Reklama

Boksuję się z życiem

22/08/2018 18:00

W Okonku był dyrektorem domu kultury, pod Lublinem jest hrabią, wschodzącą gwiazdą telewizji i… trenerem boksu. Rozmowa z Adamem Kościańczukiem
 

Z Okonka wyjechałeś blisko cztery lata temu, a już jesteś hrabią…

Można tak powiedzieć. Mamy w Muzeum Zamoyskich w Kozłowce gabinet hrabiego Adama, a ja obok niego pracuję.

W TVP3 Lublin prowadzisz także program kulinarny „Kuchnia hrabiego”.

Na pomysł „historycznego gotowania” wpadłem rok temu. Chciałem to robić w muzeum, bo zauważyłem, że ludzie chętnie poznają historię poprzez kuchnię i że kuchnia wiele może nam powiedzieć o ludziach i miejscach. Nagrałem więc kilka filmów z kucharzem z Grand Hotelu Lublinianka, co okazało się dużym sukcesem. Wtedy odezwała się do mnie telewizja, a ja zgodziłem się gotować także u nich. Miałem doświadczenie z programu „Ugotowani” i dobrze czuję się przed kamerą, więc podjąłem to wyzwanie.

Reklama

W „Ugotowanych”, produkowanych przez TVN, przedstawiałeś się jako menadżer szkoły piłkarskiej, trener drużyny siatkarek, a także przewodnik po jednym z lubelskich stadionów. Sporo tego jak na człowieka krótko po trzydziestce.

Mam w sobie mnóstwo ambicji, energii i ciągle mnie „nosi”. Lubię stawiać przed sobą wyzwania, próbować nowych rzeczy i poznawać nowych ludzi, stąd moje liczne aktywności. Jednak kiedy odpowiednio zarządzasz swoim czasem i wierzysz w siebie, nie ma przed Tobą rzeczy niemożliwych.

Reklama

Wróćmy na chwilę do Okonka. Pochodzisz z Lubelszczyzny, a na Złotowszczyznę przyjechałeś z Warszawy. Co Cię tu przygnało?

Miłość. Przyjechałem do Okonka za kobietą, chciałem w nim zostać, dlatego stanąłem w konkursie na dyrektora Miejsko-Gminnego Ośrodka Kultury. Przyjechałem z Warszawy, więc kontrast był duży. Na szczęście lubię wyzwania i wiedziałem, że Okonek takim wyzwaniem dla mnie będzie. W drodze po etat pokonałem wielu kandydatów i zabrałem się za robotę.

Wspominasz ten czas jak orkę na ugorze czy też MGOK był dobrze zorganizowaną instytucją?

Reklama

Przede wszystkim chciałem udowodnić sobie i innym, że w tak małym miasteczku da się robić fajne rzeczy...


To tylko fragment rozmowy.
Cały wywiad znajdziesz w 33 numerze
Aktualności Lokalnych na stronie 14.

Jeśli chcesz czytać cały artykuł
napisz na redakcja@zlotowskie.pl

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    M.... - niezalogowany 2018-08-24 08:23:15

    Adam Kościańczuk, to człowiek o wielkiej kulturze, której mógł by nie jeden się od niego nauczyć. Zwłaszcza jego następczyni. On nigdy nie nazwał by pracownika downem, nie mówiąc o jakiejkolwiek formie poniżania podwładnego. To on stworzył twarde fundamenty pod OCK w Okonku.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości