We wrześniu nowa hala sportowa przy CKZiU w Złotowie ma być gotowa.
Zapowiedziana blisko dwa lata temu inwestycja wkracza w finałowy etap. Choć nie obyło się bez problemów.
– Kilka razy odbyła się rada budowy. Na bieżąco rozwiązywaliśmy wszelkie wątpliwości. Największy związany był z instalacją dotyczącą hydrantów. Po zerwaniu ścian okazało się, w jakim jest stanie. Była skorodowana, przegniła, wszystko trzeba było wyciąć. Było ryzyko, że projektanci nie zdążą z projektem. Trochę to trwało, ale udało się zaprojektować rozwiązanie i rozwiązać sytuację – wyjaśnia dyrektor Centrum Kształcenia Zawodowego i Ustawicznego w Złotowie, Grzegorz Kolera. Przypomnijmy, że hala powstaje w części szkoły, która od wielu już lat nie była wykorzystywana przez placówkę. Kiedyś odbywała się tutaj praktyczna nauka uczniów, mieściły się tutaj działy: tokarski, ślusarski i obróbki ręcznej.
– Po pierwsze, przez lata zmieniły się kierunki kształcenia, ślusarz wypadł stąd całkowicie, a po drugie z czasem coraz więcej uczniów trafiało na zewnętrzne praktyki, gdzie mieli do czynienia ze znacznie nowocześniejszymi urządzeniami. Nasze były przestarzałe, niektóre zepsute, poza tym nie spełniały norm bezpieczeństwa – dyrektor przypomina, jak doszło do tego, że praktyczna nauka „wyszła” z tej części szkoły. Nieliczne urządzenia, które zostały w najlepszym stanie, przeniesiono do innej części szkoły, a ogromną powierzchnię wynajmowała przez kilka lat firma, która prowadziła tutaj prace ślusarskie. Umowę z firmą rozwiązano i rozpoczęto realizację inwestycji. Finalizowany obecnie projekt, aby potężną powierzchnię przeznaczyć na halę sportową, jest pomysłem poprzedniego dyrektora CKZiU, Andrzeja Hencla.
– Siedemdziesiąt procent prac mamy wykonanych – szacuje kierujący szkołą od kilkunastu miesięcy Kolera.
– Kierownik budowy zapewnił mnie, że firma budowlana zmieści się w terminie, a ten mija z końcem maja – podkreśla.
– Jak przekazano mi w ostatnich dniach, istnieje wprawdzie ryzyko, że jeśli beton, na który będzie wylane podłoże w hali, nie osiągnie odpowiedniej wilgotności, zewnętrzna firma nie wejdzie i nie położy na czas tej posadzki. Natomiast jest to tylko ryzyko wydłużenia prac, które nie zagraża inwestycji. Do września, do rozpoczęcia nowego roku szkolnego, sala będzie skończona – zapewnia dyrektor.
– Zakres prac był bardzo duży. Trzeba było skuć posadzkę, na nowo ją wylać. Stara była przygotowana na warunki warsztatów szkolnych, nie była ocieplona. Nowa posadzka składa się z kilku warstw: chudego betonu, folii, styropianu, dopiero na nim jest właściwa warstwa betonu. Zarówno w hali, jak i w korytarzowej części. Na to będzie teraz wylana posadzka, a w przypadku korytarza najprawdopodobniej gumoleum – dyrektor przypomina też, że w ramach prac powstało zaplecze socjalno–sanitarne, szatnie.
– Wszystko wygipsowane i odmalowane – dodaje.
Po wylaniu posadzki, ostatnim elementem będzie montaż urządzeń sportowych.
– Sprzęt sportowy jest wybrany w uzgodnieniu z naszymi nauczycielami wychowania fizycznego – dyrektor wyjaśnia, że nowa hala będzie przeznaczona przede wszystkim do gier zespołowych. Boiska, jakie tutaj powstaną, pozwolą na grę w piłkę nożną, ręczną, siatkówkę, koszykówkę i tenisa ziemnego. Mniejsza, stara sala sportowa, będzie przeznaczona do uprawiana indywidualnych dyscyplin, chociażby gimnastyki.
– Pierwotnie inwestycja miała kosztować około 820 tys. zł, wiemy już, że ostatecznie będzie to około milion złotych – dyrektor dodaje, że do rozwiązania zostaje jeszcze problem ogrzewania.
– Jest możliwość, że trzeba będzie przebudować ciepłownik. Na razie nie jest to jednak przesądzone – podkreśla.
Piotr Steffen
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
FAJNOM SALE WAM ZROBILEM CHOPAKI CO NIE?
Ło borze.
Brawa dla dyrektora Andrzeja Hencla!
Chociaż coś, zawsze lepsze niż nic. Ano była hala warsztatowa, nie kiedyś jak napisano a przez kilkadziesiąt lat. Wymienione zawody pozmieniały nazwy i istnieją i funkcjonują połączone z współistniejącymi zawodami, choć prawda że w sektorze prywatnym. To że u nich są lepsze i nowocześniejsze maszyny, technika na wyższym poziomie to czyja zasługa w prywatnych zakładach, ano ich kreatywności. To że w warsztatach szkolnych wszystko, nawet instalacja wodna i elektryczna się sypała ze starości a w tokarkach wylatał uchwyt lub toczony materiał to czyja ,, zasługa ". Od wieków tak jest i będzie że jak się chce jechać przez sto lat na tym samym pojeździe to bez remontu kapitalnego się nie pojedzie. Nie ma co się dziwić że że taki jest stan warsztatów skoro nie miał kto się tym zająć, poza tym nie było na to funduszy stąd wiekowe maszyny. Jak to jest z ,, właściwym " możemy codziennie oglądać w mieście, które pomimo że było pięknie odnowione wyremontowane to przez osiem lat łatania staroci i dostawiania sezonowych prowizorek, staje się niewydolnym skansenem z powodu ciasnoty. Być może po zmianie przeznaczenia warsztatów na salę sportową będzie to funkcjonowało. Tego samego życzymy sobie po zmianie burmistrza miasta mając nadzieję że też będzie właściwie funkcjonowało dla mieszkańców a nie uznania władzy. Zawsze wszystko zależało i będzie zależało od gospodarza.
To przede wszystkim radzę zmienić rządzących radnych
Krajenkę z nowym zapleczem zlikwidowano. Tu właśnie powinno się uczyć praktyki a nie halę kolejną robić.Brakuje osób z prakycznymi umiejętnościami wykonywanych zawodów- fachowców.Dobrze że cokolwiek się robi ale tym młodzieży się nie przyciągnie do danej szkoły.Inne mają nowe hale , baseny i muszą wspomagać się uczniami z Ukrainy aby mieć komplet uczniów( Szkoła sportowa w Człuchowie) Krajenka miała w Polsce dobrą markę Trzeba było szukać uczniów a nie ją likwidować. Z tej wyremontowanej hali to skarbonka bez dna będzie .Ale powodzenia .Lepsze to niż zamykać i likwidować.
Polska staje się uzależniona od ludzi ,, wykształconych " bez zawodu. Produkują ich nagminnie licea ogólnokształcące i szkoły średnie z kierunkiem i tytułem technicznym do spraw niepotrzebnych. Co to za szkoła zawodowa, co to za technikum zawodowe tylko z laptopem, komputerem z dwoma salami gimnastycznymi bez warsztatów z nowoczesnym sprzętem. Wychodzą absolwenci tych szkół i to dla nich tworzy się lokuje się ich po znajomości w urzędach oraz tworzy nowe instytucje typu Punktów opłat lokalnych w których w jednym biurze upycha się kilka osób a w całej instytucji kilkadziesiąt osób z pseudo zarządem i dobrą wypłatą. Takich nowych instytucji jest wiele i nie dość że ci niby pracownicy żyją z naszych opłat to jeszcze okazują nam łaskę odpowiedzi na zadane pytanie, przykładowo w sprawie zbiorowej odpowiedzialności za śmieci czyli za sąsiada. Nic głupszego nie można było wymyśleć ale czego spodziewać się od ludzi którzy naszym kosztem nabijają kasę tym którzy ten system biur i opłat wymyślili.. To samo dotyczy urzędów miast, urzędów powiatowych itd gdzie przerost biurokracji ogromny a klienci wrogami. Jak można mówić o konkretnych zawodach mechanicznych i techniczne skoro uczący się ich mają praktyki w warsztatach samochodowych gdzie nadal stary sprzęt. Gdzie jest polski sprzęt dla polskiego rolnictwa, gdzie mechanicy tego sprzętu ano wszystko w jednym czyli nigdzie i jakoś się kula. Gdzie polskie fabryki samochodów osobowych, maszyn rolniczych, fabryki sprzętu elektronicznego, sprzętu gospodarczego no gdzie? Wszyscy młodzi najpierw w halach sportowych potem w biurach i pseudo biurach a zawody produktywne na marginesie bo Unia ma to nam da. Dobrze że mamy deweloperów gdzie budowlanka trwa bo gdyby nie oni to chyba murarzy, malarzy i tak dalej też by nie było. Szkoda tylko że większość pracowników u deweloperów to mieszanina tych bez wykształcenia budowlanego opartych na cukiernikach, ekspedientach , biurowych itd którzy nie załapali się na lukratywne stanowiska budżetowe. Jaki tego efekt, widzimy przy odbiorze tych budynków, przez tych co w nie zainwestowali czyli nas. Jak długo ten nowy biurokratyczny system to wytrzyma tego chyba nikt nie wie. Mimo wszystko też uważam że dobrze jest iż budynków które wnosiły wiele w gospodarkę narodową nie zrównuje się z ziemią. Może jeszcze się przydadzą.
No to gdzie staną maszyny CNC które miały być zakupione w ramach kształcenia uczniów ?
Powyżej mądry komentarz w końcu ktoś zajarzył, bo pyta dlaczego niczego nie ma w szkole? Odpowiadam: Nigdy nie będzie w szkole tego co powinno być bo władzy (pis) lepiej jest sterować mniej wykształconymi ludźmi, takich w swoich szeregach ma Pis, nic nie musisz umieć ważne że słuchasz prezesa i masz za to stanowisko, lub domek, dworek z funduszy publicznych Ci go dodatkowo wyremontują. A tak bez żartów: Wystarczy zerknąć na choćby artykuły w Zlotowskie pl. Co się u nas w Krajnie remontuje?: kościoły, kopuły na kościołach , dachy i wnętrza świątyń. Czego nie remontujemy? Dróg, szkół , wyposażenie w szkole bieda - przestarzałe- ale inaczej nie będzie dotąd dopóki będzie się rozdawało nasze pieniądze np: Rydzykowi na parki, pomniki, i inne bardzo ważne nikomu nie potrzebne rzeczy. Trzeba inwestować w Polskę. Polska to nasze dzieci a dzieci to szkoła i jej wyposażenie. Także szpitale bo one służą nam wszystkim, bez względu na wiarę czy wyznanie. Księża powinni wyemigrować do Watykanu (tak jak część Polaków za pracą za granicę) tam ich miejsce przynajmniej dzieci nie będą molestować. Szkoda że tak mało jest mądrych ludzi.
kolejny który wszędzie politykę widzi.. rozumiem że za Tuska było ekstra, a teraz się dopiero wszystko wali? SERIO tak płytko rozumujesz?
A za Tuska tak było pięknie. Jak mawiał klasyk "piniendzy nie ma i nie będzie". A jednak są.
FAJNOM SALE WAM ZROBILEM CHOPAKI CO NIE?
Ło borze.
Brawa dla dyrektora Andrzeja Hencla!