Reklama

Bracia Świętego Wojciecha

24/02/2013 00:00
Spotkać ich można w ważnych dla Kościoła momentach. Okryci ciemnogranatowymi płaszczami mają za zadanie szerzyć kult św. Wojciecha i dbać o rozwój chrześcijańskiej doktryny w świecie

W świecie, w którym tak często mówi się o konieczności zeświecczenia, o tolerancji i nietolerancji na pierwszy rzut oka wydają się być prawdziwymi dinozaurami. Jednak mocno wierzą w to co robią. Swoją postawą chcą zarażać innych, przekazując zaszczepione im wartości kolejnym pokoleniom.

Jak to się zaczęło
Powołanie Towarzystwa Świętego Wojciecha, bo tak brzmi pełna nazwa tej organizacji, przypada na 18 czerwca 1990 roku. Formację zainicjował zmarły niedawno ksiądz Prymas Józef Glemp w Archidiecezji Gnieźnieńskiej. Była to kontynuacja tradycji, która korzeniami sięga czasów odleglejszych. Wywodzi się bowiem ze Stowarzyszenia Straży św. Wojciecha, która w Gnieźnie powstała w 1882 roku.

[[reklama]]

Historia koła, które powstało przy Górce Klasztornej, jest nieco skromniejsza – rozpoczyna się pod koniec 2006 roku. Pomysł utworzenia przy parafii Towarzystwa Wojciechowego przedstawił ówczesny proboszcz, ks. Piotr Pietrzyk. Pierwsze nieoficjalne spotkania miały przybliżyć zainteresowanym, jakie zostaną przed nimi postawione zadania. Z pomocą przyszli przedstawiciele powstałego wcześniej koła, które zawiązało się w Nakle nad Notecią. Wyjaśnili, że uczestnictwo w tej formacji to nie tylko charakterystyczny strój czy służenie do mszy, ale przede wszystkim ciągła praca nad sobą i nad swoją duchowością. To także coroczne pielgrzymowanie do grobu ich patrona oraz udział w rekolekcjach. Na chętnych nie trzeba było długo czekać. Pierwsza jedenastka, tworząca góreckie koło, po raz pierwszy oficjalne spotkała się przy parafii w Górce Klasztornej 28 stycznia 2007.
[[nowa_strona]]
Kim byli, kim są
Przez kilka lat istnienia zmieniał się skład osobowy góreckiego Towarzystwa św. Wojciecha (należeć do niego mogą tylko mężczyźni). Obecnie koło zrzesza dwanaście osób. Większość z nich już wcześniej bardzo mocno angażowała się w życie parafii, nie pozostając obojętnymi na sprawy wiary i Kościoła. Niektórzy bardzo czynnie działali już od wieku dziecięcego, gdy najpierw byli ministrantami, a później lektorami, inni nieco później, należąc do Rady Parafialnej lub grając w Misterium Męki Pańskiej. Jak wspomina prezes koła Antoni Kapeja, większość z powierzonych obowiązków nie była nowością, na nowo trzeba było rozpocząć pracę nad sobą. Z kolei największą zmianą widoczną na zewnątrz był strój, który do dzisiaj często budzi sporo emocji. Ciemnogranatowe płaszcze o skromnym kroju, oznaczone wizerunkiem św. Wojciecha, święcone są w Gnieźnie przez Prymasa. Dodają powagi, są też jednak obiektem drwin, bo zdarza się, że ktoś porówna Braci do postaci Batmana albo stwierdzi, że wyglądają jakby już za życia chcieli zostać świętymi. Na uwagi tego typu członkowie Towarzystwa reagują uśmiechem. Kim są z zawodu? W góreckim kole prawie wszyscy rolnikami, wyjątek stanowi organista Zbigniew Łubiński. W większości wywodzą się z domów, gdzie mieszkało razem kilka pokoleń, przekazujących sobie tradycję i kształtujących w ten sposób kręgosłup moralny, który oni starają się zaszczepiać dalej swoim dzieciom.

[[reklama]]


Wojciechowi Bracia podczas rekolekcji w Górce Klasztornej

Formacja
Członkostwo w Towarzystwie Świętego Wojciecha nie jest obwarowane żadnym rytuałem, jednak aby przystąpić do grupy około czterystu osób zrzeszonych w jego ramach w północno–zachodniej Polsce należy spełnić kilka warunków. Pierwszym z nich jest chęć przyłączenia się do Towarzystwa, poparta postanowieniem wzmacniania swojej wiary katolickiej i dawania świadectwa innym. Osobę taką opiniuje proboszcz danej parafii. Kolejny etap to złożenie deklaracji, która zgodnie ze statutem zobowiązuje do ożywienia doczesnego porządku duchem chrześcijańskim, a także szerzenie kultu świętego Wojciecha. Jak mówi Antoni Kapeja, który został niedawno prezesem Towarzystwa Świętego Wojciecha na Diecezję Bydgoską i Archidiecezję Gnieźnieńską, nie jest tak, że każdy kto należy do Towarzystwa jest idealny, nieskazitelny. Każdy z nich jest tylko człowiekiem i jak każdy człowiek popełnia błędy i ma swoje słabości. Rzecz w tym, żeby te słabości w sobie dostrzegać, przezwyciężać je, mierzyć się z nimi każdego dnia. Do chwili refleksji skłaniają comiesięczne spotkania organizowane w parafii przez proboszcza, na których poruszane są aktualne problemy takie jak in vitro czy aborcja. Bracia w swoim otoczeniu starają się przekazywać naukę Kościoła, jego komentarz na dręczące współczesny świat kwestie. Kluczowe miejsce w kalendarzu Wojciechowych Braci zajmują kilkudniowe rekolekcje. Jest to czas na wyciszenie i modlitwę.

***

Działające przy góreckim Sanktuarium Towarzystwo Świętego Wojciecha jest otwarte na wszystkich, którzy chcieliby się do niego przyłączyć. Osoby poszukujące kontaktu mogą odwiedzić stronę internetową Sanktuarium w Górce Klasztornej: www.gorkaklasztorna.com, za pomocą której księża misjonarze przekażą wszelkich niezbędnych informacji na ten temat.

Sz. Chwaliszewski

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości