Na zebraniach z przedstawicielami rady miejskiej mieszkańcy Łobżenicy mają zdecydować, czy chcą własnych samorządów, osobnych dla osiedli i starej części miasta
Na sesji Rady Miejskiej w Łobżenicy gminni i miejscy rajcowie podjęli uchwałę w sprawie przeprowadzenia konsultacji z mieszkańcami Łobżenicy w sprawie utworzenia jednostek pomocniczych, jakimi mają być miejskie samorządy dla osiedli oraz starej części miasta.
Przypomnijmy, że inicjatywa utworzenia samorządów dla mieszkańców Łobżenicy podejmowana jest po raz kolejny. W minionej kadencji część radnych wyszła z podobną inicjatywą. Wówczas pytano mieszkańców, czy chcą samorządów, poprzez ankiety. Tym razem formą konsultacji mają być zebrania mieszkańców z radnymi.
Decyzję o tym, czy samorząd ma powstać, będą musieli podjąć mieszkańcy osiedla Leśnego, osiedla przy ul. Złotowskiej, osiedla 600-lecia, osiedla Słonecznego oraz Starego Miasta. Zebrania powinny zacząć się z początkiem października, a zakończyć w listopadzie. Dokładny termin poszczególnych spotkań będzie podany do publicznej wiadomości. Informacji należy szukać na tablicach ogłoszeń, w Biuletynie Informacji Publicznej oraz w lokalnej prasie.
Natomiast decyzje mieszkańców powinny być znane w połowie grudnia. Rada przyjęła uchwałę o sposobie przeprowadzenia konsultacji jednogłośnie. Czy tym razem uda się powołać samorządy?
Radna z Łobżenicy Zdzisława Bosak, która od początku wraz z radnym Andrzejem Mojsiewiczem zabiegali o utworzenie samorządów, twierdzi, że zapotrzebowanie na utworzenie ich wyszło od mieszkańców. Jej zdaniem samorządy wyzwoliłyby inicjatywę społeczną wśród mieszkańców, podobną do tej, która widoczna jest w sołectwach przy realizacji unijnych projektów. Wszystko w rękach łobżeniczan.
Kto będzie doradzał dyrektorowi?
Burmistrz Eugeniusz Cerlak powołał radę programową Gminnego Centrum Kultury. Rada ma być organem doradczym, opiniotwórczym o programie realizowanym przez Gminne Centrum Kultury. W jej skład weszli: zastępca burmistrza Tadeusz Perliński, wieceprzewodniczący rady Robert Biskupiak, Marta Konek oraz Kamil Pająk.
Burmistrz Cerlak zapewniał, że skład rady ma odzwierciedlać zapotrzebowanie na kulturę wszystkich środowisk. Nie wszyscy radni byli jednak przekonani do obecności w niej poszczególnych osób.
Oburzenia nie kryła przewodnicząca komisji oświaty, kultury i zdrowia Zdzisława Bosak. - Dlaczego pominął pan komisję oświaty przy tworzeniu rady programowej? Czy uważa pan tę komisję za niekompetentną? - pytała. - Po to jest rada, żeby doradzała - przypominała burmistrzowi. [[reklama]]
Natomiast radny Andrzej Mojsiewicz dopytywał, jakie kompetencje ma młody członek rady Kamil Pająk i jakimi kryteriami kierował się burmistrz, powołując go do rady. Burmistrz uzasadniał swój wybór reprezentowaniem w radzie programowej przedstawiciela młodego pokolenia przez osobę, która jest bardzo aktywne w strukturach ochotniczej straży, która udziela się w ten sposób społecznie.
Radnego nie do końca satysfakcjonował również skład komisji mieszkaniowej, w skład której wchodzą: Anna Gryniewicz, kierownik ośrodka pomocy społecznej, Marek Połczyński, urzędnik oraz radni Wiesław Wróblewski, Andrzej Rzyduch i Leszek Badura. Radny stał na stanowisku, że w skład komisji mieszkaniowej powinni wchodzić także radni z miasta, którzy są bliżej spraw mieszkaniowych i sytuacji lokalowej mieszkańców.
- Czas zmienić zasady współpracy - zauważył radny, wnioskując, aby jednego radnego z gminy zastąpić radnym z Łobżenicy. Z takim wnioskiem nie zgodził się burmistrz Cerlak, przekonując, że właśnie obiektywizm komisji gwarantuje obecność radnych spoza miasta i dodał, że komisja mieszkaniowa zajmuje się jedynie kontrolowaniem, czy mieszkanie zostało przyznane zgodnie z regulaminem.
Bonifikaty do 30%
Rada podjęła decyzję o wysokości bonifikat przy sprzedaży lokali mieszkalnych. Uchwała została przyjęta jednogłośnie i zgodnie z nią bonifikata podstawowa wyniesie 10%, natomiast bonifikaty dodatkowe, których może udzielić burmistrz, kształtują się na poziomie 10% przy jednorazowej sprzedaży wszystkich lokali mieszkalnych, ale nie mniej niż dwóch znajdujących się w budynku; w wysokości 1% za każdy pełny rok najmu, ale nie więcej niż 30%; i 20% w przypadku jednorazowej zapłaty ceny przed zawarciem notarialnej umowy.
W uchwale znalazło się zastrzeżenie, iż w przypadku zbiegu uprawnień do kilku bonifikat będzie stosowana jedynie ta najkorzystniejsza dla najemcy. Warto też wiedzieć, że burmistrz może udzielić bonifikaty tylko wówczas, gdy najemca nie zalega z czynszem i podatkiem, ma umowę na czas nieoznaczony, nie korzystał w ciągu ostatnich dwóch lat z pomocy gminy przy spłacie zaległości czynszowych lub innych opłat oraz najemca lub jego małżonek nie posiadają innego lokalu mieszkalnego i nie korzystali z bonifikat przy jego nabyciu.
Pieniądze na wyposażenie szkół
Wszystkie szkoły podstawowe w gminie Łobżenica otrzymają zastrzyk gotówki z przeznaczeniem między innymi na doposażenie baz dydaktyczno-edukacyjnych. Wszystko dzięki dofinansowaniu środkami unijnymi. Gmina pozyskała na ten cel prawie 190 tys. zł.
Projekt "Wyrównywanie szans edukacyjnych uczniów ze wsi i małych miasteczek poprzez zindywidualizowany system nauczania wraz z doposażeniem bazy dydaktyczno-edukacyjnej" będzie realizowany przez cały rok szkolny. Pieniądze pochodzą z Programu Operacyjnego Kapitał Ludzki, Priorytet IX. [[reklama]]
Nie tylko dyrektorzy, ale również proboszczowie parafii z gminy Łobżenica mogą mieć powody do zadowolenia. Radni zgodzili się bowiem na udzielenie dotacji na remont kościołów w Łobżenicy i w Dźwiersznie Wielkim, cennych ze względu na ich historię. Na remont dachu kościoła parafialnego p.w. św. Trójcy w Łobżenicy gmina przeznaczy 20 tys. zł, tyle samo rada przekaże na remont kościoła w Dźwiersznie Wielkim.
O współpracę idzie
Przy wielu decyzjach i podejmowanych uchwałach powtarzał się temat współpracy na linii burmistrz - rada, a właściwie: burmistrz - komisja oświaty (przew. Zdzisława Bosak) i komisja komunalna (przew. Andrzej Mojsiewicz).
Do kulminacji narastającego problemu doszło podczas omawiania realizacji wniosków komisji rady za I półrocze. Najwięcej zastrzeżeń do współpracy z władzą wykonawczą w gminie miał radny Mojsiewicz, który mówił wprost, że nie może zrozumieć, dlaczego wiele wniosków jest realizowanych z kilkumiesięcznym poślizgiem. - Dlaczego taki wniosek musi dziewięć miesięcy przeleżeć w inkubatorze, żeby mógł się wykluć? - pytał burmistrza.
Radny jeszcze raz zapraszał włodarza gminy do współpracy, zapewniając Eugeniusza Cerlaka, że nawet krytyka czy wskazanie nowych kierunków rozwiązań mają tylko służyć wspólnemu rozwojowi gminy.
Radna Zdzisława Bosak również prosiła burmistrza, aby mimo wszystko zwracał się do komisji, która została do tego powołana, o opinię w sprawach istotnych dla zdrowia, kultury i oświaty.
Przy okazji powrócił temat zagospodarowania budynku po "Kwadracie" w parku miejskim (był to jeden z wniosków komisji komunalnej i oświaty). Burmistrz zapewnił, że do końca września mają się tam przeprowadzić emeryci oraz kombatanci (dotychczas ich biuro znajdowało się na terenie urzędu). Natomiast pod koniec października burmistrz spotka się z przedstawicielami innych organizacji pozarządowych, aby określić warunki współpracy oraz zasady korzystania z obiektu.
Zdaniem radnego Mojsiewicza takie działania to za mało, dlatego zaproponował robocze spotkanie całej rady, na którym to radni mają wypracować dalsze kierunki rozwoju oraz funkcjonowania centrum profilaktyki. Czy będą na to pieniądze, kto znajdzie miejsce w "Kwadracie" i jaką rolę ma pełnić centrum profilaktyki? Na to i wiele innych pytań radni będą starali się odpowiedzieć.
A. Głyżewska
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze