Reklama

Burmistrz odmówił operacji

30/06/2013 00:00
"Idąc gminie na rękę chcę ten lokal oddać gminie wraz z wkładem, w zamian, że będę nadal w nim mieszkał" - pisze do Rady Miejskiej mieszkaniec Jastrowia, odesłany wcześniej przez burmistrza z kwitkiem. - Musiałbym przyjąć darowiznę z obciążeniami - tłumaczy swoją decyzję Piotr Wojtiuk

„Przebywałem 11 lat w zakładzie karnym, od 10 miesięcy jestem na wolności” – na początku pisma skierowanego do radnych z prośbą o wstawiennictwo, mężczyzna nakreśla swoją życiową sytuację. W następnych wersach tłumaczy, że podczas odbywania kary nie był zatrudniony, dziś, mimo starań, również pozostaje bez pracy – jego nazwisko widnieje w ewidencji osób bezrobotnych powiatowego urzędu pracy. „Bez prawa do zasiłku” – podkreśla. „W tym czasie, jak przebywałem w zakładzie karnym, wzrosło mi zadłużenie mieszkania. Burmistrz Gminy i Miasta Jastrowie przekazał sprawę do komornika sądowego w Złotowie, co spowodowało, że komornik przeprowadził licytację, lecz na razie bezskutecznie” – zbliżając się meritum sprawy nakreśla w dalszej części dokumentu. „Zwracałem się z pismami, że chcę moje własnościowe mieszkanie przekształcić z powrotem na gminne, zrzekając się prawa do własności, a wkład mieszkaniowy żeby pozostał na zadłużenie w gminie. Bo jaki to sens sprzedawać mieszkanie warte kilka tysięcy za kilka złotych, żeby je odzyskać, a potem dać mi drugi lokal, kiedy idąc gminie na rękę chcę ten lokal oddać gminie wraz z wkładem w zamian, że będę nadal w nim mieszkał, tylko że będzie gminny?” – chaotycznie, za to szczegółowo pyta jastrowianin. „Burmistrz miasta i gminy mi takiej operacji odmówił, z tych względów zwracam się o pomoc do Rady Miasta” – podsumował.
[[reklama]]

Odmówiłem

Pismem odczytanym w trakcie czwartkowego posiedzenia komisji stałych przez przewodniczącego rady Jana Przybylskiego Piotr Wojtiuk został niejako wywołany do zabrania głosu w tej sprawie. Burmistrz przyznał, że przystania na propozycję mężczyzny odmówiono z uwagi na zaawansowanie spraw komorniczych związanych z przedmiotowym mieszkaniem. Zanim o tym powiedział podzielił się jednak z radnymi swoją wiedzą w tej sprawie – w czasie, kiedy mężczyzna przebywał w zakładzie karnym jego matka, mieszkająca zresztą obok, wynajmowała należące do niego mieszkanie, ale ani ona, ani lokatorzy nie uiszczali koniecznych opłat. – Narosło sporo długu dla wspólnoty, dla ZGM-u, do gminy podatki również nie były odprowadzane – poinformował P. Wojtiuk, dodając, że jastrowianin z pomocą posła Ajchlera i jego asystenta Aleksandra Antoniewicza zaczął działać dopiero kiedy sprawa trafiła do komornika. - Jak się pojawił komornik to pan W. wystąpił do mnie, bym mieszkanie z powrotem przejął w zasób komunalny, ale żeby on tam mieszkał. Nie ma takiej możliwości, bo windykację prowadzi komornik, który poniósł już pewne koszty – tłumaczył burmistrz. – Na tym etapie jest już za późno. […] Musiałbym przyjąć darowiznę z obciążeniami. Przejmując hipotekę musielibyśmy spłacić wspólnotę i ZGM.
[[reklama]]

Co dalej?

- Jak możemy mu pomóc? – dopytywał radny Jan Stapiński. – Trzeba to gdzieś przeciąć, bo inaczej to wszystko będzie rosnąć – mając na myśli koszty powiedział natomiast Stanisław Gawluk. – W momencie objęcia sprawy przez komornika powstał pat – burmistrz trwał na swoim stanowisku, dodając, że mężczyzna w pierwszej kolejności powinien spróbować dogadać się z komornikiem, radni byli podobnego zdania. Przewodniczący Przybylski poinformował, że jest zobowiązany udzielić jastrowianinowi odpowiedzi – zostanie ona skonstruowana w tym kierunku, że gmina nie widzi możliwości przejęcia mieszkania oraz że mężczyzna powinien rozmawiać z komornikiem.

Patrycja Koplin

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości