– Całkiem możliwe – mówi burmistrz Wojtiuk. – Wiem nawet, gdzie byśmy to zrobili – dodaje prezes Białas.
O możliwości budowy stacji ładowania pojazdów elektrycznych w Jastrowiu poinformował burmistrz Piotr Wojtiuk. 28 marca, podczas sesji Rady Miejskiej w Jastrowiu, mówił:
– Ponieważ jesteśmy na trasie 11 i 22, rozmawialiśmy wstępnie o możliwości wspólnej budowy, ewentualnie ze spółką komunalną.
Wcześniej włodarz gminy spotkał się z przedstawicielem Enei, która „dostała zadanie z ministerstwa, by te stacje budować, w miarę możliwości wspólnie z samorządami”.
Dalsze rozmowy na ten temat prowadzić ma prezes Zakładu Energetyki Cieplnej i Usług Komunalnych w Jastrowiu, Grzegorz Białas.
– To bardzo fajny pomysł! – zapalił się szef spółki.
– Tym bardziej, że jesteśmy producentem energii.
Prezes ma nawet pomysł, gdzie stacja ładowania pojazdów elektrycznych mogłaby powstać, ale szczegółów zdradzać nie chce. Mówi za to, że skoro auta elektryczne to nasza przyszłość, to chętnie kupiłby taki pojazd dla ZECIuKu. Coś niewielkiego, do jazdy „wokół komina”. Na przykład dla inkasentów.
– To by musiało być coś z zasięgiem do 150 km, w cenie do 70 tys. złotych – podkreśla, że jako kraj i społeczeństwo zbyt mały nacisk kładziemy na ekologię.
Według danych europejskiego stowarzyszenia producentów samochodów ACEA, w 2018 r. w UE sprzedano nieco ponad 300 tys. osobowych aut elektrycznych, o ponad 38 proc. więcej niż w 2017 r.
Reklama
To prawda, że wciąż brak wystarczającego wsparcia państwa dla rozwoju technologii nisko– i bezemisyjnej. Jednak zmienić ma to rozporządzenie Ministra Energii w sprawie szczegółowych warunków udzielania wsparcia z Funduszu Niskoemisyjnego Transportu. Ma ona dysponować pieniędzmi naliczanymi za każde tysiąc litrów sprzedanego w Polsce paliwa (80 zł za 1000 l). Przeznaczane one mają być na dotacje właśnie do budowy stacji ładowania oraz zakup pojazdów elektrycznych. Ze wstępnych wyliczeń wynika, że przeciętny Kowalski mógłby liczyć na pomoc w wysokości do 36 tys. złotych. Z kolei samorząd, na pojazd wykorzystywany do usług komunalnych, nawet na 150 tys. złotych.
Jeśli zaś mowa o budowie stacji ładowania energią elektryczną, to w grę wchodzi 25,5 tys. zł (stacja o małej mocy) i 150 tys. zł (stacja o dużej mocy).
Maciej Mazur, dyrektor zarządzający Polskiego Stowarzyszenia Paliw Alternatywnych dla businessinsider.pl stwierdził: – Jak wskazują przykłady państw europejskich, dopłaty do infrastruktury i pojazdów elektrycznych są, obok zwolnienia z VATu, najskuteczniejszą formą zachęt do kupowania samochodów zeroemisyjnych.
Budowa stacji ładowania w Jastrowiu to melodia przyszłości, co nie znaczy, że nie należy się tym tematem zajmować. Tym bardziej, że samochody elektryczne i hybrydowe już po naszym powiecie jeżdżą. Tych pierwszych na tablicach PZL mamy 3, drugich 20.
Łukasz Opłatek
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Budować!!!
23 pojazdy na kilka tysięcy w powiecie i budowa stacji? Chyba że Wojtiuk z Białasem mają zamiar kupić sobie po służbowej Tesli
Za rok będę miał tego nissana leafa. Najczęściej kupowane auto elektryczne na świecie.
W Tesco w Jastrowiu można naładować. https://www.plugshare.com/location/164312
To jest przyszłości ale za około 10-15 lat. Problem zasadniczy baterie. Ten proces produkcji nie postepuje w innowacji dalej. Potrzebny jest nowy wynalazek , baterie innego rodzaju. Obecne auta elektryczne tylko w około komina. Jest z tymi autami na chwile obecna za duzo problemow. Jedyne co dziala to tylko marketing.
Nie baterie, a akumulatory. I nie za "10-15 lat", a znacznie prędzej. Wspomniane "owe" wynalazki już są dawno w fazie testów. Polecam zagraniczne portale naukowe. Japonia, Chiny oraz Niemcy testują już akumulatory litowo-aluminiowe, tlenowe lub siarkowe oraz litowe z zastosowanie szkła zamiast polimerów. Dopracowanie technologii, testowanie i wdrożenie na szeroką skalę trochę trwa od momentu opatentowania wynalazku ale nie mówmy tu o dziesięciu latach. Więc alternatywa jest, wdrożenie to kwestia czasu. Podobnie było z Toyotą zanim wprowadziła do masowej produkcji aku niklowo metalowo wodorkowe do Priusów.
Jedyne miejsce to stacja paliw przy Folklorze! Ładuje samochód i równocześnie zjada obiad i spoko do Kołobrzegu dojeżdża! Ale obawiam się, że to raczej nie to miejsce... po co komuś robić "dobrze"! Chyba, ze się dołożą...
Budować!!!
23 pojazdy na kilka tysięcy w powiecie i budowa stacji? Chyba że Wojtiuk z Białasem mają zamiar kupić sobie po służbowej Tesli
Za rok będę miał tego nissana leafa. Najczęściej kupowane auto elektryczne na świecie.