Temat ulicy Bocznej powraca na posiedzeniach rady jak bumerang. Utyskiwania mieszkańców na fatalny stan gruntowej drogi często przekazywał radny Ryszard Król. Natomiast ostatnim razem na sesji pojawił się Dariusz Miałszygrosz, który zwrócił uwagę na inny problem łączący się z miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego. Dotyczy to zarówno prywatnych posesji jak i samej drogi.
Otóż okazuje się, że przez tereny należące do Dariusza Miałszygrosza, położone pomiędzy ulicami Boczną i Gdańską, w miejscowym planie została wytyczona droga łącząca te dwie ulice. Jest to pokłosie wykupywania kolejnych działek gminnych, do których musiała być, przynajmniej na papierze, wytyczona droga dojazdowa i choć nie istnieje ona realnie, to powoduje realne komplikacje.
Co powoduje utworzenie tej drogi w planie? Ogromne komplikacje z oddaniem tego budynku, bo rozpoczęty w latach 80–tych proces trwał i nie został zakończony przed wejściem w życie planu. Teraz jeśli chce pan oddać ten budynek, to on jest niezgodny z obowiązującym planem
– wyjaśniał burmistrz. Problemem jest właśnie budowa rozpoczęta jeszcze przed uchwaleniem planu, która dziś, z powodu niezgodności z tym urzędowym dokumentem, nie może zostać formalnie odebrana.
Chciałbym teraz wykończyć dom, ale jestem w sytuacji patowej: nie mogę, bo ta droga dalej tam istnieje. Na papierze, ale jest. Teraz ani nie mogę kredytu wziąć, ani cokolwiek zrobić dalej, a budynek stoi już od X lat. Jeszcze po moim ojcu dostałem
Reklama
– mówił rozgoryczony Dariusz Miałszygrosz. Na sesję przyszedł, licząc na pomoc ze strony samorządowców, ale usłyszał to, co mieszkańcy ulicy Bocznej słyszeli już nie raz: trzeba uzbroić się w cierpliwość.
Jedynym wyjściem jest dzisiaj zmiana tego planu, która spowoduje, że tej drogi nie będzie
– burmistrz wskazywał zdaje się proste rozwiązanie problemu.[[pay]]
Musimy się liczyć z tym, że nawet do takiej małej zmiany, czyli dla dwóch–trzech działek, procedura jest ta sama. Trwa półtora roku i trudno będzie nam znaleźć planistę, który podejmie się tego za cenę adekwatną do powierzchni. Szacuję, że minimalna zmiana planu na te działki to jest około 40 tys. zł
Reklama
– tak natomiast trudności z tym związane przedstawiał Piotr Kozłowski z urzędu gminy. Burmistrz nie pozostawił jednak petenta bez nadziei i wskazał możliwy harmonogram wprowadzenia odpowiednich zmian.
Powiem panu tak: musimy skończyć studium. Ja wiem, że to dla pana jest pilna sprawa. I jak skończymy studium, zaczniemy w tym obszarze szukać jeszcze kolejnych wniosków, a wiem, że takie wnioski przy okazji opracowania studium były składane, chociażby przez pana Króla
– Piotr Wojtiuk liczy, że studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego powinno być gotowe na wiosnę przyszłego roku.
Przy okazji sprawy Dariusza Miałszygrosza, temat miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego odnośnie długo oczekiwanej przez mieszkańców przebudowy ulicy Bocznej poruszył przewodniczący rady Piotr Kurzyna. Zapoznał się on z protokołami posiedzeń rady sprzed 10 lat, kiedy to uchwalano miejscowy plan dla tego obszaru. Już wtedy padały pytania, czy ten plan nie utrudni w przyszłości budowy tej drogi, m.in. ze względu na to, że zjazd z drogi krajowej zgodnie z przepisami powinien mieć 10 m, a w rzeczywistości ma 6 m. Okazuje się jednak, że zjazd w planie ma odpowiednią szerokość, ale jego część wyrysowana jest na prywatnych gruntach. To zresztą dotyczy całości drogi. Podczas gdy w planie pas drogowy ma 12–18 m, to w rzeczywistości w zwężeniach trakt ma zaledwie 4,5 m. Choć Ryszard Sarna z urzędu gminy tłumaczył, że pas drogowy to nie to samo co droga, to jednak sam burmistrz przyznał, że powoduje to komplikacje.
W projekcie, który zrobiliśmy, jest tam trakt pieszo–jezdny. Nie ma tam chodnika, bo właśnie uniemożliwiała nam to szerokość pasa drogowego
Reklama
– dodawał też, że możliwe jest w trybie specustawy odkupienie gruntów od prywatnych właścicieli.
10 lat temu była informacja, co wyczytałem z protokołu, że będziemy rozmawiać z mieszkańcami i wykupywać działki. Na dzień dzisiejszy wielu mieszkańców się rozbudowało, postawili płoty, ogrodzenia, postawili budynki blisko drogi. (…) Od dziesięciu lat podejmuje się rozmowy i jeszcze z nikim nic nie wynegocjowano, nie kupiono ani kawałka gruntu
– przewodniczący krytykował opieszałość działań podejmowanych w tej sprawie. Burmistrz tłumaczył natomiast, że w tej chwili wykupywanie gruntów nie jest wcale proste, bo nawet jeśli dana osoba jest chętna do takiej transakcji, to często okazuje się, że ma kredyt hipoteczny i bank nie wyraża zgody na taką sprzedaż.
Jeżeli mogę jeszcze przytyk zrobić. Jeśli faktycznie planujemy ulicę Boczną, dajemy pieniądze na projekt, to po co to robimy? Po to żeby wydać pieniądze? To jest daleko idąca niegospodarność. (…) Z tego co czytałem w protokole burmistrz Sikora powtarzał: proszę państwa, uchwalamy coś co będzie dla kilku pokoleń, dla przyszłości. Zrobiono nam psikusa
– Piotr Kurzyna nie krył, że pretensje ma głównie do burmistrza Sikory i radnych, którzy taki plan uchwalili.
Proszę państwa, w 2007 roku wnioskowałem o przesunięcie tej linii zabudowy, a wtedy było jeszcze niewiele budynków
Reklama
– także radny Król uważa, że można było wówczas podjąć lepsze decyzje.
Jakie to niesie dalsze konsekwencje? Może trzeba powiedzieć mieszkańcom Bocznej, że nigdy nie będą mieli wybudowanej drogi, bo nie jest to możliwe
– smutno konstatował Piotr Kurzyna. O ile więc w życiu często nasze plany są weryfikowane przez rzeczywistość i z łatwością przechodzimy nad tym do porządku, to w tym przypadku okazuje się, że odstawanie planu od rzeczywistości stanowi poważny problem, obok którego nie można przejść obojętnie, a nie ma też łatwego i szybkiego rozwiązania.[[/pay]]
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Kogo obraża Pana Miałszygrosza czy Hardcorowca?
Pan Białas powinien sam sobie zrobić tą drogę, przecież ma swoją żwirownie
ale ty jestes pier.dol.nie.ty ! czemu tego człowieka obrażasz ?
spokojnie, już robią się pomysły budowy drogi na Konopnickiej, aby był dojazd do nowych działek prywatnych pod lasem, to i Boczną zrobią, bo zaraz będzie to także w interesie Pana ..... przecież wiecie
Pan Miałszygrosz to ten hardcorowiec z wąsami po prawej stronie?
Gdyby nie było okręgów jwdnomandatowych to radnym by nie został Nagorski ktory miał ponad 50 głosów..
Ziemię na działki sprzedawali rolnicy i osoby z ich rodzin, a teraz kolejny też chce zrobić interes.
Niech Janek wskaże ulice w gorszym stanie. Boczna nie może być w lepszym stanie od innych , chyba że gdzieś w mieście jest ulica podtopiona całościowo i nieprzejezdna przez pojazdy niespecjalistyczne.
Nie ma takiej ulicy w Jastrowiu przecież. I tymczasowo jest embargo na tę ulicę :-)
ale Król mieszka na Młyńskiej ;-)
Nie da się, Gmina zaraz podałaby do prokuratury za prace na cudzej własności. Myślę, że udałoby się to zrobić bez problemu, za równowartość umorzenia podatków od osób tam mieszkających. Droga powstałaby zapewne w jeden rok, a umorzenia może na 2-4 lata. Ale kto sie odważy? To niepolityczne, tu chodzi o zatargi na linii burmistrz i niektóre osoby stojące za budową nawierzchni na bocznej
Dlaczego nie ma wciąż harmonogramu, który miał być wprowadzony niby na początku kadencji tej rady, z informacją, które ulice będą robione i w jakiej kolejności. Wydaje mi się, że większość osób na forum nawet nie odwiedziła tych ulic, o których się tutaj pisze. Są ulice takie jak Leśna, gdzie po deszczu można zjeżdżać na nartach w błocie (brak jakiejkolwiek nawierzchni) jest osiedle, gdzie także nie ma dokończonych jeszcze dróg, choć coś się zmienia co roku powoli, jest wspominana Boczna, gdzie przejazd skuterem to wyczyn kamikadze. Ale z drugiej strony jest też ul. Liszyka, którą z betonowej zrobiono asfaltową, 2 Lutego , która ma asfalt lub piękny polbruczek, na obszarze wiejskim też dużo się dzieje dobrego na gminnych odcinkach. Wybory jednomandatowe to najgorsze przekleństwo dla małych miejscowości takich jak Jastrowie.
Zaskocze cię. Połowę działek na Bocznej sprzedała gmina. Ile odprowadzają do budzetu? Skoro biznesmeni i elita, to z.podatku pit bardzo dużo. A.idąc dalej twoim rozumowaniem, w takim razie powinniśmy najbiedniejszym rodzinom zabrać mieszkania? Niepełnosprawnym zabrać wózki inwalidzkie a srarszym ludziom lekki refundowane? Argumenty powinny być rozsądne kolego, więc pomyśl zanim wypowiesz się na.firum
Na Bocznej mieszka "elita" Jastrowia:prezesi, dyrektorzy, urzędnicy i biznesmeni. Tam nawet lampy szybciej się zapalają.
Ty chyba ulice pomyliłeś Borysie, 34 lat temu Pan F. krowy tam pasł i żyto kosił.
Mieszkałem całe życie na bocznej tj 34LATA i ciężko odśniezyc było gminie i fale nowobogacki nie jestem placilismy podatki tyle lat a chujom nawet wody i ścieków się doprowadzić nie chce
Jak się dowie Prezes to Google zamknie.......
tam mieszka wiekszosc radnych dlatego maja drogi jak ksiazka pisze. teraz ludzie z bocznej zauważyli i tez chcą. to takie proste
niech i wyskakuje papieska mamy inny problem
Pomimo aktualizacji map googla ciągle wyświetla mi się ulica Żymierskiego zamiast Gdańskiej. Też tak macie?:-)
Ile miasto zarobiło na sprzedaży działek na ul. Bocznej? odpowiem 0000 zł. Te działki były częściami pól uprawnych i sprzedawali je rolnicy, którzy odralniali pola i mieli z tego kasę. Najpierw Urząd powinien się zając miastem skąd miał kasę ze sprzedaży działek. np. Osiedle Jedności Robotniczej tam działki po 40 tys zł i powoli robią drogi. Boczna i jej mieszkańcy nie dołożyli nic dla miasta z zakupu działek, a wymagania maja ogromne...trochę pokory ludzie i cierpliwości. Najpierw cos dajcie, a później żądajcie luksusów.
Niech nowobogaccy sami sobie opłaca
I tu się z Tobą zgodzę. Tam mieszkają ludzie, którzy kupili działki nie od gminy tylko od prywatnego przedsiębiorcy, to niech och dołoży do remontu drogi, bo podatki to za mało i wszyscy płaca podatki nie tylko oni !
hwd krolowi
to prawda pan miałszygrosz z tatą duzo przeszli z soąpol
Niech zrobia najpierw Kruczkowskiego
nowobogaccy z bocznej uważają ze im się wszystko należy niech czekają tak jak inni tak jak pisał janek są ulice w gorszym stanie i jakoś ich nie remontują
no tam mieszka pan Bialas jemu tez się należy. ale ze lesna jest w opłakanym stanie tego nikt nie widzi
do ukraińca poniżej z polskim paszportem - wróć na ukraine a w sprawach tego miasta sie nie wypowiadaj. Pan Miałszygrosz i jemu podobni wystarczająco dużo przeszedł abyś ty zakuty kapucynie wiedział o czym mówisz. Jeżeli sprawa jest prosta to załatwcie ją od ręki i problem mieszkańców znika.
boczna niech sie ustawi w kolejce ,są inne drogi które czekają 20 lat i nic
Kogo obraża Pana Miałszygrosza czy Hardcorowca?
Pan Białas powinien sam sobie zrobić tą drogę, przecież ma swoją żwirownie
ale ty jestes pier.dol.nie.ty ! czemu tego człowieka obrażasz ?