14 marca zagrali w Krakowie, a już następnego dnia mogliśmy ich posłuchać w warszawskim klubie Progresja. Fińsko-grecko-węgierska grupa power metalowa rozgrzała publiczność do czerwoności
Beast In Black odwiedził Polskę w ramach swojej trasy Dark Connection Tour 2023. Supportem była grecka formacja Firewind, grająca bardzo podobną muzykę do gwiazdy wieczoru. Support przypadł do gustu widowni - powermetalowa grupa greckiego gitarzysty Gusa G. zadebiutowała albumem „Between Heaven and Hell”. Na koncertach wypadają świetnie.
Choć Beast in Black grają krócej od Firewind - raptem od 2015 roku, na scenie wymiatają, a ich fani z ostatniego albumu „Dark Connection” naprawdę mogą być zadowoleni.
Członkowie kapeli nie kryją swej fascynacji Judas Priest czy Accept. Po sukcesie dwóch pierwszych płyt: „Berserker i „From Hell With Love”, podczas pandemii muzycy nagrali nowy album. Tak, to miks metalu z disco i popem z lat 80., ale właśnie o to chodziło – trzeci album grupy ma służyć głównie zabawie i rozrywce, z dystansem i przymrużeniem oka.
Dark Connection to nieco szalony album Beast In Black. Niektórzy uważają, że utwory z tej płyty są do siebie dość podobne, co może lekko nużyć. Dla mnie jednak w tym rodzaju metalu tak po prostu jest. Lubię takie granie, mnie się ta płyta nie nudzi – wręcz przeciwnie.
Anna Maria
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!