Do niedawna problemem mieszkańców Stawnicy było dzikie wysypisko śmieci, znajdujące się na zarośniętym, bagnistym terenie. Miejsce to szpeciło wieś i psuło jej wizerunek. Gmina podjęła się więc likwidacji wysypiska, a teren zrekultywowano, usuwając zarośla i błoto.
Wtedy radny Jan Gajewski zaczął przekonywać wójta, aby pójść za ciosem i zagospodarować ten teren, urządzając tam boisko dla dzieci. Piotr Lach początkowo sceptycznie podchodził do pomysłu, ale, jak to się mówi – radny swoje wychodził. Sam wójt twierdzi, że przekonała go koncepcja, aby wykorzystać oczyszczony już teren, a znaczenie miały też niewielkie koszty proponowanego rozwiązania. Skoro wykonano już ogrom prac porządkowych to czemu nie dorzucić trochę do tego, aby teren ten zagospodarować dla mieszkańców? W ten sposób powstał plac do gry w piłkę. Nie jest to orlik, wciąż brakuje murawy, ale został entuzjastycznie przyjęty przez miejscowe dzieci i młodzież, szczególnie te mieszkające w pobliskich blokach. W czym więc problem?
Działania Jana Gajewskiego nie spodobały się wszystkim, a ktoś złożył nawet donos do nadzoru budowlanego. Sołtys i niektórzy mieszkańcy wsi za złe mieli radnemu, że działał sam, nie informując ich o swoim planie. Bali się, że skoro powstało boisko, to odsunięte w czasie zostaną inne inwestycje, wcześniej zaplanowane. Doszło do sporu wewnątrz wsi, do którego wdarły się niepotrzebne emocje. Interweniować musiał wójt Piotr Lach, który wraz z Ryszardem Wińskim pojawił się na zebraniu w Stawnicy. W dużej mierze rozwiał obawy zapewniając, że wykonanie boiska w żaden sposób negatywnie nie wpłynie na planowany remont szatni przy boisku, powstanie odcinka kanalizacji czy budowę świetlicy wiejskiej. Nie wszystkim podobała się także lokalizacja boiska.
Dlaczego nie powstało ono w pobliżu kaplicy
Reklama
– pytała Jadwiga Zbiżek, która starała się uzyskać od wójta zapewnienie, że przy nowej świetlicy wiejskiej powstanie kompleks rekreacyjny. Nie negując użyteczności boiska miała pretensje do radnego, że działał wbrew wcześniejszym uzgodnieniom.
Radny Jan Gajewski zapewniał z kolei, że zawsze jest do dyspozycji mieszkańców i gdy mają pytania, to śmiało mogą się do niego zwracać. Nie rozumie więc, dlaczego to, że udało mu się doprowadzić do powstania boiska spotkało się z dezaprobatą części mieszkańców. Co więcej, niezadowolenie to przybrało dość ostrą formę – radny żalił się, że na poprzednim zebraniu wiejskim został bezpardonowo zaatakowany przez Jadwigę Zbiżek, która wcześniej mówiła o współpracy. Nie ma wątpliwości, że te dwie silne osobowości nie są w stanie znaleźć wspólnego języka, ale członkowie rady sołeckiej prosili, aby nie przenosić tego konfliktu na całą wieś. Przypomnieli także radnemu, że przecież wyjaśnili sobie ostatnio pewne rzeczy i zadeklarowali współpracę.
Nie pierwszy już raz Jan Gajewski wzbudza w Stawnicy duże emocje. W 2011 r. na wniosek Eugeniusza Klóski, poparty podpisami przeszło 100 mieszkańców wioski, został odwołany z rady sołeckiej. Sołtys nie widział wówczas możliwości współpracy. Jak jednak pokazał czas, Jan Gajewski nie stracił w pełni zaufania mieszkańców i dziś jest ich przedstawicielem w radzie gminy. Można więc powiedzieć, że problemem nie jest boisko – cieszono się, że dzieci nie będą już obijać piłką bloków. Nie było zresztą wątpliwości, że radny ma za sobą dużą cześć mieszkańców, gdyż dwukrotnie podczas zebrania został nagrodzony oklaskami. Problem sięga głębiej i przed mieszkańcami Stawnicy stoi duże wyzwanie, aby zakopać powstałe podziały i nauczyć się rozmawiać oraz współpracować. Wójt zapewnił, że będzie robić swoje bez względu na to, czy będzie o to prosił Jan Gajewski, Eugeniusz Klóska czy Jadwiga Zbiżek. Wolałby jednak, aby wewnętrzne problemy i nieporozumienia rozstrzygać w sposób kulturalny we własnym gronie.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Pani Dyrektor robi dla nas wszystkich bardzo dobrze, udzielają się a nawet nie wiesz? Gajewski robi to po to żeby mieć władzę nad nami?
Brawo Panie Gajewski. W końcu ktoś działa bezinteresownie dla dobra mieszkańców a nie tylko po to aby utrzymać stowarzyszenie wedle stanowisk w szkole albo wgl nic jak niektórzy. Pozdrawiam Pana i życzę dalszych sukcesów a komentarze poniżej to tylko osoby które mają ból d**y!
Brawo panie gajewski wkońcu sie cos dzieje nie beda dzieciaki graly na pastwisku pana s. Tylko na pomysłowym boisku starsi ludzie odetchna od obijanych blokow i garazy.Bo w podstawówce zawsze nas wyganiano i tylko awantury byly trzymam za pana kciuki powodzenia:)
Sala w Stawnicy powstaje od kilkunastu lat... i nie będzie jej nigdy... jednak obóz rządzący nie potrafi tego przyjąć do wiadomości... a boisko hmm jednej osobie udało się coś osiągnąć i juz pojawiają się głosy krytyki... nie byłoby zebrań i tego artykułu gdyby ta inicjatywa wyszła od drugiej strony... ;)
A oczywiście! To co innego.
Jak się ma dowody czarno na białym i nagrania to się ma obowiązek zgłaszać wyżej. Pozdro Jolcia :)))))
...Pan radny Gajewski z jednej strony chce pokazać, jak bardzo jest aktywny i chce udowodnić, ze zależy mu na rozwoju Stawnicy, a z drugiej strony chętnie zarzuca innym działaczom jakieś przekręty, węszy, donosi. Tak się nie zachowuje członek społeczności wiejskiej, jeżeli chce mieć dobre relacje z współmieszkańcami.
To może ciebie posłuchać?
jak będziecie słuchać mieszkańców to nigdy nic w Stawnicy nowego nie powstanie.
Pani Dyrektor robi dla nas wszystkich bardzo dobrze, udzielają się a nawet nie wiesz? Gajewski robi to po to żeby mieć władzę nad nami?
Brawo Panie Gajewski. W końcu ktoś działa bezinteresownie dla dobra mieszkańców a nie tylko po to aby utrzymać stowarzyszenie wedle stanowisk w szkole albo wgl nic jak niektórzy. Pozdrawiam Pana i życzę dalszych sukcesów a komentarze poniżej to tylko osoby które mają ból d**y!
Brawo panie gajewski wkońcu sie cos dzieje nie beda dzieciaki graly na pastwisku pana s. Tylko na pomysłowym boisku starsi ludzie odetchna od obijanych blokow i garazy.Bo w podstawówce zawsze nas wyganiano i tylko awantury byly trzymam za pana kciuki powodzenia:)