To nagły zwrot akcji. Na posła startować miał Ryszard Goławski, a tymczasem Pan ubiegać się będzie o mandat senatora.
Obaj nie możemy się wybierać w to samo miejsce. Ustaliliśmy, że kandydować będę ja. Zawsze miałem taki zamiar, bo jestem ambitnym człowiekiem i uważam, że chcąc działać na rzecz rozwoju naszego powiatu, trzeba koordynować działaniami również z wyższego szczebla. Moja kandydatura była już przez PSL rozpatrywana przed wyborami do Europarlamentu. Obecną propozycję dostałem trzy miesiące temu. Kariera polityczna, jak każda inna, złożona jest z wielu różnych pułapów, które ja mam zamiar osiągnąć.
Raczej przeskakiwać o kilka. Jesienią ubiegłego roku był Pan przegranym w wyborach na wójta, dwa tygodnie później już wicestarostą. Teraz marzy się Panu senatorska ława.
Może los mi sprzyja? W życiu prywatnym mam podobnie, że pewne etapy przeskakuję. Zawsze stawiam sobie ambitne cele i je realizuję. Uważam, że trzeba chwytać byka za rogi. Kto ma to robić jeśli nie młode pokolenie?
No właśnie – młodość. Ma Pan 31 lat i może paść zarzut, że nie ma Pan doświadczenia, by reprezentować nasz okręg w Senacie.
Doświadczenie zdobywa się z czasem, a PSL zmienia strategię działania i chce odmłodzić kadry. Widać to po Ministrze Pracy i Polityki Społecznej. Wszyscy mówią, że trzeba stawiać na młodych, a my to po prostu robimy. A jeśli mowa o doświadczeniu… byłem wiceszefem Związku Młodzieży Wiejskiej w Polsce, jestem członkiem zarządu krajowego Forum Młodych Ludowców, więc nie jestem osobą anonimową. Ludzie zasiadający w Parlamencie muszą być doświadczeni nie tylko politycznie czy administracyjnie, ale też np. gospodarczo (od lat prowadzę gospodarstwo rolne, prowadziłem działalność gospodarczą) czy społecznie (działam w organizacjach pozarządowych). Nie można być monotematycznym. Wieloletnie doświadczenie czasami przeradza się w rutynę, a ta prowadzi do braku kreatywności. A tej, tworząc nowoczesną i przyjazną obywatelowi Polskę, potrzeba wiele.
Co trzeba zrobić, by uzyskać nominację partii na kandydata do Senatu?
Trzeba mieć pomysł na tę funkcję i zostać zaakceptowanym przez konwencję okręgową i wojewódzką.
Ten drugi warunek został spełniony. Co z pierwszym?
Jeśli już mam być w tej izbie, to tylko z użyciem konsultacji ze społeczeństwem. Teraz senatorowie nie rozmawiają z ludźmi, nie prowadzą konsultacji, tylko rzucają pomysły ad hoc, jak choćby Mieczysław Augustyn, który chce rozbić powiat pilski. Nie tędy droga.
To prawda, że jest Pan przeciwny jednomandatowym okręgom wyborczym?
W takich wybierani są senatorowie.Tak, zastanawiam się w ogóle, czy warto by było zlikwidować Senat. Skoro mamy 460 posłów, to po co nam jeszcze 100 senatorów?
A to ciekawe. Podcina Pan gałąź, na której chce usiąść...
Póki jednak do zmiany nie doszło, chcę reprezentować w Senacie nasz region. Ktoś musi to robić, a ja mam sporo pomysłów i kontakt z młodym pokoleniem. Ludzi trzeba słyszeć, nie słuchać. Wszyscy mówią o bezrobociu i zagrożeniach społecznych, a nikt nie wspomni o drodze S11. Wielcy politycy. A przecież sprawne połączenie z Poznaniem to szybsza dostawa towarów, możliwości rozwoju przedsiębiorczości i tworzenia miejsc pracy, zwiększenie wpływów do budżetów gminnych i podniesienie płac w przedsiębiorstwach poprzez zwiększenie konkurencyjności o pracownika. Przecież to jedno z drugiego wynika.
Pozostaje pytanie o pieniądze. Partia Pana wspomoże w kampanii?
Angażuję się sam. Zresztą tak było we wszystkich poprzednich moich wyborach. Ile więc będę mieć pieniędzy na kampanię, to zależy ode mnie. Partia tu specjalnie nie pomoże, zwłaszcza że PSL spłaca stare zobowiązania, więc nie inwestuje w piękne billboardy. Nikt ludowcom nie robi spotów i kampanii za pieniądze publiczne.
Rozmawiał Łukasz Opłatek
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Senatu nie zlikwidują bo nie tak dawno powstał,na wzór amerykański.Jeden pomysł na Nową drogę 11 to za mało.My wiemy ,że "11" to droga smierci ale P.Szydło teraz stawia na mieszkalnictwo dla młodych a Kaczyński na stawianie pomników bratu.PiS zakracze Pana .PSL zle działało,że teraz nawet rolnicy dopłat nie dostaną z UE,ziemia -zakup-dziedziczenie zablokowane. 30 Lat będzie Pan słuchał Kaczyńskiego...ja osobiście nie widzę żadnych dotacji dla naszego Regionu.My sami jako Region wraz z Poznaniem jako Wielkopolska musimy zadbać sami o rozwój naszego Regionu.Czy nie lepiej aby Pan współpracował z Poznaniem,który najszybciej i najprężniej rozwija się w kraju i aby tu na tej płaszczyźnie rozwijał sie nasz Region niż iść do Warszawy do Senatu?
Senatu nie zlikwidują bo nie tak dawno powstał,na wzór amerykański.Jeden pomysł na Nową drogę 11 to za mało.My wiemy ,że "11" to droga smierci ale P.Szydło teraz stawia na mieszkalnictwo dla młodych a Kaczyński na stawianie pomników bratu.PiS zakracze Pana .PSL zle działało,że teraz nawet rolnicy dopłat nie dostaną z UE,ziemia -zakup-dziedziczenie zablokowane. 30 Lat będzie Pan słuchał Kaczyńskiego...ja osobiście nie widzę żadnych dotacji dla naszego Regionu.My sami jako Region wraz z Poznaniem jako Wielkopolska musimy zadbać sami o rozwój naszego Regionu.Czy nie lepiej aby Pan współpracował z Poznaniem,który najszybciej i najprężniej rozwija się w kraju i aby tu na tej płaszczyźnie rozwijał sie nasz Region niż iść do Warszawy do Senatu?