Członkom Siatkarskiego Klubu Sportowego, funkcjonującego w Lotyniu, tego pytania nie trzeba zadawać, bowiem sportowcy nie tylko propagują akcję pomocową prowadzoną na rzecz Martynki, ale są jej inicjatorami. To dzięki ich zaangażowaniu informacje o zbiórce docierają nie tylko w najdalsze zakątki gminy Okonek i jej sąsiadów, ale idą też daleko w Polskę. Wcale nie bez efektu – deklaracje pomocy płyną choćby z Lubelskiego. To się nazywa skuteczność.
Z Zespołem Rubinsteina–Taybiego nie można wygrać, dzięki systematycznej terapii można natomiast zminimalizować jego skutki. Walka o rozwój ma jednak cenę, wyrażoną nie tylko w miłości oraz poświęceniu rodziców, ale i w konkretnych pieniądzach. Dużych, bo potrzebnych każdego tygodnia.
Godzina rehabilitacji kosztuje średnio 50 złotych, a my staramy się, by zajęcia odbywały się jak najczęściej
– obrazuje mama dziewczynki Iwona Wołczuk. Kluczem do sukcesu jest zatem powtarzalność – tylko regularne spotkania z lekarzami i terapeutami różnych specjalizacji pozwalają utrwalić dotychczas osiągnięte efekty.
To pierwszy cel, do którego zmierzają bliscy Martynki. Drugim jest rozwój, osiąganie kolejnych małych sukcesów. Dojść do nich nie będzie łatwo, zespół Rubinsteina–Taybiego (występujący raz na sto – sto dwadzieścia pięć tysięcy urodzeń) to bowiem choroba wieloukładowa. Cierpiący na nią mają szereg specyficznych dolegliwości.
Jedenastoletnią Martynkę cechuje m.in. niski wzrost (właściwy mniej więcej sześcio–siedmiolatce). Ponadto – małogłowie oraz charakterystyczne szerokie kciuki oraz paluchy. Dostrzegalne są również cechy dysmorficzne twarzy (a więc m.in. szeroko rozstawione źrenice, opadające powieki, wysoko wysklepione podniebienie, wystające czoło i wypukły profil nosa). Do tego dochodzi znaczna niepełnosprawność intelektualna.
Martynka, która od sześciu lat jest uczennicą Specjalnego Ośrodka Szkolno–Wychowawczego w Szczecinku, nie mówi. Porusza się w miarę normalnie, jak zaznacza jej mama, miewa jednak problemy z zachowaniem równowagi.
Kolejnymi problemami są te związane z żywieniem. W wieku dwóch miesięcy dziewczynka zachorowała na posocznicę. Konieczna była resekcja jelit skutkująca czteroletnim karmieniem pozajelitowym. Leczenie i żmudna praca przyniosły jednak efekt.
Jakieś trzy miesiące temu Martynka zaczęła gryźć
– cieszy się jej mama, licząca na kolejne małe zwycięstwa.
Jak w obliczu tej nadziei nie pomóc w pokonywaniu kolejnych barier?
18 czerwca w hali widowiskowo–sportowej odbędzie się charytatywny turniej siatkarski. „Gramy dla Martynki”
Reklama
– informują organizatorzy, przy czym zaznaczyć trzeba, że hasło to nie ma wyłącznie ideowego charakteru. Pieniądze z wpisowego, a to wynosi 200 złotych od drużyny, przekazane zostaną na leczenie i rehabilitację Martynki.
Ci, którzy niekoniecznie dobrze czują się na boisku też mogą pomóc, pomiędzy meczami odbędą się bowiem losowania nagród dla wykupionych wcześniej losów i licytacja. Wśród fantów znajdą się naprawdę cenne przedmioty, warto będzie więc głębiej sięgnąć do portfela.
Do wylicytowania będą m.in. piłka do szczypiorniaka z autografem mistrza tej dyscypliny Artura Siódmiaka, książka kulinarna autorstwa Ewy Wachowicz, sygnowana jej podpisem, wejściówki na siłownię PURE do wykorzystania na terenie całej Polski, dwa tomy „Dziejów Polski” z dedykacją starosty powiatu złotowskiego, bon na konsultację dietetyczną, szalik z autografami zawodników oraz trenera CWKS Legia Warszawa, a także album z podpisami piłkarzy drużyny Drutex Bytovia Bytów. Co jeszcze? Ciekawym polecamy wziąć udział w licytacji. Ta rozpocznie się o godzinie 14.00 (turniej ruszy zaś rankiem – o 9.00).
Organizatorzy przewidzieli także atrakcje dla pasjonatów motoryzacji, a wśród nich pokazy samochodów terenowych stowarzyszenia 4x4 Szczecinek oraz maszyn szczecineckiej grupy motocyklowej Sz. G. M. Będzie też lekcja pierwszej pomocy, której udzielą członkowie Ochotniczej Grupy Ratowniczej Tamed, również ze Szczecinka.
Zachęcamy do udziału w akcji. „Fajnie jest pomagać!”
– przekonują członkowie SKS–u.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze