Reklama

Bal na sto par!

24/02/2018 08:00
O odnawianym, „sercem budowanym” Domu Strażaka, wiekowych tradycjach Ochotniczej Straży Pożarnej w Krajence i dawnych balach kostiumowych, na których królowały szalone przebrania opowiada prezes Andrzej Martin

„Sercem budowane” to krótkometrażowy film z 1983 roku, opowiadający o społeczniku Janie Waldowskim, który po trzydziestu latach pracy dla OSP stał się legendą i patronem krajeńskich strażaków. Dziś Dom Strażaka przechodzi gruntowny remont. Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej dołożył 70 tysięcy złotych na termomodernizację budynku. Całkowity koszt wynosi około 200 tysięcy. Ocieplanie elewacji i przebudowa pomieszczeń trwają od września 2017 roku. Do końca lipca firma budowlana zobowiązała się zakończyć remont. Oglądając stan zaawansowania prac można przypuszczać, że Dom zostanie oddany do użytku nieco wcześniej.


Czytasz artykuł premium. Pozostało jeszcze 92% tekstu
Zostań stałym Czytelnikiem.
Zaloguj się i subskrybuj wszystkie treści portalu [[pay]]

Strażacy z Krajenki trzykrotnie zmieniali siedzibę. Budowniczym trzech Domów Strażaka od 1959 r. do 1983 r. był Jan Waldowski. Historia powstawania Domu wiązała się z wieloma perturbacjami. Pierwszy wybudowany przez strażaków dom przekształcono na Miejski Dom Kultury, drugi na dom handlowy, trzeci i ostatni przy znamiennej ulicy Floriańskiej 6 szczęśliwie działa do dziś. Spod tego adresu strażacy wyjeżdżają na akcje ratownicze. Obecny Dom to potężny obiekt o kubaturze ponad 7,5 tysięcy m3. Znajduje się w nim sześć mieszkań, które zamieszkują głównie strażacy. Budynku niestety nie odnawiano od lat. Od 1983 roku, czyli od momentu oddania do 2017 roku nie znaleziono środków na konieczne przebudowy. Powoli Dom Strażaka odzyskuje dawną świetność.
Siedziba przy Floriańskiej posiada wielką, mieszczącą znacznie ponad sto osób salę bankietową. W niej od początku rokrocznie odbywają się bale strażaka, imprezy karnawałowe i okolicznościowe.

Reklama

Jeden z pierwszych bali maskowych OSP w sali gimnastycznej

Dzięki temu Dom Strażaka tętni życiem. Imprezy towarzyskie od dyskotek po bale i wesela skupiają całe generacje. Drugi Dom Strażaka (od 1969 roku) stanowił prężną placówkę kulturalną i znaczącą konkurencję dla Miejskiego Ośrodka Kultury. Strażacy zachęcali miejscową ludność do działań społecznych, a Dom Strażaka w Krajence stał się ogniskiem amatorskich działań kulturalnych. Przy Domu Strażaka powstawały liczne koła zainteresowań i zespoły młodzieżowe, np. orkiestra dęta czy zespół mażoretek.

Reklama

Genowefa Waldowska w stroju żaby

W latach 50. przy OSP funkcjonował nawet amatorski zespół teatralny, który wyrósł z grup młodzieżowych zgromadzonych przy świetlicy. Z pierwszych wieczornic powstała koncepcja wspólnej gry. Zespół złożony m.in. z druhów wystawił w Krajence i okolicy dwie komedie Aleksandra Fredry „Pan Damazy” i „Dożywocie”. Kostiumy i rekwizyty wypożyczano od mieszkańców Krajenki i z teatrów poznańskich.

Od 1952 r. do 1970 r. do programu imprez włączono i rokrocznie organizowano bale maskowe i sylwestrowe. Do dziś przetrwały tylko te drugie. Druh Andrzej Martin z rozrzewnieniem i uśmiechem wspomina dawne bale maskowe. Opowiada o konkursach na najlepsze przebranie i niezwykłej determinacji gości, którzy przebierali się dość nietuzinkowo i do końca balu nie można było rozpoznać, kto jest kim. Wśród strojów dominowały niekonwencjonalne zestawienia, np. przebranie za piec lub choinkę. Na jednej ze starych fotografii widnieje uśmiechnięta Genowefa Waldowska przebrana za żabę. Swoim kostiumem kobieta wywalczyła główną nagrodę w konkursie na najlepszy strój.

Reklama

Dziś po teatrze i balach maskowych nie ma śladu. Może tylko archiwalne zdjęcia. Nie oznacza to jednak, że tradycja zabaw zginęła. Wręcz przeciwnie, imprezy dla różnych grup (w tym roku z racji krótkiego okresu karnawału) odbywają się niemal co tydzień. Dom Strażaka to nie tylko instytucja reakcji na zdarzenia kryzysowe. To też ośrodek kultury i edukacji społecznej. Po remontowanym obiekcie oprowadza naczelnik Piotr Baranowski. Zaczynamy od wystrojonej na bal sali bankietowej. Mieszkańcy Krajenki często bawią się na strażackim parkiecie. Kto wie, może niedługo w murach Domu Strażaka znów odbędzie się szalony bal kostiumowy z gośćmi przebranymi w tak nietuzinkowy sposób?

Reklama

Uczestnicy tegorocznego balu strażaka

Ochotnicza Straż Pożarna w Krajence powstała dzięki inicjatywie starosty Złotowa Conrada, który upoważnił burmistrza Siega z Krajenki do powołania OSP. Ochotnicza Straż Pożarna w Krajence powstała w 1889 roku. Wtedy też została umundurowana i wyposażona w cztery sikawki ciśnieniowe i jedną ręczną. Prawdopodobnie pomysł powstania Ochotniczej Straży Pożarnej w Krajence wypłynął od mieszkańców, wszak w 1688 r. wielki pożar strawił prawie całe miasto. Za rok OSP Krajenka czeka 130 rocznica powstania.[[/pay]]

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości