Hop najlżejszy w koc, dobrze złapać za rogi, raz, dwa, trzy - w górę i... start! Jagódki pobiegły po zwycięstwo, drużyna Bartki przegrała o ułamek sekundy
W sobotę plaża nad jeziorem Piaskowym ożyła – członkowie Stowarzyszenia na Rzecz Rozwoju Wsi Stawnica i Okolic „Blisko siebie” oraz pracownicy miejscowej szkoły podstawowej nie tylko zorganizowali Noc Świętojańską, ale i zadbali, by impreza nie zwalniała w żadnym z punktów. Zaczęło się artystycznie – mamy, tatusiowie i dzieci kolejno wystąpili w roli aktorów. Jak się okazało – był to dopiero wstęp do imprezy – najwięcej emocji, sądząc po zaangażowaniu zawodników i dopingu kibiców, wzbudziły zawody rodziców. Drużyny Jagódki, Bartki, Beatki i Dawidki zmagały się w najróżniejszych konkurencjach – m.in. wachlowanie piórka do mety Teleexpressem, bieg ze zmianą koszulki – były emocje, dzika radość zwycięzców, ale i – podobno – drobne oszustwa. [[reklama]] Kiedy okazało się, że pierwszą lokatę ex aequo uzyskały dwa zespoły trzeba było dogrywki, wszak złotego lauru żaden z kapitanów oddać nie zamierzał. Wyścigi z zawodnikiem w kocu szalę zwycięstwa przeważyły na korzyść Jagódek, którym szefowała Jagoda Zbiżek, dyrektor stawnickiej „podstawówki”. Drugie miejsce zajęła ekipa Bartki, trzecie – Beatki. Dawidki znalazły się poza podium. Przegrana nikogo jednak nie zniechęciła – po pierwsze dlatego, że rywalizacja była naprawdę ostra, po drugie – bo swoich sił można było spróbować w kolejnych zawodach – kajakowych. Do tego śpiewy, tańce i szukanie paproci – w tym roku poszczęściło się Patrycji Rzechtalskiej. Przed północą wszyscy chętni przemieścili się na przeciwległy brzeg, skąd w jezioro popłynęły wianki. Ciekawe, czy, jak każe tradycja, znalazł się odważny kawaler, by wyłowić jeden z nich...
Patrycja Koplin
[[gal=743]]
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze