Twarz służy do wielu rzeczy. Do radości i smutku. Do buziaków, grymasów i dąsów. Bywa, że do wstydzenia się. Bartkowi ma służyć do zmiany biegów. Chciałby nią trafiać w specjalny joystick. I jeszcze oprzeć dłonie o niepełnym uchwycie o podpórki. I ruszyć. Przed siebie. Ku wolności.
Pierwszy jej zew poczuł trzy lata temu. Na parkingu za domem kultury położył ręce na pedałach i zaczął kręcić. I się wkręcił.
Od razu złapałem bakcyla. Nie miałem problemu z jego napędzeniem, od razu ruszyłem z kopyta
– opowiada o teście handbike’a. To rower, a dokładniej rowerowa dostawka do wózka inwalidzkiego. W jednej chwili B. Kabattek zamarzył, by ją mieć. By „zakwasić” barki, których na co dzień mało używa. By zmusić się do siedzenia prosto i zmniejszania skoliozy. Zamarzył i… świat oblał go kubłem zimnej wody.
To wtedy kosztowało 20 tys. złotych! Podstawowa wersja, a ja, z tytułu swoich dysfunkcji, potrzebuję dodatkowych elementów (patrz: joystick, uchwyty, do tego przydałoby się wspomaganie)
– wspomina pracownik Gminnego Ośrodka Kultury w Lipce. Marzenia odłożył na półkę.
Siema! Bartek jest w pierwszym rzędzie. Radosny promyk dla Amelki – tuż przed sceną.
Gdy pada hasło, że trzeba komuś pomóc, to Bartek jest pierwszy
– mówi Marta Gram, jego koleżanka z pracy. Podkreśla odwieczny uśmiech Bartka, jakby ten miał go przyklejonego do twarzy. Nawet leżąc na szpitalnym łóżku, tuż po diagnozie skazującej go na wózek inwalidzki, Bartek się uśmiechał. Można to zobaczyć na zdjęciu i filmie opublikowanym na jego Facebooku. Czy można się więc dziwić, że gdy niedawno przypomniał sobie o marzeniu sprzed lat, świat zareagował wracającym dobrem? Pod filmami z jazdy na handbike’u i pływania Bartka posypały się komentarze fejsbukowiczów. Nie pytali: pomożecie?, lecz stwierdzili: pomagamy!
Filmy były o moich aktywnościach, nie miałem na myśli akcji charytatywnej
– komentuje B. Kabattek.
Niestety Facebook rządzi się swoimi prawami, rozkręciło się to tak, że nie miałem szans odmówić. Próbowałem się bronić, ale ta fala mnie przygniotła
– śmieje się tak, że policzkami unosi okulary w czerwonych oprawkach. Odzew świata podbudował go.
Poddałem się więc, idę razem z tą lawiną dobroci. Tyle osób chce mi pomóc, to dlaczego nie
– stwierdza w końcu.
Bo z Bartkiem lekko nie jest. Ma swoje zdanie i wie czego chce. I czego nie chce także. Gdy trzy lata temu współpracownicy zaproponowali mu, że pomogą zdobyć pieniądze na handbike’a, stanowczo odmówił.
Powiedział „nie”, bo są bardziej potrzebujący od niego
– wspomina M. Gram. Teraz też zastanawiał się czy potrzebuje takiego dodatku do życia i wózka. Czy już i czy na pewno on.
W poniedziałek 18 czerwca około dwudziestu osób przekonało go, że tak. Że to dla niego i dziś. Stawili się na puszczony w sieć apel Marty Gram i zadeklarowali pomoc. Wolontariusze będą zbierać datki do puszek podczas Rajdu na orientację Leśne Dukty oraz w trakcie Święta Wsi Krajeńskiej. To właśnie podczas ŚWK w specjalnie przygotowanym namiocie zaprzyjaźnione osoby będą wykonywać warkoczyki i tatuaże oraz malować paznokcie.
Pani Barbara Poziomska zaproponowała, że będzie robić analizy składu ciała. Kto będzie chciał, ten wrzuci coś do puszki, ale za każdą analizę firma jej męża wpłaci 10 zł
– Marta Gram podziwia dobroć ludzi. Ona co prawda zebrała ich chęci i wzięła na siebie koordynację działań akcji „Bartek pomaga, pomóżmy Bartkowi spełnić marzenie – handbike”, ale pomysł powstał samoczynnie. Niczym lawina, której nie da się zatrzymać. Można tylko dać się jej ponieść. W grupie na FB zrobiło to ponad osiemset osób.
Liczyłam, że gdyby był nas tysiąc i każdy dałby 30 zł, to mielibyśmy 30 tys. złotych! Jesteśmy w stanie to zrobić!
– emocjonuje się bibliotekarka. Potrzeby Bartka wyliczyła co do złotówki – jest ich 28 760.
Aby pomóc Bartkowi już teraz można wpłacać pieniądze na konto w Fundacji Złotowianka: 25 8944 0003 0002 7430 2000 0010 z dopiskiem „Darowizna dla Bartłomieja Kabattka K/115”. Jak również wrzucić do puszki stacjonarnej, która znajduje się w Gminnej Bibliotece w Lipce. Wkrótce ruszyć ma także zbiórka na portalu siepomaga.pl (możliwość wpłat przez sms).
To nie Bartek prosił o pomoc, tylko inni chcą mu pomóc
– podkreśla jeszcze raz M. Gram. Możesz być jednym z nich?
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze