Poprzedni projekt wywołał kontrowersje, a bywało, że i salwy śmiechu. Projekt dzika przeszedł mały retusz plastyczny i wydaje się być już bardziej przyjazny od swojego poprzednika
Przypomnijmy, o nowym wcieleniu łobżenickiego dzika, który miał znaleźć się na herbie, fladze oraz pieczęciach miasta i gminy pisaliśmy na naszych łamach z początkiem roku. Wówczas to na sesji Rady Miasta wiceburmistrz Tadeusz Perliński przedstawił projekt, przygotowany przez toruńskich plastyków z Uniwersytetu Mikołaja Kopernika, zgodny z wytycznymi Komisji Heraldycznej, działającej przy Ministerstwie Administracji i Cyfryzacji w Warszawie. - Przygotowaniem dokumentacji zajęły się kompetentne osoby, posiadające umiejętności, uprawnienia i wykształcenie w dziedzinie heraldyki – mówił. Zdaniem Tadeusza Perlińskiego dzik odwoływał się do historii i był kompilacją swoich poprzedników. Nie przypadł jednak do gustu radnym.
Na dobranoc
Najbardziej oponował Piotr Łosoś, który propozycję potraktował w kategorii: absolutnie nie do przyjęcia. – Herb i flaga to są symbole gminy. Przez tego dzika, który dla mnie jest karykaturą, wzbudza to duże wątpliwości. […] ujmuje on powadze i wygląda śmiesznie – mówił radny. Na odwołania do historii, sugerowane przez Tadeusza Perlińskiego, Piotr Łosoś odpowiedział ripostą - Ten dzik, którego widzieliśmy, to jest żaden z tych dzików, które Pan pokazuje. On jest po prostu śmieszny i wygląda jak z bajki dla dzieci na dobranoc. Podobne stanowisko zajęła Rada Miejska, która doszła do wniosku, że dzika należy poddać obróbce plastycznej, by był mniej śmieszny a bardziej poważny. Mniej dziki a bardziej przyjazny. [[reklama]] Pojechali i zmienili
Do toruńskich rysowników z UMK udała się łobżenicka delegacja w składzie: Piotr Łosoś, Edward Starszak, Jan Dubiela oraz Wiesław Chwaliszewski. Wypadek i złamana noga uniemożliwiła wyjazd Tadeuszowi Perlińskiemu. Spotkanie polegało na konsultacjach z heraldykami i przedstawieniu im zarówno sugestii rady, jak i mieszkańców miasta i gminy. Efekt w postaci nowego projektu poddany zostanie konsultacjom na najbliższej sesji, pod koniec kwietnia. Tym razem powinien budzić mniejsze kontrowersje. Co ciekawe, okazuje się, że na jednej z tablic witających wjeżdżających do gminy Łobżenica, od strony Więcborka, można jeszcze odnaleźć wizerunek dzika kroczącego, który wydaje się być bardzo podobny do tego co w drugiej wersji przedstawili toruńscy plastycy.
Sz. Chwaliszewski
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze