Podczas gdy prywatnie mało kto pisze już listy i wysyła kartki pocztowe, gdyż komunikacja odbywa się za pośrednictwem maili, telefonów i różnego rodzaju aplikacji, to urzędy wciąż dbają o to, aby listonosze mieli zajęcie. W trakcie prac nad tegorocznym budżetem niektórych radnych zdziwiło, iż w rubryczce dotyczącej poczty zapisano blisko 100 tys. zł. Jak się okazało, nie był to błąd pisarza, który dopisał o jedno zero za dużo.
Wprawdzie swego czasu wiele mówiono o e-urzędach, w których obywatele będą mogli załatwiać sprawy kliknięciem myszki, to jak na razie proces przechodzenia na komunikację elektroniczną z obywatelami postępuje bardzo wolno. Na stronie ministerstwa cyfryzacji widnieje co prawda długa lista usług, z których można skorzystać on-line, jak np.: złożenie wniosku o dowód osobisty, dopisanie się do spisu wyborców, uzyskanie odpisów aktów z USC, rejestracja działalności gospodarczej, ale niewielu ludzi korzysta nawet z tych możliwości. Być może nie wiedzą, że tak można. Akurat na witrynie internetowej urzędu gminy Złotów po kliknięciu ikonki „E-urząd” pojawia się komunikat o błędnym adresie. Z drugiej strony, żeby załatwić sprawę urzędową przez internet nie wystarczy wysłać po prostu maila, trzeba skorzystać ze specjalnie stworzonej platformy e-puap i potwierdzić swoją tożsamość. Dlatego wielu woli tradycyjnie udać się do okienka lub gabinetu i na miejscu wypełnić formularz lub podpisać wniosek, a urzędy dalej kontaktują się z obywatelami listownie.
W Urzędzie Gminy Złotów zdecydowana większość spraw jest więc załatwiana przy użyciu tradycyjnej korespondencji. Jak podaje Joanna Szot, obsługująca sekretariat, są takie dni, że przez jej ręce przechodzi nawet kilkaset kopert adresowanych do obywateli. W ubiegłym roku urząd wysłał przeszło 7 tys. listów, za co zapłacił 93 tys. zł. Żeby to lepiej zobrazować: jeśli przyjmiemy, że było to równo 7 tys., a w 2017 r. było 250 dni roboczych, to średnio dziennie wysyłano 28 listów. W jakich sprawach najczęściej gmina pisze? Najwięcej korespondencji, bo blisko 5 tys. sztuk, wyszło z wydziału budownictwa. Wynika to po części z dużej liczby realizowanych i planowanych zamierzeń budowlanych, przy czym jedna sprawa potrafi mieć kilkudziesięciu uczestników postępowania, np. w przypadku budowy linii energetycznych. Wszystkie pisma w sprawie, powiadomienie o wszczęciu postępowania oraz wydanie końcowej decyzji muszą być wysłane do wszystkich stron za potwierdzeniem odbioru. W przypadku małżeństw czy rodzin mieszkających razem pismo trzeba wysłać do każdej osoby z osobna. Bogata korespondencja prowadzona jest także w sprawach podatkowych oraz meldunkowych. Wójt Piotr Lach zwraca uwagę, że w tym roku doszły jeszcze działania podjęte po kontroli Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska. Urząd rozesłał wtedy powiadomienia i pouczenia odnośnie obowiązku wywożenia ścieków do wszystkich właścicieli szamb.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
I po co beczeć? Tej gminy nigdy nie powinno być?Powinno być Urząd Miasta i Gminy/miasta do 20 tys. mieszkańców/Oszczędności na administracji przez 45 lat wielomilionowe!
Dokładnie, niektórzy z myśleniem nie mają po drodze...
Nie tylko opieka spoleczna, a dokladniej Miejski Osrodek Pomocy Spolecznej, bo tez Urzad Miejski w Zlotowie. Problem polega na tym, ze goniec dorecza listy tylko na terenie miasta, ktore mozna w miare sprawnie obejsc lub przejechac rowerem. Gmina wiejska, to wioski rozrzucone czasem dosc daleko od siebie. Tu juz rowerkiem nie da rady, piechota tym bardziej, musialby byc samochod. Koszty paliwa bylyby prawdopodobnie niewspolmiernie wysokie doilos i korespondencji, jaka trzeba dostarczyc.
Nie lepiej zatrudnić kogoś na stanowisko ,,ala"listonosz gminny. Jedna pensja czy dwie dla tych osób wyszło by dużo taniej. ..Opieka społeczna ma takiego pana i listy zawsze docierają do adresata. .Trochę myślenia ...
śmiać się czy płakać?
I po co beczeć? Tej gminy nigdy nie powinno być?Powinno być Urząd Miasta i Gminy/miasta do 20 tys. mieszkańców/Oszczędności na administracji przez 45 lat wielomilionowe!
Dokładnie, niektórzy z myśleniem nie mają po drodze...
Nie tylko opieka spoleczna, a dokladniej Miejski Osrodek Pomocy Spolecznej, bo tez Urzad Miejski w Zlotowie. Problem polega na tym, ze goniec dorecza listy tylko na terenie miasta, ktore mozna w miare sprawnie obejsc lub przejechac rowerem. Gmina wiejska, to wioski rozrzucone czasem dosc daleko od siebie. Tu juz rowerkiem nie da rady, piechota tym bardziej, musialby byc samochod. Koszty paliwa bylyby prawdopodobnie niewspolmiernie wysokie doilos i korespondencji, jaka trzeba dostarczyc.