Burmistrzowi udało się przekonać nieprzekonanych. Uchwałę w sprawie zakupu budynku wojskowego w Nadarzycach na cele socjalne podjęto jednogłośnie. Będzie to pierwszy tego typu obiekt w powiecie
O planach zakupu jednego z budynków w Nadarzycach, należącego do 21 Poligonu Lotniczego, mówiło się już od dawna. Przynajmniej na dwóch sesjach Rady Miejskich Jastrowia dyskutowano o tym. Budynek ten zamieszkiwali kiedyś oficerowie, dzisiaj stoi pusty. Piotr Wojtiuk zaproponował, żeby gmina kupiła go na cele socjalne - miałyby się mieścić w nim mieszkania dla osób, które przebywają do tej pory w Domach Pomocy Społecznej lub mają takie skierowania. W tej chwili z domów takich w różnych częściach Polski korzysta dwunastu mieszkańców gminy Jastrowie, czterech czeka w kolejce.
Zanim jednak radni rozpoczęli dyskusję nad projektem uchwały, radny Michał Kruszyński złożył wniosek o odrzucenie jej w całości. Tłumaczył, że gmina nie będzie w stanie utrzymać tej nieruchomości, poza tym radni mają za mało danych na ten temat. Burmistrz Piotr Wojtiuk zapewnił, że do dyskusji jest dobrze przygotowany, czeka tylko na odpowiedni moment, żeby mógł się wykazać. Wobec takich argumentów radni większością głosów odrzucili wniosek Michała Kruszyńskiego. [[reklama]]
Piotr Wojtiuk na tablicy przedstawiał swoje wyliczenia, z których wynikało, że gmina miesięcznie na pobyt dwunastu osób w domach pomocy społecznej wydaje ponad dwadzieścia tysięcy złotych. W krótkim czasie trzeba będzie umieścić dodatkowo 4 osoby, co zwiększy koszty o około dziesięć tysięcy złotych. Tymczasem, po wielu pertraktacjach, Wojskowa Agencja Mieszkaniowa zgodziła się sprzedać budynek o ponad 300 m2 powierzchni za nieco ponad 50 tys. zł (wcześniej kwota ta oscylowała wokół 80 tys. zł). – To doskonały interes dla gminy; dostajemy sześć mieszkań za taką cenę, do tego jeszcze pomieszczenia gospodarcze – przekonywał burmistrz.
Radny Michał Kruszyński wątpił jednak, czy gmina podoła z utrzymaniem tego budynku. Jak mówił, koszty eksploatacji, głównie ogrzewania, są tam bardzo wysokie. Piotr Wojtiuk stwierdził, że kiedyś tak faktycznie było, bo po odłączeniu go od głównej sieci grzewczej lokatorzy, z uwagi na zimno, dogrzewali się piecykami elektrycznymi. Dzisiaj ten problem nie istnieje, bo jest nowe źródło ogrzewania. Burmistrz wyliczył również, ile to gmina otrzyma od przyszłych pensjonariuszy z tytułu czynszu. Wyjdzie na to, że pozostałe koszty do pokrycia przez gminę będą w sumie niewielkie.
Innym argumentem przemawiającym za kupnem jest stosunkowo mała odległość od Jastrowia, skąd pochodziłaby większość lokatorów. Dałoby to możliwość częstszego odwiedzania przez rodziny; dzisiaj część pensjonariuszy mieszka w domach oddalonych o kilkaset kilometrów od Jastrowia. [[nowa_strona]]
Z kolei kierownik Miejsko–Gminnego Ośrodka Pomocy Społecznej w Jastrowiu Jarosław Janusiak tłumaczył, że przyszłemu lokatorowi zostanie z emerytury czy renty więcej pieniędzy do własnej dyspozycji, ponieważ koszty opłacanego czynszu są znacznie mniejsze od kwoty, która była im do tej pory zabierana (do 70 procent).
Jednak, jak się okazało nie wszystkie argumenty przemówiły do sceptyków (było ich wśród radnych około 4-5), stąd dwukrotne prośby z ich strony o ogłoszenie przerwy w celu naradzenia się. W międzyczasie głos zabrała przewodnicząca Rady Powiatu Złotowskiego Jadwiga Harbuzińska–Turek, która gorąco apelowała o przyjęcie uchwały, bowiem kwota, za którą gmina może kupić tak okazały budynek, jest nie lada gratką. [[reklama]]
Po drugiej przerwie przewodniczący Jan Przybylski uznał, że czas wreszcie na głosowanie. Ku zdumieniu wszystkich okazało się, że uchwała przeszła… jednogłośnie, co nagrodzono oklaskami.
Burmistrzowi Piotrowi Wojtiukowi nie pozostało nic innego, jak podziękowanie radnym za poparcie jego inicjatywy.
Ryszard Mikietyński
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze