Większość osób, tworzących dotychczasowy zarząd, złożyła rezygnacje z pracy w SM, za powód podając brak współpracy z burmistrzem. Piotr Łosoś nie zgadza się z tym zarzutem. Uważa, że powody były inne
Pierwszy zarząd Samorządu Mieszkańców Łobżenicy został wybrany w lutym 2013 roku, po długim okresie starań, by taka jednostka powstała. W październiku 2016 roku przeprowadzono wybory uzupełniające zarządu, a 2017 r. rozpoczęła się druga kadencja SM. Przez ten czas zarząd podejmował wiele inicjatyw, od monitorowana gminnych inwestycji, przez organizację spotkań, wyjazdów, szkoleń i konkursów na współorganizacji dożynek na stadionie miejskim kończąc. Jednak z niedawnych doniesień wynika, że większość członków obecnego zarządu Samorządu Mieszkańców złożyła rezygnacje na ręce przewodniczącej jednostce od początku Bronisławy Mazurek.
Z pytaniem o powody takiej decyzji zwróciliśmy się do przewodniczącej SM. Bronisława Mazurek wskazała na oficjalne pisma, które trafiły do łobżenickiego magistratu. Pierwsze z nich, opatrzone datą 26 października, przyjęte w urzędzie 28 listopada, to rezygnacja Bronisławy Mazurek.
„Powodem rezygnacji z przewodniczenia zarządowi oraz działalności w Samorządzie Mieszkańców Łobżenicy jest brak współpracy ze strony burmistrza Łobżenicy. Większość działań była oceniania negatywnie. Nie wyrażano zgody na nasze pomysły i ośmieszano realizację podjętych projektów. Na część z nich otrzymaliśmy odpowiedź odmowną, czego przykładem może być sprawa chęci ufundowania i zamieszczenia tablicy upamiętniającej cmentarz żydowski czy przygotowania kącika w parku miejskim dla emerytów i osób starszych, bez konieczności przebywania z dziećmi na placu zabaw. Niechęć i brak współpracy z władzami miasta sprawiły również, że z pracy w zarządzie zrezygnowała większość jego członków” – czytamy w piśmie. Kolejne dokumenty to rezygnacje Ewy Kaczmarek – zastępcy przewodniczącej, Katarzyny Koryckiej–Walasiak – sekretarz SM oraz członków zarządu Anny Nowak i Pawła Kachla, którzy jako główny powód swej decyzji także wskazują na brak współpracy z burmistrzem.
Z pytaniem zwróciliśmy się również do burmistrza.
– Jestem zaskoczony decyzją członków Zarządu Samorządu Mieszkańców Łobżenicy o ich rezygnacji z funkcji powierzonej im przez mieszkańców Łobżenicy – mówi Piotr Łosoś. Dodaje, że dymisja większości zarządu świadczy o tym, że musiały być poważne powody, dla których tak się stało.
– Nie podejmuję się oceny pracy zarządu, bo to zawsze należy do mieszkańców, których zarząd reprezentował i działał w ich imieniu. Uważam, że podany przez członków zarządu powód braku współpracy z burmistrzem nie jest prawdziwy, to zrzucenie odpowiedzialności. Z taką argumentacją się nie zgadzam, bo jest nieprawdziwa i dla mnie krzywdząca. Samorząd Mieszkańców i zarząd był traktowany przeze mnie tak samo jak wszystkie pozostałe organizacje pozarządowe i stowarzyszenia w oparciu o Program Współpracy z Organizacjami Pozarządowymi. Samorząd Mieszkańców miał swoją autonomiczność i swobodę działania. Korzystał z pomocy finansowej i merytorycznej ze strony gminy. Uczestniczyłem we wszystkich spotkaniach Samorządu, na które byłem zapraszany, pokazując w ten sposób swoją współpracę, gdzie sobie wzajemnie za to dziękowaliśmy. Myślę, że powody dymisji zarządu SM są zupełnie inne, ale tę ocenę pozostawiam mieszkańcom Łobżenicy – mówi P. Łosoś. Co dalej stanie się z Samorządem Mieszkańców?
– Co do dalszych losów SM to uważam, że powinien kontynuować działalność w takim składzie zarządu, jaki będą chcieli mieszkańcy Łobżenicy. Bardzo sobie cenię wszystkie struktury, działające na terenie naszej gminy, które wpisują się w jej obywatelskość i już dzisiaj deklaruję wolę konkretnej współpracy i wspólnego działania, w tym wypadku – dla Samorządu Mieszkańców Łobżenicy – stwierdza P. Łosoś.
Sz. Chwaliszewski
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze