czym problem? Przy kupnie, czy przy sprowadzeniu auta państwo z góry pobiera opłatę recyklingową więc nie powinno być problemu.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    gość 2020-02-20 07:36:15

    To jest jakaś porażka! Dwukrotnie chciałem legalnie oddać śmieci do MZUKU, nawet segregowane i odmawiano mi ich przyjęcia. Każdy pracownik miał inną wersję. Może to po prostu lenistwo? Dopóki nie będzie można oddać śmieci bezproblemowo (nawet za opłatą!), graty będą lądowały w rowach. Taka jest prawda, niestety.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Gość - niezalogowany 2020-02-20 08:11:09

    To za chwilę remontu w domu nie będzie można przeprowadzić na własną rękę. Kpina jakaś, szczególnie to o tym błotniku...

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama