Chodzi o boisko wielofunkcyjne przy Szkole Podstawowej Nr 2. Jak przyznaje dyrektor szkoły Beata Buczkowska–Linke, nawierzchnia jest w tak opłakanym stanie, że gdy tylko robi się mokra, stwarza niebezpieczeństwo dla użytkowników. Chodzi nie tylko o opady, ale również o poranną rosę, stąd boisko od pewnego czasu jest zamknięte. Latem, przy ciepłych temperaturach, nie było problemu. Wydaje się, że w okresie jesienno–zimowym korzystanie z obiektu będzie niemożliwe.
Tak mi się wydaje
– dyrektor odpowiada na pytanie o to, czy jest możliwość, że boisko będzie wyłączone z użytku przez cały rok szkolny. Do końca poprzedniego roku szkolnego obiekt oficjalnie podlegał pod gimnazjum, od obecnego zarządza nim Szkoła Podstawowa Nr 2. Jak wyjaśnia zastępca dyrektora szkoły Renata Grochowska, boisko nie jest wyłącznie typowo szkolnym, a środowiskowym, na które jest dostęp po godzinach funkcjonowania placówki. W imieniu organu prowadzącego – miasta, zarządza nim właśnie szkoła.
W tym czasie nikt nie ma nad nim pieczy. Po południu z obiektu korzystają różne osoby, głównie młodzież, a korzystają w różny sposób
– Renata Grochowska przyznaje, że zdarzają się zniszczenia ogrodzenia, odginania siatki.
Nie mamy na to wpływu. Popołudniami nie ma tutaj opiekuna.
Największym problemem około dziesięcioletniego boiska jest jednak wspomniana nawierzchnia.
Sytuacja wyszła po wakacyjnych przeglądach BHP
– mówi Beata Buczkowska–Linke, przyznając, że behapowiec zabronił korzystania z obiektu. Dyrektor wystąpiła z zapytaniem do firmy, która mogłaby się podjąć naprawy, ile będzie to kosztować. Usłyszała o zawrotnej kwocie 300 tys. zł. Beata Buczkowska–Linke mówi wprost, że w budżecie placówki nie jest w stanie wygospodarować takich pieniędzy.
Dla naszej szkoły to kosmiczna kwota. Mamy tutaj inne wydatki związane z podstawowymi potrzebami placówki
– wyjaśnia, że chodzi głównie o kwestie związane z ogrzewaniem i elektryką. Dyrektor przyznaje, że jedyny sposób szukania pieniędzy to rozmowy w tej sprawie z miastem. W okresie jesienno–zimowym uczniowie i tak większość zajęć wychowania fizycznego mają na sali gimnastycznej. Zwłaszcza że niebawem przy szkole będzie oddany do użytku nowy obiekt (więcej na ten temat w artykule powyżej). Co jednak w okresie wiosny i lata?
Wiosną zrobimy trawiaste boisko między boiskiem a nową halą
– dyrektor deklaruje, że tę inwestycję szkoła jest w stanie wykonać we własnym zakresie. Wielofunkcyjnego boiska ze sztuczną nawierzchnią nie są w stanie sami wyremontować. Aby zapewnić bezpieczeństwo na bramie wejściowej zawieszono łańcuch i kłódkę.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
I co jakiś czas nawierzchnia jest czyszczona, odnawiana. Przy dwójce nie była nigdy!
Nawierzchnia orlika przy Sparcie jest co jakiś czas konserwowana, odnawiana. W Dwójce - NIE BYŁA NIGDY! A jest podobnej technologii.
Bo orlik przy Sparcie ma stały nadzór.
Orlik przy Sparcie jakoś żyje i ma się dobrze, dlaczego ten nie?
A co ma tu do rzeczy poprzednia władza?Albo nie widzisz albo nie chcesz widzieć ,że przyczyną dewastacji jest to,że miasto pozbyło się problemu oddając w zarząd szkole obiekt, który jest do ogólnego użytku(nie tylko szkolnego)nie zapewniając tym samym opiekę nad obiektem po lekcjach.Mieszkam tam i widzę jak intensywnie obiekt ten był użytkowany...praktycznie codziennie do nocy przez całe lata.Winą poprzedniej władzy jest to,że ten obiekt powstał.
Od samego początku było do kitu. Kolejna wątpliwa laurka dla poprzedniej władzy
I co jakiś czas nawierzchnia jest czyszczona, odnawiana. Przy dwójce nie była nigdy!
Nawierzchnia orlika przy Sparcie jest co jakiś czas konserwowana, odnawiana. W Dwójce - NIE BYŁA NIGDY! A jest podobnej technologii.
Bo orlik przy Sparcie ma stały nadzór.