Chodzi o remonty, jakie były prowadzone przy ulicy Matejki i Bocznej. Kilka tygodni temu pisaliśmy na ten temat, uwagi do sposobu wykonania zgłaszał m.in. prezes Spółdzielni Mieszkaniowej Piast, zdaniem którego przed wykonaniem prac zabrakło konsultacji między miastem a spółdzielnią. Jeden z podnoszonych przez Wojciecha Buczka argumentów dotyczył braku wykonania miejsc umożliwiających parkowanie przy budynku znajdującym się na rogu ulic Matejki i Szpitalnej. Teraz w sprawie tej odezwali się mieszkańcy Matejki, którzy skierowali pismo do magistratu. Na sesji Rady Miejskiej Złotowa odczytał je radny Grzegorz Kolera. W piśmie podpisanym przez czterdzieści osób złotowianie z tej części miasta żądają dokończenia zabudowy nowo wyremontowanej ulicy. „Chodzi nam konkretnie o miejsce zatrzymania przy działkach nr 254–255/4, takie, jakie jest wzdłuż całej ulicy. W pierwszej wersji projektu projektant przewidział na całej działce teren utwardzony, obecnie jest tam teren nieutwardzony. Dotychczas znajdowały się tam również dwa miejsca zatrzymania, co jest najrozsądniejszym rozwiązaniem. Dzisiaj nie mamy nawet możliwości zatrzymania się przed klatką i np. rozładunku zakupów, a wśród naszych sąsiadów jest wiele osób starszych, schorowanych, niepełnosprawnych, z dziećmi. Żądamy pozytywnego rozpatrzenia naszej sprawy”.

W tej spornej sytuacji chodzi o miejsce z trawnikiem – zdjęcie jeszcze sprzed zakończenia inwestycji
Ze swojej strony mogę dodać, że rozmawiałem z kierownikiem budowy, który też się przychylał temu rozwiązaniu, oraz z kołem ekologów, które również pozytywnie rozpatrzyło tę sprawę
– podkreślił na sesji Grzegorz Kolera. Burmistrz odniósł się do treści pisma jeszcze na sesji.
Mam trochę pretensje do pana, panie radny, ponieważ dwa miesiące projekt był wyłożony do publicznej konsultacji, informacje o tym były dostępne u mieszkańców, więc wnoszenie teraz takich argumentacji jest trochę trudne do realizacji
Reklama
– stwierdził Adam Pulit. Podkreślił, że wykonywanie czegokolwiek w tym miejscu byłoby wydatkowaniem pieniędzy na dopiero co ukończoną inwestycję. Burmistrz podkreślił, że wola innych osób, zwłaszcza mieszkańców wspomnianego domu, była inna niż tych, którzy podpisali się pod odczytanym dokumentem.
Wszystko jest kwestią kompromisu, trzeba było przyjąć jakieś rozwiązanie
– oznajmił Adam Pulit. Burmistrz przypomniał argumenty mieszkańców wspomnianego budynku, ograniczające parkowanie samochodów niemal pod oknami zamieszkiwanego przez nich budynku.
Należało reagować na tamtym etapie, dzisiaj jest to dużo trudniejsze
– odpowiedział radnemu Kolerze.
Zdaniem burmistrza, po ostatnich inwestycjach sytuacja z miejscami umożliwiającymi zatrzymywanie samochodów i tak znacząco powinna ulec poprawie przy okolicznych blokach i ewentualnych decyzji póki co nie zapowiedział.
Zobaczymy, jak będzie, ale na przyszłość, naprawdę, kiedy nawet zwracaliśmy się do pana osobiście, żeby obejrzeć to i przeanalizować na etapie projektu, to był najlepszy czas konsultacji z mieszkańcami. Teraz po odbiorze jest to dość skomplikowane
Reklama
– stwierdził.
Tym razem odpowiedział radny.
Jak dziś pamiętam, spotkaliśmy się, to był okres wakacyjny. Byliśmy na terenie budowy. Ten mieszkaniec, który dzisiaj pofatygował się i zebrał te czterdzieści podpisów pod petycją, już wtedy, na miejscu, informował pana o tym problemie. Myślę, że tutaj nie może mieć pan do mnie pretensji, że tego nie dopilnowałem. Chodziłem do urzędu, dopytywałem o ten projekt. Zmieniono go w trakcie i informacji żadnej też nie dostałem, że jest zmiana tego projektu. Żaden pracownik o tym nie poinformował
Reklama
– stwierdził Grzegorz Kolera.
Wspomniany przez radnego mieszkaniec osiedla, który zainicjował akcję zbierania podpisów to Jarosław Biecki. Na uwagę o tym, że informacje dotyczące inwestycji znajdowały się m.in. na stronie internetowej, odpowiada:
Można tak zamieścić wszystko w internecie, żeby nikt tego nie widział i nikt nie wiedział.
Zdaniem Bieckiego nie to jest jednak sednem sprawy, a fakt, że wykonanie jest niezgodne z wolą zdecydowanej większości mieszkańców. Jarosław Biecki uważa, że problem z rzekomym zbyt bliskim parkowaniem samochodów od okien budynku ma tak naprawdę tylko jeden jego mieszkaniec. Z posiadanych przez naszego rozmówcę informacji wynika jasno, że projekt zmieniono, pierwotnie w tym miejscu miała być zlokalizowana mała zatoka, umożliwiająca zatrzymywanie niewielkiej liczby samochodów.
Nie oczekiwaliśmy parkingu i nie chodziło o to, żeby auta stały bezpośrednio pod oknami tego budynku. Można było zachować jakąś odległość, a i tak spokojnie mogłyby tam stać dwa–trzy samochody. Problem z miejscem do parkowania jest tutaj naprawdę spory i budzi coraz większą irytację ludzi
– Jarosław Biecki uważa, że prowadzona niedawno inwestycja była znakomitą okazją, żeby inaczej zorganizować tutaj przestrzeń.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Sama jesteś jak ta szczekająca d....pa
4. Zachowanie odległości, o których mowa w ust. 1 i 2, nie jest wymagane przy sytuowaniu miejsc postojowych między liniami rozgraniczającymi ulicę. Na tej ulicy linii już nie wymalujesz a każda inna budowa jest złamaniem prawa.
Po co te komentarze? Proponuje Google Dz.U.2015.0.1422 § 19. Odległości od stanowisk na miejscach postojowych
https://www.arslege.pl/rozporzadzenie-ministra-infrastruktury-w-sprawie-warunkow-technicznych-jakim-powinny-odpowiadac-budynki-i-ich-usytuowanie/k218/s3044/
Jak stary i niedolezny to promenadą prosto do hospicjum.
Ja wiem skąd wpadłem ale nie wiedziałem że ty wypadles z dopytać. Boże, biedaku musiałeś miec przesrane.
Wejdź i parkuj tak samo jak parkowales na sporym gruncie. Jaki masz problem? Tam nikogo nie pytałeś to i tu nie musisz.
Teraz wiem kto mi kamienie przedstawił zapłacisz mi odszkodowanie!
Jak walniesz w sklep idź do sklepowej. Najlepiej by było gdybyś się w łeb walnął. Ale wtedy idź do psychiatry.
A Ty co. Zapomniałeś skąd wypadłeś?
W doopie byłeś goowno widziałeś
Jaka tam zawiść. Gdyby nie egoistyczna postawa Mariana tematu by nie było. Rządzi się gość gruntem, który do niego nie należy. Były miejsca parkingowe to powinny być tam nadal. W dodatku większość okien budynku, w którym Marian mieszka skierowane jest na jego garaże i Szpitalną...
A i tak parkują gdzie indziej PO CO TA WALKA
Co do garaży to kogoś serce boli ZAZDROŚĆ LU DZKA
Pierwsze słyszę żeby rower miał drzwi
On nie ma co pakować. Rower może koło klatki postawić.
ZAK a ty czego sie dorobiles?Mieszkania od urzedu miasta ?Czy juz wlasnosciowe?No tak pare lat temu mozna bylo kupic za nawet 1000zl:)
z tego co wiem to Pan Marian ma bardzo ladna i inteligetna zone !Oboje maja dobra prace i madre dzieci! A TOBIE WIESNIACZKO PROPONUJE POSTAW LUSTRO PRZED SOBA I WEZ LEKTURE DO CZYTANIA! Jejku ze ja mam takie puste kobiety w bloku!!
oj wiesniaczko zal mi jest ciebie!Jutro jak bedziesz wychodzla z klatki bede sie smiac wglos;)
a ty uwazj zeby tobie te slowa z dupy nie wyszly!!
Sasiedzi z mojego bloku nie maja duzo pieniedzy i robia zakupy w biedronce A co tu mowic o wyjezdzie po za Złotów haha
Ludzie u was tam na matejki psy dupami szczekaja a ty piszesz komus ze jego zycie sie na biedende konczy:)
Pycha, arogancja i słoma z butów wystającą...
Jak Twój cały świat na biedronce się kończy - współczuję...
Spornego gruntu raczej się nie dorobił - za to się rządzi...
Oj chyba nowobogackiemu słoma z butów wyszła :-)))
Niech pan/pani ulice od miasta kupi
No napewno traci
Co za wiesniaki ! Ludzie zapierd...lepiej klatki schodowe sprzatac bo smierdzi u was patologia a dopiero szukajcie Miejsce parkingowych! JAK BYSCIE SIE KIEDYS LEPIEJ UCZYLI TO TEZ MOZE BYSCIE MIELI TAK WSPANIALE ZYCIE JAK TEN CALY WASZ MARIAN
Haha a ciebie co teraz garaze w oczy piecza!Tak to jest jak ludzie Maja do dyspozycji tylko piwnice
Mieszkaniec a tam wogole jest cos twojego?Tez zal ci dupe sciska ze ludzie sie czegos w zyciu do robili !
Jak jest problem to pozycz sobie wozek z Biedronki a zaparkujesz nawet na klare schodowej
Ludzie a po co wam te samochody jak biedronka tak blisko!!
odpływy są zrobione prawidłowo, również spady, a za blokowanie wody przy krawężniku odpowiadają zalegające liście , co nie zmienia faktu że krawężnik jest tak wysoki że o uszkodzenie zderzaka nie trudno
A i jescze jedno po tym remoncie stoi masa wody po deszcze wczesniej tego nie bylo. Sa zle zrobione odplywy
Dodam że cala ulica jest obnizona dosc znacznie przy parkowaniu na matejki mozna sobie uszkodzic zderzak przez wysoki kraweznik. Chodnik jest wyzej od kraweznika poszli na latwizne. Zostaly stare lampy pozniej jak cos sie stare beda ryli A mozna bylo nowe dac koszt niewielki. Na matejki jest maly parking bez wymalowanych miejsc kazdy parkuje jak Chce honda jazz nagminnie parkuje na 2 miejscach jak swieta krowa a Pan inwalida z suwa hiundaia ix35 zamiast parkowac do lewe zeby innym zrobic wiecej miejsca to parkuje do prawej strony przez co parkuje tam 4-5 A mozna zmiescic 6
I w czym problem jak dla mnie moge być miejsca parkingowe pod oknami
Czlowieku ogarnij sie trawe i drzewa to masz za Blokiem nr 2 nawiet polaczenia zabaw dzieciom zlikwidowali na rzecz zieleni i prosze mi tu nie pisac że sa nowe place zabaw na bocznej bo na matejki 2 jest coraz wiecej rodzin z malymi dziecmi, i co moze mamy pusisc same dziecko na plac na boczna przy glownej ruchliwej drodze gdzie nikt nie jezdzi przepisowo
Spoko ja uszkodzilem drzwi w aucie jak otwieralem tak wysoko te kamienie byly usypane. Trzeba sie zglosic do wlsciciela pobliskiej dzialki po odszkodowanie
Popieram. Pan Maran niech sie ogrodzi jesli to jego prywatny teren ale wtedy zabierzemy sie za jego "garaze" jezeli on bedzie nieustepliwy to my, mieszkancy matejki 2 tez zrobimy Panu pod gorke wszystko wg prawa.
Marian możesz na miejscu tych garaży trawę sobie posiać.
To te garaże są Pana Mariana?
Burmistrz powinien się zdecydować: 1) czy to był remont czy inwestycja - jeśli remont, to miejsc parkingowych powinno być dokładnie tyle samo ile przed remontem, jezdnia tak samo szeroka itd. 2) jeżeli jeden głos Pana Mariana jest więcej wart niż suma głosów mieszkańców ul. Matejki to powodzenia Panu życzę w zbliżających się wyborach ;-) Burmistrz może równolegle zaparkować tam swoją Skodę, najlepiej w czasie gdy MZUKi wywożą śmieci -coś ucierpi (albo chodnik pod kołem ciężkiego auta, albo auto Pana Burmistrza). Swoją drogą prezes spółdzielni też się zbytnio nie przejął sprawą -nie wiem za co mieszkańcy ul. Matejki mu płacą. Mam pomysł (może trochę przewrotny). Pan Marian na prezesa spółdzielni Piast - będzie lepszy od obecnego. Pan Marian ma jakieś niezłe chody w ratuszu, skoro pod jego dyktando zamyka się przejazd w kierunku garaży (które chyba garażami być nie powinny), zmienia się projekty, wyznacza się tereny zielone. Może Pan Marian odgrodzi się. Najlepiej drutem kolczastym po granicy działki, której jest właścicielem. Zrobi sobie wjazd od strony Szpitalnej i nie uzurpuje sobie praw do działek, których właścicielem nie jest. Tylko niech kubły na śmieci z Matejki zabierze.
No właśnie z postów się dowiedziałem ze ktos kamienia wysypal tam secjalnie, więc teraz był bym mądrzejszy
Zlikwidować garaże. I problem rozwiązany!
Zlikwidować wychodek dla psów po byłym placu zabaw. Problem rozwiązany!
A co to ma do rzeczy?
Od ślepego kierowcy. Jak walniesz w drzewo to od kogo dostaniesz odszkodowanie? Jeździć trzeba po drodze.
Właścicielowi nie przeszkadzają garaże pod oknami z drugiej strony? Mógł tam przecież nawet ogródek sobie zrobić, a zainwestował w garaże (ktoś poniżej wspomniał o pomieszczeniach gospodarczych), aby je wynajmować. Likwidując miejsca postojowe pozbył się konkurencji i z pewnością będzie miał większe branie na swoje garaże.
W świetle prawa nie ma możliwości parkowania samochodu w budynku gospodarczym. Nie jestem prawnikiem, ktoś powinien to sprawdzić, czy w ogóle te garaże mogą tam stać.
A kolega po czym wnioskuje, że koleżanka młoda? Może sam by się przebiegł na promenadę.
Pomyłka: odszkodowanie
Mam pytanie trochę z innej a trochę z tej beczki. Walnąłem w ten gruz przy tej działce kiedyś i poszło mi po zderzaku. Do kogo powinienem się był zgłosić po ubezpieczenie?
A który trawnik jest twój Marian? Za który zapłaciłeś?
Tam nigdy zielonego nie było, kupa gruzu, zwieziona, porośnięta kępami zielsk. I tak jestem ze wsi, ale u nas przynajmniej jak na papierze napisane jest budynki gospodarcze to nie znaczy to garaże. Umiemy czytać ze zrozumieniem co niektórzy miejscowi nie potrafią. A szanowny ojciec to się ekstra postarał o ten wjazd? Zapłacił z własnej kieszeni? Proszę zająć się zatem tymi samochodami, które tam wjeżdżają to dopiero jest utrudnienie! Dajcie żyć!
Pałeczki nie przejął syn tylko ojciec dalej utrudnia i będzie utrudnial. Miejsc parkingowych tam nigdy nie było tylko wioski się zjechaly . Na wsi nie mają parkingów to parkuja na zielonym.
Pan Kolera to może sobie pod swoim oknem kuchennym parkować i Panu Bieckiemu i Wilczewskiemu po 1 miejscu oddać też może . Po co komuś innemu parkować pod oknem? Macie swoje. Wjedzcie na swój trawnik.
Widzisz jak człowiek stary i niedołężny to może i egoistyczny... Jesteś młoda biegnij na promenadę.
Mam wrażenie, że sprawa dotyczy zupełnie czegoś innego. Od zawsze w tym miejscu były miejsca postojowe (sam nie mam samochodu, ale moje dzieci, przywożąc zakupy się tam zatrzymywały). Pamiętam pana, który - aby utrudnić życie innym - wysypywał tam kamienie. Rozumiem, że teraz syn przejął pałeczkę?
Pan Kolera chyba już tam nie mieszka.
a czy nie może służyć w inny sposób niż jako parking? każdy tylko egoistycznie patrzy na swoje potrzeby, by zrobić coś kosztem czegoś. zasiejcie trawę i posądźcie drzewa, by było czym w Złotowie oddychać...
40 osób akurat będzie parkowało na tych 2 miejscach parkingowych? Jakoś słabo to widzę. Dajcie ludziom żyć. Też bym nie chciał by ktoś pod samym oknem zostawiał mi auto. Myślę jednak, że na pewno znajdzie się miejsce by można było utworzyć parking w innym miejscu. A tak nawiasem mówiąc mieszkańcy "są poirytowani", cytując lead artykułu, autor miał na myśli panów którzy są najbardziej aktywni w sprawie?
Ale oświećcie mnie, ten teren przed wspomnianą w artykule działką należy do miasta? Prawda? Nie jest własnością prywatną? Czyli powinna służyć mieszkańcom?
Pan burmistrz wiele straci... nie słucha mieszkańców. Jak to się nazywa, jeśli jedna osoba ma u niego większe wpływy niż większość?
Zarowno Pan Kolera jak i Pan Biecki mieszkaja na przeciw wspomnianej w artykule działki
Proponuje wyciąć krzaki pod blokiem przy ul Matejki i pod oknami przy bloku zrobić kilkanaście miejsc parkingowych.
Sama jesteś jak ta szczekająca d....pa
4. Zachowanie odległości, o których mowa w ust. 1 i 2, nie jest wymagane przy sytuowaniu miejsc postojowych między liniami rozgraniczającymi ulicę. Na tej ulicy linii już nie wymalujesz a każda inna budowa jest złamaniem prawa.
Po co te komentarze? Proponuje Google Dz.U.2015.0.1422 § 19. Odległości od stanowisk na miejscach postojowych