Podczas wspólnego posiedzenia komisji rady, na którym burmistrz przedstawił projekt budżetu na 2018 r., pojawili się mieszkańcy ulic Bocznej oraz Jedności Robotniczej. Nie przyszli jednak protestować przeciwko temu, że zostali w tym projekcie pominięci, gdyż na obie drogi zapisano pieniądze. Czego więc chcieli?
W imieniu mieszkańców ul. Bocznej przemówił Mieczysław Jezierski. Zaczął od przypomnienia treści pism, które wcześniej skierowali do burmistrza oraz radnych, startujących z jego komitetu. Pod wnioskiem o ujęcie budowy drogi na ich ulicy w planie inwestycyjnym na 2018 r. podpisało się 49 „mieszkańców i użytkowników ulicy Bocznej”. Nawiązując do argumentów, które pojawiły się w treści tych pism, wypominał Piotrowi Wojtiukowi, że zadanie to było jego obietnicą wyborczą, a kadencja dobiega końca.
Odsuwanie w czasie przemyślanego programu wyborczego burmistrza i jego zespołu trochę zakrawa albo na oszukanie nas, albo na jakieś żarty niepoważne. Jestem daleki, żeby obrażać kogoś, nie jest to naszą intencją. Tylko chciałbym przemówić, chyba do sumienia już. Ja widzę jakieś traktowanie tych ludzi na Bocznej jako trzeci, czwarty sort, jako tych, którzy kupili działki w obrocie prywatnym, co często burmistrz podkreśla. Co z tego? Płacimy takie same podatki. W danej chwili miasto nie miało innych działek, to te kupiliśmy. Czy to jest jakaś ujma dla nas? Czy mamy za to pokutować?
– mówił rozgoryczony. Odniósł się także do zapisania w projekcie 800 tys. zł na przebudowę ul. Mickiewicza, czemu podczas wcześniejszej dyskusji dziwiło się także wielu radnych.
Deklaruję panu i radnym, że gdyby ul. Boczna wyglądała tak jak Mickiewicza, to by nas tutaj na pewno nie było. Trzeba umieć stosować miarę potrzeb i skali zagrożeń
– M. Jezierski nie ma wątpliwości, że to ich droga powinna mieć pierwszeństwo.
Skąd jednak wizyta mieszkańców i zgłaszane obiekcje, skoro burmistrz w projekcie zapisał na przebudowę ich ulicy 250 tys. zł? Otóż ta kwota nie wystarczy na wykonanie całej inwestycji, wycenionej na 800 tys. W 2018 r. miałby się rozpocząć pierwszy jej etap.
Rozkładanie tej inwestycji na trzy lata zafunduje nam horror niesamowity. Może dobrze by było, aby te wolne środki, które się pojawiają, zagospodarować i zrobić od razu, a nie na trzy lata krwawicę fundować mieszkańcom
Reklama
– przedstawiający się jako suweren z ul. Bocznej mówca tłumaczył, że do ul. Bocznej nie ma zbytnio innych dojazdów, a ciężki sprzęt na pewno pogorszy stan drogi. M. Jezierski pokusił się też o analizę budżetu i próbę wskazania, skąd wziąć pieniądze. Zwracał uwagę, że wydatki inwestycyjne to tylko 14% budżetu gminy, a z jego analizy wynika, że gminy średnio po 20% i więcej przeznaczają na ten cel. Wskazywał także, że gminie daleko jest do dozwolonego progu zadłużenia i w jego ocenie w kredycie tkwi potężna rezerwa.
Te 46 mln, które mamy zaplanowane, to są w dużej mierze puste pieniądze
Reklama
– burmistrz, odnosząc się do wypowiedzi M. Jezierskiego, tłumaczył, że większość budżetu to środki, które gmina otrzymuje na konkretne cele, np. blisko 20 mln to pomoc społeczna i nie może ich przeznaczyć na inne rzeczy. Przypomniał także, że gdy obejmował urząd to budżet inwestycyjny był dużo mniejszy i to m.in. dzięki jego działaniom udało się zwiększyć dochody własne gminy, a co za tym idzie możliwości inwestycyjne.
Pewnie w ogóle w budżecie na ten rok ul. Bocznej nie byłoby, bo rzeczywiście, i powiem to z całą odpowiedzialnością, bardziej popieram inwestycje na osiedlu Jedności Robotniczej. Bo tam, sprzedając działki od 2001 r., zawarliśmy kontrakt z ludźmi, którzy kupowali. To był błąd, że sprzedawaliśmy nieuzbrojone działki. Błąd, za który ci ludzie zapłacili. Staramy się to im wynagrodzić
Reklama
– wracał do argumentu kupna działek od gminy. Odpowiedź burmistrza co jakiś czas przerywał przewodniczący rady, upominając, że odbiega od tematu.
Panie przewodniczący. Pan również mieszka na ul. Bocznej i nie powinien w tej sprawie głosu zabierać
– odpowiedział wreszcie poirytowany Piotr Wojtiuk. Głos w sprawie zabrali także inni radni.
Kolego Mieczysławie, mieszkam w Jastrowiu od urodzenia. Mieszkam na ul. 2 Lutego 35 lat i przez 30 lat chodziłam po takiej samej drodze jak wy. Jestem za i moje koleżanki i koledzy, do których wystosowaliście pismo, też są za i dlatego chcemy od czegoś zacząć
Reklama
– mówiła Agnieszka Kazberuk. Stanęła ponadto w obronie ul. Mickiewicza. Według niej brakuje w mieście miejsca, gdzie można by się spotkać, zaprosić gości i właśnie w tym miejscu Jastrowia można stworzyć reprezentatywne centrum. Radna przestrzegała także przed konsekwencjami zadłużania gminy, co z kolei wywołało polemikę ze strony Ryszarda Króla, w którego okręgu ul. Boczna się znajduje. Podobnie jak M. Jezierski zwracał uwagę, że do maksymalnego dopuszczalnego zadłużenia jeszcze wiele brakuje.
Z czego to potem spłacać?
Reklama
– pytał go więc P. Wojtiuk.
Jak pan chce wiedzieć, to proszę zajrzeć tam na koniec ulotki wyborczej
– odgryzł się radny. Pośrednie stanowisko zajął P. Kurzyna, który podkreślił, że wskaźniki finansowe gminy są dobre, a kredyt planuje się co roku i choć nie zawsze jest w pełni wykorzystywany, to pokazuje to możliwości, jakie są w tym zakresie. W bieżącym roku zaplanowano 4 mln kredytu. Jak na razie nie wzięto żadnej pożyczki, ale skarbnik przewidywała, że może to być ostatecznie ok. 1,5 mln zł.
Nie chcę, żeby pan wmawiał radnym i mieszkańcom, że to jest niemożliwe do zrobienia.
Reklama
Wobec takich argumentów burmistrz przypominał, że to on jest odpowiedzialny za budżet.
Radni łatwo podniosą rękę i powiedzą: dobrze, zróbmy 50% zadłużenia. Gdybym ja się na to teoretycznie zgodził, to z czego to spłacimy? Z dochodów własnych? To za chwilę będziemy musieli podnieść podatki ludziom o 20%. Ja na to nie pójdę
– bronił swojego stanowiska.
Czy to że przegłosowaliśmy dwa wozy bojowe za 600 tys. spowodowało podwyżkę podatków?
– przewodniczący rady nawiązał do inwestycji, które nie były zaplanowane w budżecie na 2017 r., ale weszły do niego w trakcie realizacji.
Niech pan głupot nie opowiada, że 600 tys. spowoduje podniesienie podatków. Panie burmistrzu, niech pan nie manipuluje
– ostro polemizował.
Zupełnie na co innego wskazał natomiast Krzysztof Bzowski. Radny z Sypniewa przypomniał, że gminę w perspektywie kilku lat czeka w trybie nagłym konieczność budowy kanalizacji do Brzeźnicy i Sypniewa.
To jest około 10 milionów. Nie możemy więc zadłużać gminy, bo w najbliższym czasie przyjdzie nam kredytować te inwestycje w trybie nagłym, bo jeżeli tego nie zrobimy do 2020 roku, to ochrona środowiska nałoży na nas kary
Reklama
– tłumaczył.
Tutaj Krzysio mówi o Sypniewie, a gdzie ty byłeś? 20 lat jesteś radnym
– odpowiadał mu z kolei Adam Dzbuk, za co zebrał gromkie brawa. Radny reprezentujący Samborsko dziwił się burmistrzowi, że jeszcze nie zrobił ul. Bocznej, choćby dla spokoju, gdyż temat ten jest gwoździem programu niemal każdej sesji. Uważa więc, że gmina powinna umiejętnie sterować kredytem i wykonać tę inwestycję, choćby wiązało się to z koniecznością odłożenia o rok początku przebudowy ul. Mickiewicza.
Odpowiedzieć mieszkańcom ul. Bocznej chciał także Łukasz Cyruk, którego nazwisko zostało przywołane w jednym z ich pism. Młody radny skupił się na stronie formalnej i stylistycznej adresowanych do niego i do burmistrza pism. Wskazywał m.in., że podpisani są tam ludzie, którzy nie mieszkają na Bocznej, a z drugiej strony pytał, czy wszyscy mieszkańcy ulicy wiedzieli o tych pismach.
Chciałbym się dowiedzieć, kto jest autorem tego pisma?
– dociekał od R. Króla, który wyjaśniał, że mieszkańcy ul. Bocznej.
Powiem panu tak: ja bym się wstydził podpisać takie pismo. Zero akapitów, zero interpunkcji. Takie pismo od ludzi, którzy tam mieszkają. Tam nie mieszkają ludzie, którzy mają niższe wykształcenie
– słowa Ł. Cyruka wywołały wzburzenie wśród ich adresatów, co skłoniło przewodniczącego rady do ogłoszenia pięciu minut przerwy dla ostudzenia emocji.
Po przerwie przyszedł czas na wystąpienie mieszkańców ul. Jedności Robotniczej. Co ciekawe, nie byli oni obecni od początku spotkania, a ich pojawienie się można odczytać jako próbę dania odporu argumentom mieszkańców ul. Bocznej. Głos zabrała Marzena Kempska–Cybulska, a jej wypowiedzi towarzyszyła prezentacja zdjęć przedstawiających kompletnie rozmokłą drogę gruntową, z której woda zalewa całkowicie posesję.
Przed każdą burzą musimy stać z łopatami i kopać rowki, żeby nas nie zalało
– obrazowała, w jak trudnej są sytuacji. Dziękowała więc burmistrzowi, że ujął w projekcie 350 tys. zł na budowę kolejnego odcinka drogi na ich osiedlu.
Dzięki nam, mieszkańcom, do gminy weszło ok. 600 tys. zł [ze sprzedaży działek – przyp. red.]. Te pieniądze zostały przeznaczone w tamtych latach na inwestycje, a teraz my prosimy was o zaakceptowanie tego
– zwracała się do radnych.
I jeszcze jedno pytanie, bo nie wiem, czy Boczna wie: pan radny Król jest również radnym Jedności Robotniczej. Czy pan się naszą ulicą interesuje? Kiedy ja pana widziałam na naszej ulicy?
Radny zapewniał o swoim zainteresowaniu i wskazywał, że przecież jest w projekcie 350 tys. zł.
Ale to dzięki panu burmistrzowi. Mieszkańcy pisali petycje, podanie, prosili o to, żeby burmistrz przyjechał, a pan się na nas wypiął, bo pana interesuje ul. Boczna
– M. Kempska–Cybulska nie odpuszczała swojemu przedstawicielowi w radzie. Ten więc poinformował, że za pośrednictwem komisji rolnictwa i ochrony środowiska złożył do budżetu wniosek dotyczący ul. Jedności Robotniczej. Taką deklarację szybko zweryfikował P. Wojtiuk, który wygrzebał z segregatora pismo od tej właśnie komisji i z satysfakcją zaprezentował, tak R. Królowi jak i przybyłym na zebranie mieszkańcom, że nie ma w nim mowy o wskazanej ulicy. Ze strony części radnych podniosły się krzyki, że to manipulacja, a sam R. Król próbował, już w kuluarach, przekonać mieszkańców, że zabiegał o ich interesy. Obiecał, że pokaże im zapisy z protokołów posiedzeń komisji, które to potwierdzą.
Przewodniczący musiał po raz kolejny apelować o ostudzenie emocji, załagodzić sprawę próbował także P. Wojtiuk.
Wy jesteście trochę kibicem w tej sprawie. Macie wrażenie, że my tu zaraz nożami będziemy wycinać. Nie, my za chwilę będziemy razem pić herbatę. Trochę jak w Sejmie jest
– tłumaczył przybyłym na posiedzenie mieszkańcom, że mimo kłótni rozmawia z radnym i nie raz udaje im się dogadać.
Do budżetu wprowadziliśmy i jedną, i drugą ulicę i tak naprawdę R. Król w swoim okręgu zyskał najwięcej, bo inni z niektórych okręgów nie mają nic
– mówił burmistrz.[[/pay]]
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Nie znam się na ścianach kolankowych,ale zgadzam się z tym,ze w Jastrowiu chyba nikt nie zajmuje sie urbanistyka a o wyglądzie miasta nikt nawet nie myśli.Dlaczego Złotów tak pięknieje? Można? Można.Tylko trzeba miec odpowiednich ludzi i trzeba chcieć.A u nas nikt nie chce i nikt nie widzi,ze miasto jest po prostu brzydkie.
Pan były dyrektor zawsze miał ambicje do rządzenia z "drugiego rzędu" czy to za PZPR czy PO. Dopiero PiS wysłał go do lamusa historii.
Pan były dyrektor zawsze miał ambicje do rządzenia z "drugiego rzędu" czy to za PZPR czy PO. Dopiero PiS wysłał go do lamusa historii.
Może iwo jest z Wałcza ?
Słuchaj iwo hejterze to, że nie jesteś z Jastrowia zdradza cię nieznajomość naszych ulic. Nigdy nie było i nie będzie w Jastrowiu ul. Złotowskiej
Dokładnie. Gdzie byli mieszkańcy ul.Mickiewicza, ul. Konopnickiej, ul. Leśnej i ul. Złotowskiej?
pokaż mi gdzie jest te kilka kilometrów zrobionej drogi na Jedności Robotniczej???ma być droga przedłużona do ulicy krótkiej i ulica krótka jako łącznik z ulicą okrężną.widzę że mało wiesz,więc zapraszam na sesje jak będzie w UM i wtedy możesz się udzielać ,bo pisząc tu i tak nie jesteś anonimowy i pewnie jesteś zmanipulowany ,Pozdrawiam wszystkich :)
Jak można przekonać żołnierzy z pewnego ugrupowania, aby nie wykonali rozkazu generalisimusa. Ha
jakie 300m, tam już zrobiono kilka kilometrów. Nie kłam tylko trzymaj się faktów, Nie udzielaj sie tak, bo do wyborów jeszcze czas.
Ludzie jacy wy jesteście zawistni. Zapininacie o jednej podstawowej sprawie. Dzięki tej jak to nazywanie patologii skażonej do budżetu wpłynęło kilka kilka milionów że sprzedaży działek gdzie pieniądze zostały zainwestowane w miasto to tego nie widzicie. A teraz kiedy mieszkańcy proszą o drogę i to nie całą bo o odcinek w granicy maksymalnie 300m to już są be i niedobrzy. Jastrowiakom się nie dochodzi. Druga sprawa jazdy się wypowiada że czemu ta ulica i czemu ta a dlaczego na komisji w sprawie sesji nikogo nie było by ktoś walczył o swoje tylko te dwie ulicy bo widocznie anonimowo odważnej pisać a już publicznie to odwagi nie ma.
Czy ty znasz zasady uchwalenia budżetu???. Projekt przedstawia burmistrz a radni głosują więc ulice przekonywaly radnych o słuszności robienia ich ulic. Czy to tak ciężko pojąć?!
Hahaha. Odezwał się przedstawiciel jastrowskiej klasy średniej w gumofilcach i kartą rabatową w Biedronie. Powalający tekst nie ma co.
Ciebie już dawno Bóg opuścił kiedy odebrał ci rozum.
Przecież ulica Jedności będzie robiona, więc po co protestowaliście na tym spotkaniu? Wojtiuk Wam kazał? dobre he he , ludziki na kabelki z duracelkiem w pleckach. Nie wypowiadaj się, bo swymi słowami się mocno ośmieszasz.
Panie Darku. Skoro Wojtiuk ma być elitą tego miasta to strzeż mnie Boże. Chciałbym, aby jak najwięcej ludzi z klasy średniej zamieszkiwało Jastrowie, bo to przyczynia się do rozwoju i większych wpływów z podatków. Zróbcie i Boczną i Jedności ludziom niech mają normalne drogi, a nie klepiska. Mamy XXI wiek. Z ciekawości przejechałem się wszystkimi szlakami i nie ma co zazdrościć jednym i drugim. Dajcie spokój z tą czczą paplaniną i zawiściami politycznymi i bądźcie obiektywni.
Na dupiatych zasadach ściany kolankowej, które ustalił kiepski urzędnik. Najpierw zmieńcie ludzi odpowiedzialnych za urbanizację i wygląd miasta, a na Jedności warto sprawdzić, które domy nie spełniły wymogu ścianki kolankowej i te rozebrać...
Ty Prostaku, aż żal bierze że tacy ludzie maja prawo głosu
kolejny inteligent który pęka z zazdrości że nie stać go na kredyt. Kredyty są dla ludzi a ty mały człowieczku dostałeś po babci dwa pokoje i myślisz że chwyciłeś Pana Boga za nogi.
10/10 brawo dobrze powiedziane jaka elita to zwykli kredyciarze frankowi
Człowieku nie kompromituj się. Mówisz o elicie szkoda mi Ciebie bo jesteś mało inteligentny.
Co bierzesz w tym temacie ?
Boczna zawsze zostanie Boczną i będzie na boku . Nic ludzie nie zWOJTJUKUJECIE w tym temacie więc dajcie już na luz w tym temacie bo to się robi nudne.Zrozumcie wkońcu że nie jesteście ELITĄ tego miasta.
Radny K... populista mysli o swoim interesie a nie o mieszkancach osiedla JEDNOSCI Roboniczej.Ipytanie kiedy wojewoda zmieni nazwe ulicy
Jedną działkę czy kilka działek?
Lata lecą a ludzie się nie zmieniają. Odpuść trochę najlepiej pojedź na wakacje. Dobrze to Ci zrobi. Naprawdę martwię się o twoje zdrowie.
Powiedz otwarcie o co chodzi. Jakby radny Król miał działkę dwie ulice dalej to boczna byłaby już dawno zrobiona. Aha jeszcze jedno trzeba ukarać mieszkańców bocznej że wybrali Króla na radnego. Szach mat.
Na ulicach Jedności Robotniczej, Konopnickiej, Mickiewicza, Liszyka i innych też duża część prywatnych gruntów.
tylko debile głosują na królla
Byłem i widziałem co miało miejsce. Ulica Jedności Robotniczej naskoczyła na radnego Króla który będąc radnym nie tylko ulicy Bocznej ale również Jedności Robotniczej to cały czas stawał w obronie swojej ulicy nie patrząc na to że są inne ulice podlegający pod niego. Został zapytany przez mieszkanke Osiedla J.R czy wie gdzie leży ta ulica, kiedy był na niej ostatanio i czy rozmawiał z mieszkańcami jakie mają problemy. Bo dłuższym zastanowieniu odpowiedział że wczoraj czy przedwczoraj był - gdzie ulica J.R wyśmiała tą wypowiedz. Na koniec Pan Radny stwierdził że wnioskował o drogę dla J.R gdzie Burmistrz pokazywał wniosek pana Króla do budżetu na 2018 r i tu niespodzianka brak we wniosku ulicy Jedności Robotniczej.
jestem przeciwny budowie ul bocznej ,najpierw moja na wądołek
Najpierw drogi na os Jedn Robot a za 15 lat ul Boczną zrobic, a jak nie pasi to do Fortuny z żalami
Mieszkancy w/w ulic przychodzac nakomishe nie wiedzieli że w projekcie sa zapisane pieniadze na drogi. Dowiedzieli sie podczas odczytywania projejtu budzetu.A przedstawienie swoich argumentow mialo tez przekonac radnych by glosowali na przedstawione propozycje. Pan redakor troszke sie pospieszył z opinia.
Mietek nie kłam .W tym czasie jak ty kupowałes działke na ul.Bocznej ja sie budowałem na osiedlu Jednosci Robotniczej. i działek tam było jeszcze z 50 do sprzedania.zresztą jeszcze są .
Przecież to się robi juz denerwujace, paru bogatych cwaniak ów, którzy mają jakieś układy chcą żeby została zrobiona Boczna bo tam mieszkają i koniec kropka. Są zdecydowanie ważniejsze ulice niż ulica "Bogatych".
A dlaczego nie warto komentować ? Może warto zastanowić się czy wpierw infrastruktura na terenach sprzedanych mieszkańcom przez miasto, czy na obszarach gdzie zyskali i nadal będą zyskiwać prywatni właściciele gruntów. Merytoryczna dyskusja nikomu nie zaszkodzi.
Panie Mieczyslawie ma Pan absolutną rację. Nie jestem mieszkańcem ulicy bocznej ale widziałem co się na tej ulicy dzieje. Nie ulega żadnej wątpliwości że ta ulica powinna być szybko zrobiona. Odnośnie starej spiewki że działki nie zostały kupione od gminy tylko z rąk prywatnych aż się nie chce tej argumentacji komentować. Każdy kto traktuje mieszkańców poważnie nigdy nie użyje takiej argumentacji. Takie chwyty stosują nie lokalni patrioci tylko politykierzy. Generalnie słabi ludzie.
Nie znam się na ścianach kolankowych,ale zgadzam się z tym,ze w Jastrowiu chyba nikt nie zajmuje sie urbanistyka a o wyglądzie miasta nikt nawet nie myśli.Dlaczego Złotów tak pięknieje? Można? Można.Tylko trzeba miec odpowiednich ludzi i trzeba chcieć.A u nas nikt nie chce i nikt nie widzi,ze miasto jest po prostu brzydkie.
Pan były dyrektor zawsze miał ambicje do rządzenia z "drugiego rzędu" czy to za PZPR czy PO. Dopiero PiS wysłał go do lamusa historii.
Pan były dyrektor zawsze miał ambicje do rządzenia z "drugiego rzędu" czy to za PZPR czy PO. Dopiero PiS wysłał go do lamusa historii.