Reklama

Boczna musi uzbroić się w cierpliwość

10/10/2017 07:00
Mieszkańcy mają problem nie tylko z drogą, ale i z budowaniem się na własnych posesjach

Temat ulicy Bocznej powraca na posiedzeniach rady jak bumerang. Utyskiwania mieszkańców na fatalny stan gruntowej drogi często przekazywał radny Ryszard Król. Natomiast ostatnim razem na sesji pojawił się Dariusz Miałszygrosz, który zwrócił uwagę na inny problem łączący się z miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego. Dotyczy to zarówno prywatnych posesji jak i samej drogi.

Fikcyjna droga, realne komplikacje

Otóż okazuje się, że przez tereny należące do Dariusza Miałszygrosza, położone pomiędzy ulicami Boczną i Gdańską, w miejscowym planie została wytyczona droga łącząca te dwie ulice. Jest to pokłosie wykupywania kolejnych działek gminnych, do których musiała być, przynajmniej na papierze, wytyczona droga dojazdowa i choć nie istnieje ona realnie, to powoduje realne komplikacje.

Reklama

Co powoduje utworzenie tej drogi w planie? Ogromne komplikacje z oddaniem tego budynku, bo rozpoczęty w latach 80–tych proces trwał i nie został zakończony przed wejściem w życie planu. Teraz jeśli chce pan oddać ten budynek, to on jest niezgodny z obowiązującym planem

– wyjaśniał burmistrz. Problemem jest właśnie budowa rozpoczęta jeszcze przed uchwaleniem planu, która dziś, z powodu niezgodności z tym urzędowym dokumentem, nie może zostać formalnie odebrana.

Chciałbym teraz wykończyć dom, ale jestem w sytuacji patowej: nie mogę, bo ta droga dalej tam istnieje. Na papierze, ale jest. Teraz ani nie mogę kredytu wziąć, ani cokolwiek zrobić dalej, a budynek stoi już od X lat. Jeszcze po moim ojcu dostałem

Reklama

– mówił rozgoryczony Dariusz Miałszygrosz. Na sesję przyszedł, licząc na pomoc ze strony samorządowców, ale usłyszał to, co mieszkańcy ulicy Bocznej słyszeli już nie raz: trzeba uzbroić się w cierpliwość.

Jedynym wyjściem jest dzisiaj zmiana tego planu, która spowoduje, że tej drogi nie będzie

– burmistrz wskazywał zdaje się proste rozwiązanie problemu.[[pay]]

Musimy się liczyć z tym, że nawet do takiej małej zmiany, czyli dla dwóch–trzech działek, procedura jest ta sama. Trwa półtora roku i trudno będzie nam znaleźć planistę, który podejmie się tego za cenę adekwatną do powierzchni. Szacuję, że minimalna zmiana planu na te działki to jest około 40 tys. zł

Reklama

– tak natomiast trudności z tym związane przedstawiał Piotr Kozłowski z urzędu gminy. Burmistrz nie pozostawił jednak petenta bez nadziei i wskazał możliwy harmonogram wprowadzenia odpowiednich zmian.

Powiem panu tak: musimy skończyć studium. Ja wiem, że to dla pana jest pilna sprawa. I jak skończymy studium, zaczniemy w tym obszarze szukać jeszcze kolejnych wniosków, a wiem, że takie wnioski przy okazji opracowania studium były składane, chociażby przez pana Króla

– Piotr Wojtiuk liczy, że studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego powinno być gotowe na wiosnę przyszłego roku.

Reklama

Boczna na prywatnych gruntach

Przy okazji sprawy Dariusza Miałszygrosza, temat miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego odnośnie długo oczekiwanej przez mieszkańców przebudowy ulicy Bocznej poruszył przewodniczący rady Piotr Kurzyna. Zapoznał się on z protokołami posiedzeń rady sprzed 10 lat, kiedy to uchwalano miejscowy plan dla tego obszaru. Już wtedy padały pytania, czy ten plan nie utrudni w przyszłości budowy tej drogi, m.in. ze względu na to, że zjazd z drogi krajowej zgodnie z przepisami powinien mieć 10 m, a w rzeczywistości ma 6 m. Okazuje się jednak, że zjazd w planie ma odpowiednią szerokość, ale jego część wyrysowana jest na prywatnych gruntach. To zresztą dotyczy całości drogi. Podczas gdy w planie pas drogowy ma 12–18 m, to w rzeczywistości w zwężeniach trakt ma zaledwie 4,5 m. Choć Ryszard Sarna z urzędu gminy tłumaczył, że pas drogowy to nie to samo co droga, to jednak sam burmistrz przyznał, że powoduje to komplikacje.

W projekcie, który zrobiliśmy, jest tam trakt pieszo–jezdny. Nie ma tam chodnika, bo właśnie uniemożliwiała nam to szerokość pasa drogowego

Reklama

– dodawał też, że możliwe jest w trybie specustawy odkupienie gruntów od prywatnych właścicieli.

10 lat temu była informacja, co wyczytałem z protokołu, że będziemy rozmawiać z mieszkańcami i wykupywać działki. Na dzień dzisiejszy wielu mieszkańców się rozbudowało, postawili płoty, ogrodzenia, postawili budynki blisko drogi. (…) Od dziesięciu lat podejmuje się rozmowy i jeszcze z nikim nic nie wynegocjowano, nie kupiono ani kawałka gruntu

– przewodniczący krytykował opieszałość działań podejmowanych w tej sprawie. Burmistrz tłumaczył natomiast, że w tej chwili wykupywanie gruntów nie jest wcale proste, bo nawet jeśli dana osoba jest chętna do takiej transakcji, to często okazuje się, że ma kredyt hipoteczny i bank nie wyraża zgody na taką sprzedaż.

Reklama

Jeżeli mogę jeszcze przytyk zrobić. Jeśli faktycznie planujemy ulicę Boczną, dajemy pieniądze na projekt, to po co to robimy? Po to żeby wydać pieniądze? To jest daleko idąca niegospodarność. (…) Z tego co czytałem w protokole burmistrz Sikora powtarzał: proszę państwa, uchwalamy coś co będzie dla kilku pokoleń, dla przyszłości. Zrobiono nam psikusa

– Piotr Kurzyna nie krył, że pretensje ma głównie do burmistrza Sikory i radnych, którzy taki plan uchwalili.

Proszę państwa, w 2007 roku wnioskowałem o przesunięcie tej linii zabudowy, a wtedy było jeszcze niewiele budynków

Reklama

– także radny Król uważa, że można było wówczas podjąć lepsze decyzje.

Jakie to niesie dalsze konsekwencje? Może trzeba powiedzieć mieszkańcom Bocznej, że nigdy nie będą mieli wybudowanej drogi, bo nie jest to możliwe

– smutno konstatował Piotr Kurzyna. O ile więc w życiu często nasze plany są weryfikowane przez rzeczywistość i z łatwością przechodzimy nad tym do porządku, to w tym przypadku okazuje się, że odstawanie planu od rzeczywistości stanowi poważny problem, obok którego nie można przejść obojętnie, a nie ma też łatwego i szybkiego rozwiązania.[[/pay]]

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Niemieszkaniec - niezalogowany 2017-10-12 11:43:22

    Kogo obraża Pana Miałszygrosza czy Hardcorowca?

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Koloseum - niezalogowany 2017-10-12 11:28:48

    Pan Białas powinien sam sobie zrobić tą drogę, przecież ma swoją żwirownie

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    mieszkaniec - niezalogowany 2017-10-11 18:35:11

    ale ty jestes pier.dol.nie.ty ! czemu tego człowieka obrażasz ?

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości