Reklama

Cała akcja psu na budę

03/04/2013 11:54
- Najbardziej poszkodowany jest weterynarz, który poniósł koszty, a nie dostał ani grosza - twierdzi Michał Kruszyński. Piotr Wojtiuk ma na temat czipowania psów inne zdanie

Częściowo źle wypełnione protokoły, a konkretniej mówiąc niewłaściwe adresy właścicieli zaczipowanych psów, ich niepełne dane, brak podpisów potwierdzających elektroniczne oznakowanie czworonogów i najważniejsze: nie wprowadzenie danych do jakiegokolwiek rejestru – właśnie z tych powodów jastrowski samorząd wstrzymał wypłatę wynagrodzenia dla lekarza wterynarii, który usługę wykonał, zdaniem burmistrza, niekompletnie. Wstrzymał, a nie ostatecznie jej zaniechał. W trakcie marcowego wspólnego posiedzenia gminnych komisji stałych, kiedy reaktywowano ten temat, Piotr Wojtiuk powiedział, że jeśli Paweł Mendyk dopełni formalności, pieniądze zostaną mu wypłacone.

[[reklama]]

Na słowo honoru
Pisemna umowa pomiędzy lekarzem weterynarii a gminą Jastrowie nie została nigdy zawarta. Wszelkie uzgodnienia miały charakter dżentelmeński, a to, zdaniem inspektora ds. ochrony praw zwierząt w jastrowskim Towarzystwie Opieki nad Zwierzętami i radnego rady miasta jednocześnie Michała Kruszyńskiego, kardynalny błąd. - Z niektórych ustaleń Pan burmistrz się wycofał – ubolewał radny podczas wspomnianego posiedzenia. – Ze strony gminy, burmistrza wyjątkowo nieodpowiedzialne jest ustalanie takich rzeczy w formie ustnej – kilka dni później w rozmowie z nami ocenił M. Kruszyński. Burmistrz Wojtiuk kwestii zawarcia umowy ustnej nie neguje, nie zgadza się natomiast z zakresem jej wykonania. - 20 listopada 2012 roku UGiM w Jastrowiu wysłał pismo do pana dr. Pawła Mendyka z informacją, że nie zostały spełnione wszystkie wymogi formalne dotyczące akcji czipowania, odesłane zostały również formularze zgłoszeniowe do Międzynarodowej Bazy Danych Safe-Animal (niekompletne protokoły dostarczone przez TOnZ) w celu uzupełnienia podpisów i danych właścicieli oraz wprowadzenia do bazy safe-animal. Dopiero po spełnieniu tego warunku jesteśmy skłonni zapłacić za tę pracę, mimo że nie było z naszej strony ani umowy, ani zlecenia tej usługi – podkreśla Piotr Wojtiuk.
[[nowa_strona]]
Najpierw wydatek, potem oszczędności
Akcję czipowania psów w 2010 i 2011 roku zainicjowało jastrowskie TOnZ. M.in. o jej celach i efektach, w trakcie sesji rady miejskiej z 29 września 2011 r., mówił radnym lekarz weterynarii Piotr Sobczuk. Jak wynika z protokołu zamieszczonego na stronie internetowej urzędu, lekarz weterynarii tłumaczył, że koszt czipowania psa, który zamyka się w kwocie 20 zł, jest jednorazowy i że oznaczenie czworonogów spowoduje, że problem z niepłaceniem podatku zniknie. P. Sobczuk zwracał również uwagę na problem usuwania z jezdni bezdomnych zwierząt potrąconych przez samochód, a konkretniej mówiąc na brak poczucia odpowiedzialności za przekazywanie ich do utylizacji. „W gminach często nikt nie chce zająć się tymi sprawami” – zapisano w protokole. „Innym sposobem utrzymywania zwierząt bezpańskich są schroniska, które jednak sporo gminy kosztują” – to kolejny fragment. Oznaczenie psów miało więc być sposobem m.in. na perspektywiczne zmniejszenie kosztów utrzymywania bezdomnych zwierząt. Po pierwsze, znikłby problem porzucania psów, po drugie – ludzie, którzy mieliby świadomość, że czworonóg, który biega po ich podwórku jest zewidencjonowany, nie mogliby się uchylać od płacenia podatku od posiadania psa (ten wynosi dziś 35 zł). We wspomnianym protokole zapisano, że na terenie miasta i gminy Jastrowie zaczipowano ok. 250 psów. Jak ocenia P. Mendyk, zaległa płatność za czipowanie kształtuje się na poziomie ok. 5 tys. zł. Póki co rachunek wisi w powietrzu. Dlaczego?

[[reklama]]

Akcja bez sensu
- W 2012 roku przedstawicielka TOnZ przyniosła do UGiM w Jastrowiu protokoły z czipowania z roku 2010 i 2011, twierdząc, że to już rola urzędu, aby na podstawie tych dokumentów stworzyć bazę danych dotyczących zaczipowanych psów oraz zapłacić lekarzowi weterynarii pieniądze za wykonaną pracę – wspomina P. Wojtiuk. - Już wstępna weryfikacja dokumentów potwierdziła, że cała ta akcja zdała się tak naprawdę „psu na budę” – dodaje, mając na myśli wspomniane wcześniej nieczytelnie czy też niewłaściwie wypełnione formularze. Nie tu pies jednak jest pogrzebany. - Najbardziej istotny był dla nas fakt, że nie dokonano zgłoszenia psów zaczipowanych w Jastrowiu do bazy safe-animal – tłumaczy burmistrz, wyjaśniając, że z informacji uzyskanych od administratora wspomnianej bazy jednoznacznie wynika, że osoba lub organizacja, która wykonuje czipowanie zwierząt, ma obowiązek wprowadzenia ich danych do systemu. Jeśli tego elementu zabraknie, akcja traci sens. Cóż bowiem z tego, że psy są oznaczone, skoro nigdzie nie można zidentyfikować ich właściciela? – Myślę, że chęci ze strony TOnZ były dobre – ocenia burmistrz Wojtiuk – popełniono jednak błędy organizacyjne przy akcji czipowania zwierząt i przede wszystkim przy wypełnianiu dokumentacji z tym związanej.

Mikroczip to miniaturowe urządzenie, które wszczepia się psu pod skórę.
Dzięki czytnikowi odczytywany jest 15 cyfrowy, indywidualny numer czworonoga. Właśnie do niego przypisane są dane na temat psa i jego właściciela
[[nowa_strona]]
Kwestia dostępu
- Mogę wprowadzić dane zwierząt, tyle że jeśli ja to zrobię, urząd nie będzie miał do nich dostępu, a to bez sensu – ocenia P. Mendyk, dodając, że sprawę można rozwiązać w prosty sposób. Gmina może stworzyć swoją własną bazę albo też uzyskać dostęp do safe-animal. Jak poinformował nas pracownik wspomnianej bazy – jest to możliwe, po zawarciu stosownej umowy samorząd otrzyma swój login i hasło. Bez znaczenia jest kto wprowadzi dane, gmina czy weterynarz – najważniejszą kwestią jest umowa. Płatna czy bezpłatna? To zależy.

[[reklama]]

W przypadkach, gdy safe-animal nie bierze udziału w akcji czipowana z reguły odpłatność jest wymagana, jak przyznał jednak nasz rozmówca, zdarza się, że jeśli okoliczności za tym przemawiają, nie są pobierane żadne pieniądze. – Musielibyśmy poznać sytuację samorządu – tłumaczy. Nadrzędny cel to bowiem ochrona zwierząt.

Patrycja Koplin

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości