Wcześniej burmistrz oczekiwał od mieszkańców pisma, w którym wykażą swój interes prawny, aby uznać ich za stronę postępowania, w ramach którego inwestorowi wydano pozytywną decyzję o warunkach zabudowy. Nie zostali za nią uznani, gdyż ich nieruchomości nie graniczą bezpośrednio z terenem, na którym ma powstać inwestycja. W połowie grudnia mieszkańcy wystosowali do Adama Pulita kilkustronicowy dokument, w którym wyjaśnili, dlaczego i na jakich zasadach – ich zdaniem – powinni zostać uznani stroną w sprawie. Jak podkreślili w piśmie, praktyka pokazuje, że krąg takich postępowań często nie ogranicza się do wnioskodawców czy właścicieli i użytkowników wieczystych nieruchomości, na której inwestycja ma być realizowana, obejmuje niejednokrotnie inne podmioty, które wykażą interes prawny. Argumentując to, że większa grupa mieszkańców powinna być uznana stroną postępowania, osoby z Kwiatowej i okolicznych ulic powołały się na przykłady wyroków sądowych.
„O interesie prawnym właścicieli działki leżącej w sąsiedztwie działki, której dotyczy postępowanie o wydanie warunków zabudowy decyduje nie charakter tego sąsiedztwa (bezpośredni, pośredni), ale zasięg oddziaływania danej inwestycji na nieruchomości sąsiednie oraz stopień jej uciążliwości dla tych nieruchomości”
Reklama
– czytamy w piśmie.
Mieszkańcy piszą też m.in. o konieczności zachowania kontynuacji takich parametrów jak linia zabudowy czy gabaryty i formy architektoniczne obiektów budowlanych. „Jak wskazano w wyroku sądu NSA z dnia (…), stronami w postępowaniach o ustalenie warunków zabudowy są, co do zasady, właściciele albo użytkownicy wieczyści sąsiednich działek, przy czym mogą to być działki, które nie pozostają ze sobą w bezpośredniej styczności” – to inny z fragmentów pisma skierowanego do Adama Pulita.
W ostatnich dniach mieszkańcy osiedla otrzymali zwrotne pismo z magistratu. Pismo nadeszło, ale konkretnej odpowiedzi nie ma. Burmistrz stwierdził w nim, że sprawa nie mogła zostać załatwiona w terminie, a przyczyną zwłoki jest
„złożoność, konieczność rozpatrzenia uwag stron postępowania oraz konieczność przeprowadzenia postępowania dowodowego w wyczerpującym zakresie, mając na względzie słuszny interes stron”
– udzielając tej odpowiedzi burmistrz określa, że sprawa ma być rozpatrzona do 15 lutego.
O jakie postępowanie dowodowe chodzi i co powoduje taką złożoność sprawy? Jak wyjaśniono nam w magistracie, postępowaniem dowodowym są wszystkie czynności, które organ podejmuje w toku postępowania administracyjnego, mające na celu wyjaśnienie jej wszystkich okoliczności. Burmistrz w konsultacji z architektem, który przygotował projekt decyzji oraz w konsultacji z prawnikiem ma rozpatrzyć uwagi wniesione przez wnioskodawców i przygotować projekt decyzji.
„Po opracowaniu projektu decyzji, w którym organ musi ustosunkować się do wszystkich uwag wnioskodawców, organ będzie musiał zawiadomić wszystkie strony o zakończeniu postępowania, wyznaczyć stronom termin na zapoznanie się z aktami sprawy i z projektem decyzji i w przypadku braku uwag wydać decyzję. Jednakże, w przypadku, gdy któraś ze stron postępowania, niezadowolona z projektu rozstrzygnięcia, wniesie kolejne uwagi do sprawy, organ ponownie będzie musiał dokonać analizy tych uwag, rozważyć je, ewentualnie zmienić rozstrzygnięcie, zawiadomić ponownie wszystkie strony postępowania i dopiero wydać decyzję
Reklama
– wyjaśnia wiceburmistrz Małgorzata Chołodowska.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
To pomódl się za nich ojcze a sprawami, które cię nie dotyczą to się nie zajmuj.
najlepiej pytać o hejt i samemu go robić, wysyłając wiadomość po x razy.
Tam nie ma planu...
nie wiem skąd tyle hejtu wśród komentujących. nie rozumiem dlaczego osiedla domków jednorodzinnych zabudowywane są blokami. wystarczyło by kilkaset metrów dalej w kierunku na Radawnicę stworzyć teren pod zabudowę wielorodzinną i problemu by nie było. na takich osiedlach jak to konfliktowe powstaje problem przede wszystkim z parkingami, uliczki są wąskie, brakuje chodników, ilość mieszkańców nowego budynku zrówna się z ilością mieszkańców całej ulicy, no a blok ni przypiął ni przyłatał nijak pasuje do całego osiedla.
nie wiem skąd tyle hejtu wśród komentujących. nie rozumiem dlaczego osiedla domków jednorodzinnych zabudowywane są blokami. wystarczyło by kilkaset metrów dalej w kierunku na Radawnicę stworzyć teren pod zabudowę wielorodzinną i problemu by nie było. na takich osiedlach jak to konfliktowe powstaje problem przede wszystkim z parkingami, uliczki są wąskie, brakuje chodników, ilość mieszkańców nowego budynku zrówna się z ilością mieszkańców całej ulicy, no a blok ni przypiął ni przyłatał nijak pasuje do całego osiedla.
nie wiem skąd tyle hejtu wśród komentujących. nie rozumiem dlaczego osiedla domków jednorodzinnych zabudowywane są blokami. wystarczyło by kilkaset metrów dalej w kierunku na Radawnicę stworzyć teren pod zabudowę wielorodzinną i problemu by nie było. na takich osiedlach jak to konfliktowe powstaje problem przede wszystkim z parkingami, uliczki są wąskie, brakuje chodników, ilość mieszkańców nowego budynku zrówna się z ilością mieszkańców całej ulicy, no a blok ni przypiął ni przyłatał nijak pasuje do całego osiedla.
nie wiem skąd tyle hejtu wśród komentujących. nie rozumiem dlaczego osiedla domków jednorodzinnych zabudowywane są blokami. wystarczyło by kilkaset metrów dalej w kierunku na Radawnicę stworzyć teren pod zabudowę wielorodzinną i problemu by nie było. na takich osiedlach jak to konfliktowe powstaje problem przede wszystkim z parkingami, uliczki są wąskie, brakuje chodników, ilość mieszkańców nowego budynku zrówna się z ilością mieszkańców całej ulicy, no a blok ni przypiął ni przyłatał nijak pasuje do całego osiedla.
Ktoś tu jest bardzo aktywny w komentowaniu.
Frajerzy myślą że są elita. W centrum zlotowa nikt nie zgłasza sprzeciwu ze mieszka po sąsiedzku z tym czy z tym. Oni myślą że są lepsi od innych i maja siebie za elitę. Kto jest w temacie wie ze tam mieszkają handlarze sterydów, narkotyków jednym słowem mówiąc na ,, bronxie "" nie ma swietoszkow a ich rodzice składaja jakiś protest. Ha ha ha ha ha ....
szkoda też, że są osoby wybrane przez wielu, jednak aktywne w dziwnych sprawach i to tylko w imieniu jednostki żeby nie pisać swoim, a tyle innych prawdziwych ważnych spraw/tematów czeka :(.
Tam mieszkają pseudo nowobogaccy wybudowali domek ..passat albo inne auto pala śmieciami w piecach. Przejeżdżając tamtędy nic nie widać jedna wielka czarna chmura Co ich boli ? Że mieszkańcy bloku będą widzieć z góry kto pali syfem w piecu ? Co robi straż miejska? Aha po 16 już nie pracuje
Nic ująć nic dodać.Komu zależy na tym mieszaniu?
I tak niechciałbym mieszkać w takim miejscu ciągły smog i zapach spalenizny... Choroby gwarantowane..
Też nichciałbym za płotem dużego bloku. To miało być osiedle małych domków... Niestety kopcących....
Kpiny sobie robicie, Wy mieszkańcy domków jednorodzinnych. Jak Wam się nie podoba, to na pustyni wybudujecie sobie chatę. Wielcy właściciele Złotowa psia kość. Jakim prawem uzurpujecie sobie jakieś prawa pytam. Budynek, który ma powstać przynajmniej nie będzie kopcił.
Kpiny sobie robicie, Wy mieszkańcy domków jednorodzinnych. Jak Wam się nie podoba, to na pustyni wybudujecie sobie chatę. Wielcy właściciele Złotowa psia kość. Jakim prawem uzurpujecie sobie jakieś prawa pytam. Budynek, który ma powstać przynajmniej nie będzie kopcił.
Kpiny sobie robicie, Wy mieszkańcy domków jednorodzinnych. Jak Wam się nie podoba, to na pustyni wybudujecie sobie chatę. Wielcy właściciele Złotowa psia kość. Jakim prawem uzurpujecie sobie jakieś prawa pytam. Budynek, który ma powstać przynajmniej nie będzie kopcił.
Art. 35 § 3. K.p.a. Załatwienie sprawy wymagającej postępowania wyjaśniającego powinno nastąpić nie później niż w ciągu miesiąca, a sprawy szczególnie skomplikowanej - nie później niż w ciągu dwóch miesięcy od dnia wszczęcia postępowania, zaś w postępowaniu odwoławczym - w ciągu miesiąca od dnia otrzymania odwołania. Niby wszystko sie zgadza, ale to nie jest tak, ze organ administracji moze sobie przedluzyc postepowanie, bo chce. Czas do namyslu nie jest tu zadnym uzasadnieniem, a jedynie dzialania sil przyrody, jak i dzialania i zaniechania innych organow, ktore sa istotne dla rozstrzygniecia sprawy. Tu jest podstawa do zlozenia zazalenia badz wezwania do usuniecia naruszenia prawa poprzez wydanie decyzji.
Art. 35 § 3. K.p.a. Załatwienie sprawy wymagającej postępowania wyjaśniającego powinno nastąpić nie później niż w ciągu miesiąca, a sprawy szczególnie skomplikowanej - nie później niż w ciągu dwóch miesięcy od dnia wszczęcia postępowania, zaś w postępowaniu odwoławczym - w ciągu miesiąca od dnia otrzymania odwołania. Niby wszystko sie zgadza, ale to nie jest tak, ze organ administracji moze sobie przedluzyc postepowanie, bo chce. Czas do namyslu nie jest tu zadnym uzasadnieniem, a jedynie dzialania sil przyrody, jak i dzialania i zaniechania innych organow, ktore sa istotne dla rozstrzygniecia sprawy. Tu jest podstawa do zlozenia zazalenia badz wezwania do usuniecia naruszenia prawa poprzez wydanie decyzji.
Już kilkakrotnie mamy do czynienia z sytuacją gdzie ma powstać coś zupełnie innego niż w pierwotnym planie. To oszustwo nazywajmy rzeczy po imieniu
powinni budować, lepiej jeden większy nowoczesny niż kilka kopcących do tego kto wie czym, mamy tutaj na osiedlu już takich dostatek. To co robił poprzedni właściciel działek wg wielu było złe, to co chce zrobić nowy też niedobre a gdzie jest gwarancja, że kolejny pomysł właścicieli terenu będzie akceptowalny a no chyba, że inni "ograniczą wolność" i wskażą co kto ma robić za swoje pieniądze:).
To pomódl się za nich ojcze a sprawami, które cię nie dotyczą to się nie zajmuj.
najlepiej pytać o hejt i samemu go robić, wysyłając wiadomość po x razy.
Tam nie ma planu...