Ogłoszono przetarg nieograniczony na udzielenie kredytu długoterminowego, na finansowanie planowanego deficytu budżetowego. Wybrano najkorzystniejszą ofertę, złożoną przez Bank Spółdzielczy w Łobżenicy. Cena oferty to 499.075 złotych. Kredyt został uruchomiony
– sprawozdaniem ze swojej działalności sesję rozpoczął burmistrz Piotr Łosoś. Poinformował także o planowanych na 25 stycznia rozstrzygnięciach przetargu gminnego majątku. Na sprzedaż wystawione są: dawna świetlica wiejska w Liszkowie (cena wywoławcza – 35 tys. zł), działka po SKR w Dźwiersznie Małym (cena wywoławcza – 35 tys. zł) oraz dawny zbór ewangelicki w Dziegciarni (cena wywoławcza – 43,4 tys. zł).
W temacie dróg gminnych burmistrz przekazał, że przetarg na wykonawcę odcinka z Łobżenicy do Kruszek ma się odbyć w pierwszej połowie stycznia. Z kolei jeszcze w ostatnich miesiącach starego roku na interwencyjne remonty głównie nieutwardzonych nawierzchni z gminnego budżetu wydano 47.500 zł. Piotr Łosoś przekazał również, że trwa wyjaśnianie spraw dotyczących własności gruntów w przebiegu planowanej drogi przez Kościerzyn Mały.
Nawiązał też do przeprowadzonego w gminie audytu oświetlenia ulicznego. Ten jest już gotowy. Opracowano także dokumentację techniczną oraz projekt unowocześnienia sieci punktów świetlnych na terenie całej gminy, która, wg kosztorysu, ma kosztować ponad 730 tys. zł. Koncepcja rozbudowy sieci lamp w mieście i na wsiach, wg wartości kosztorysowej, to ponad 397 tys. zł.
Posiadamy też koncepcję oświetlenia przejść dla pieszych w Łobżenicy. Mamy zapisane na to wszystko pewne środki w budżecie na rok 2017. Te plany wymagają teraz weryfikacji i decyzji rady, w jakim zakresie, uwzględniając możliwości finansowe, możemy to zrealizować
– mówił burmistrz, wskazując, że w pierwszej kolejności należałoby wymienić żarówki na energooszczędne.
Uczestniczyłem w sprawie sądowej przeciw pani Wiesławie Adamowskiej, która podważała tryb rozwiązania z nią umowy o pracę. Sąd nie uznał argumentacji byłej pani skarbnik. Zapadł korzystny dla urzędu wyrok. Sprawa została zakończona
Reklama
– dodał na koniec Piotr Łosoś.

Mirosława Rutkowska Krupka, reprezentująca sejmik województwa wspomniała o łobżenickiej obwodnicy mówiąc, że zabiega by była ona ujęta w planach finansowych Wielkopolski
Wśród gości, zabierających na sesji głos, była m.in. Mirosława Rutkowska–Krupka, wiceprzewodnicząca Sejmiku Województwa Wielkopolskiego. Poinformowała ona o interpelacji w sprawie przejścia dla pieszych na ul. Wyrzyskiej, w przebiegu drogi wojewódzkiej nr 242. Wskazała, że dyrektor Wielkopolskiego Zarządu Dróg Wojewódzkich jest w tej kwestii otwarty. Prosi jednak miejscowy samorząd o uzgodnienie miejsca, najlepiej za lub przed parkingiem banku. Poruszyła też temat łobżenickiej obwodnicy, informując, że choć ta inwestycja nie jest ujęta w planie finansowym województwa na najbliższe lata, to jednak ma deklaracje, że zmieni się to w maju. Wtedy dokument związany ze strategią Wielkopolski ma być uaktualniany. Jej zdaniem ma to szansę korzystnie wpłynąć na termin realizacji tego zadania.
Budżet gminy Łobżenica na rok 2017 to kwota około 40 mln zł po stronie wydatków i blisko 38 mln zł po stronie dochodów. Planowany deficyt to 2.615 mln zł
– ocenę planu finansowego gminy na nowy rok rozpoczął Edward Starszak, przewodniczący Komisji Budżetu i Rozwoju Gospodarczego RM w Łobżenicy.
W budżecie mamy około 10% wydatków na inwestycje, co daje kwotę około 4 mln zł (ich listę przedstawimy niedługo na portalu). Uwzględniając możliwość zyskania środków ze złożonych wniosków o dofinansowanie, zapisanych do realizacji projektów, wielkość inwestycji może znacznie wzrosnąć
Reklama
– mówił E. Starszak. Komisja, której przewodniczy pozytywnie zaopiniowała budżet. W głosowaniu nad uchwałą o jego wcieleniu w życie czternastu na piętnastu radnych było za jego przyjęciem, przy jednym głosie przeciw.
Gdy ustalaliśmy wynagrodzenie burmistrza po objęciu stanowiska pojawiały się różne sugestie. Wówczas po dyskusji doszliśmy do kompromisu. Obiecywałem, że do sprawy wrócimy na półmetku kadencji, kiedy będzie możliwa ocena nowego włodarza na podstawie samodzielnie skonstruowanego i wykonanego przez niego budżetu
Reklama
– rozpoczął temat Antoni Kapeja, przewodniczący RM w Łobżenicy. Przypomnijmy, że podczas sesji rady, która odbyła się 29 grudnia 2014 roku, po wymianie zdań i dwóch głosowaniach (gdzie finalnie zdecydowała przewaga jednego głosu) radni ustalili, że Piotr Łosoś będzie zarabiał 9.710 zł brutto miesięcznie.
Podwyżka nie wiąże się z jakąś dużą sumą. Pracownicy urzędu łapią się na podwyżki od czasu do czasu ze względu na inflację, jeśli te ich obejmują. Burmistrza to nie dotyczy
– kontynuował A. Kapeja. Chętnych do dyskusji na temat podwyżki dla burmistrza nie było. Na piętnastu radnych uczestniczących w obradach, czternastu zagłosowało za wzrostem wynagrodzenia włodarza. Przeciwny temu pomysłowi był Aleksander Tadych. Po podwyżce od nowego roku wynagrodzenie burmistrza będzie wynosiło 10 740 zł brutto. W jego skład wchodzą: wynagrodzenie zasadnicze – 5600 zł, dodatek funkcyjny – 1800 zł, dodatek specjalny – 2220 zł, dodatek za wysługę lat – 1120 zł.
Chciałbym podziękować za tę uchwałę. Pieniądze są ważne, jednak dla mnie cenniejsze jest, że państwo radni doceniacie moje wysiłki, starania, zaangażowanie w pracę. Deklaruję, że tak będzie nadal
– mówił Piotr Łosoś.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
bardzo dobrze niech dwie kadencje pracują na rzecz mieszkańców a potem ktoś inny
a ile języków obcych Pan Burmistrz zna? w sektorze prywatnym przy takim uposażeniu to przynajmniej dwa języki obce. PIS pracuje nad kadencyjnością wójtów burmistrzów. Fotele maja być zajmowane przez dwie kadencję. Nie jestem zwolennikiem tej ani żadnej partii. Uważam że to jednak bardzo dobre rozwiązanie. Jedną kadencje się uczą drugą pokazują czego się nauczyli.
Pani Adamowska to ma tupet!
Wybraliście go sami a on wam palec.
Ze kur... co?? Dla bienychmnie ludzi by dal a.nie podwyzka za to co robia powinni najnizsza krajowa dostac a nie 10 tysiecy.. ludzie powariowaliscie
biedaki.....podwyżka nie wiąże się z jakąś dużą sumą ....... ja p...ierdolę dostał ktoś chociaż 100 pln w pracy>?
Gmina jest zadluzona i zaciaga kredyty a Burmistrzuniu dostaje podwyzke smiechu warte miasteczko umiera sklepikarze umieraja a urzednicy sie bawia i smieja ja jestem za tym bym ten burmistrzuniu zarobil najnizsza krajowa jak zwykli ludzie
bardzo dobrze niech dwie kadencje pracują na rzecz mieszkańców a potem ktoś inny
a ile języków obcych Pan Burmistrz zna? w sektorze prywatnym przy takim uposażeniu to przynajmniej dwa języki obce. PIS pracuje nad kadencyjnością wójtów burmistrzów. Fotele maja być zajmowane przez dwie kadencję. Nie jestem zwolennikiem tej ani żadnej partii. Uważam że to jednak bardzo dobre rozwiązanie. Jedną kadencje się uczą drugą pokazują czego się nauczyli.
Pani Adamowska to ma tupet!