- Gros ślubów dotyczy osób, które są w związku od lat i mają doświadczenie wspólnego życia – na pytanie o sakramentalne „tak” odpowiada proboszcz parafii pw. św. Rocha w Złotowie. Ksiądz Witold Korowajczyk z wikarymi udzielili w minionym roku 29 ślubów.
- W porównaniu do roku 2014 jest to wzrost prawie o 100% - cieszy się duszpasterz. Zwłaszcza z tego, że na łono Kościoła wracają pary, które przez lata żyły w związkach niesakramentalnych.
W 2014 na terenie Diecezji Bydgoskiej chrztu udzielono 5.509 osobom, I komunii – 5.530, bierzmowania – 4.720, a sakramentu małżeństwa – 3.038 osobom. Na niedzielne msze uczęszczało 36,5 proc. mieszkańców diecezji, a do Komunii przystępowało 16 proc. wiernych
Reklama
Tendencję do wspólnego życia bez obrączek zauważa też ksiądz Dariusz Chabraszewski. - W blokach mieszka sporo osób w takich związkach. Dziś są, jutro ich nie będzie - taka pielgrzymka ludów – zauważa proboszcz parafii pw. Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w Złotowie. W 2015 roku w parafii odbyło się 41 ślubów. - Kilka lat temu spadek liczby ślubów był widoczny, ale przez ostatnie trzy lata nie ma wielkich wahań – zaznacza misjonarz.
Większe zaniepokojenie duchownych budzą jednak chrzty. - Wiele chrztów dotyczy dzieci z zagranicy. Ich rodzice przyjeżdżają tu po sakrament, by nie ciągnąć całej rodziny tam. A potem wyjeżdżają i już pewnie nie wrócą – mówi proboszcz Korowajczyk. Chyba że po kolejny sakrament. - Do I komunii świętej przyjęliśmy w minionym roku 6 dzieci z Niemiec i Holandii – dodaje.
W 2015 roku u św. Rocha ochrzczono 68 dzieci. O 10 mniej niż rok wcześniej. - Połowa z chrzczących dzieci to pary żyjące bez sakramentu małżeństwa. Tendencja tu jest wyraźnie wzrostowa – zauważa ksiądz Witold.
W tym samym czasie w parafii pw. WNMP ochrzczono 106 dzieci. - Młodzież przebywa za granicą lub w dużych miastach i tam chrzci swoje dzieci - komentuje proboszcz Chabraszewski.

(rys. Karol Bobkowski)
Podczas wizyt duszpasterskich księża zauważają, że w rodzinach jest coraz mniej dzieci. - Młodzieży też tu nie ma za wiele, bo taka jest sytuacja ekonomiczna. Parafia się starzeje – bardzo dużo jest w niej emerytów, rencistów i wdów – zauważa ks. D. Chabraszewski.
Dobitnie pokazuje to statystyka. W NMP odnotowano 125 pogrzebów, u św. Rocha 34 (wzrost o 7). - Jest więcej pogrzebów niż chrztów, a to jest niepokojące – mówi proboszcz pierwszej z parafii.
Konsekwencją opisanych zjawisk jest zmniejszenie liczby parafian. Według szacunków proboszcza Chabraszewskiego parafia pw. WNMP liczy około 10.500 wiernych. Z danych Urzędu Miejskiego wynika, że jest ich o blisko 2 tys. więcej. Skąd ta różnica?
- Urząd liczy wszystkich zameldowanych, a wielu z nich już tu nie ma i pewnie nie wrócą. To tak jak z moimi księżmi: zameldowanych jest ich tu z 15, a tak naprawdę jest 6 – wyjaśnia ks. Dariusz.
Z kolei parafia św. Rocha oficjalnie liczy 3.200 osób, ale proboszcz W. Korowajczyk doliczył się około 2900 mieszkańców.
Według danych Instytutu Statystyki Kościoła Katolickiego, w 2014 na terenie Diecezji Bydgoskiej znajdowało się 149 parafii (139 diecezjalnych i 10 prowadzonych przez zakony), w których służyło 294 księży. Diecezja liczyła 570.946 katolików (93 proc. populacji). Duchowieństwo liczyło 1 biskupa, 310 księży, 99 księży zakonnych, 9 braci zakonnych, 131 sióstr zakonnych i 30 alumnów
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Dlaczego to ja, Polka od pokoleń mam wyprowadzić się do Kolonii w Niemczech z którą nic mnie nie łączy? Raczej ty ze swym schyłkowym zacofanym światopoglądem wyprowadź się do swej ojczyzny Watykanu.
Wyprowadzić się do nowoczesnej Koloni w Niemczech ..Ja z moim schyłkowym zacofanym światopoglądem zostanę w Złotowie
...Czy Bóg istnieje- tego nie wie na pewno nikt, ani kler, ani my. Wiemy na pewno, że kler to instytucja coraz bardziej zachłanna, coraz bardziej zbiurokratyzowana, swoim zachowaniem coraz bardziej odbiegająca od swoich nauk i dekalogu. Śmieszą mnie te uduchowione kazania z ambony i wkurza fakt, że my jak te prawdziwe owce, nie możemy się odezwać i polemizować, tylko pokornie siedzieć i słuchać. Przecież Bóg na to patrzy (jeżeli jest) i na pewno jest zadowolony z pychy swoich sług?
Twoje wypociny potwierdzają że członkowie Kościoła noszą wyżej łby jak powinni. Przestrzeganie wartości chrześcijańskich to twoja brocha a nie całego społeczeństwa. które nie musi tego przedkładać nad swoje wartości i to nie gender jak wy to katolicy skrajnie przedstawiacie chcąc zdezawuować inaczej myślących. Właśnie część biskupów podgrzewa atmosferę chamskimi wypowiedziami atakując ,,nie swoich"" nie widząc anomalii wśród swych kolesi np. bp Petza czy bp Wesołowskiego. W krajach Europy Zachodniej (np. Francja, Niemcy) wcześniej od Polski miały fundamenty chrześcijańskie i tam ta religia jest na schyłku i tak będzie niedługo w Polsce. Nic nie jest wieczne, wiara chrześcijańska też. Jak historycy coraz głośniej mówią Mieszko I otrzymał ,,propozycję nie do odrzucenia"", czyli albo poddaństwo Watykanowi albo wyprawa krzyżowa, ścinanie głów i aneksja terenów piastowskich. PS - coś się tobie w tym zacietrzewieniu poplątało w głowie. To właśnie dla niektórych ,,Elvis Presley królem jest i zawsze będzie tylko jednym"" a nie tam jakiś twój Jezus Chrystus.
Wizja przyszłości dla wrogów kościoła: ważniejsze niż wartości chrześcijańskie są nowoczesne wartości europejskie,choćby takie jak egoizm,hedonizm czy konsumpcjonizm. " Zły dekalog " pow zastąpiony czymś aktualnym jak np. ideologią GENDER.No i ten episkopat....Proponuję zmienić Biskupów na grodzkiego,biedronia czy innego bodnara...A Papieża Franciszka na verhofstata,czy junkera...Wasze niedoczekanie postępowcy,Polska jest wymurowana na fundamencie chrześcijańskim i szybko się to nie zmieni...Ps.Wielu wrogów koscioła prosi o ostatnie namaczenie...Jak to mawiał Elvis Presley król jest tylko jeden-Jezus Chrystus!!
Przecież głównym celem Kościoła jest mnożenie majątku i trzepanie kasiory, a jakaś tam wiara czy sakramenty to jedynie substytut do tego. Wartości doczesne dla kleru a duchowe (patykiem na wodzie pisane) dla dojonych owieczek.
a co się tak księżulek przejmuje? zapewne są w innej parafii. co za różnica czy zagranicą czy też w Złotowie? najważniejsze, że wierzą i modlą się i przyjmują sakramenty, no nie? czy coś innego księżulka boli? np. kasa? Jeśli tak to "trzy słowa do księdza prowadzącego"
Wystarczyłoby gdyby proboszcz parafii PiP nie był arogancki i zachłanny. To napewno ludzie częściej korzystali z sakramentów..
Dlaczego to ja, Polka od pokoleń mam wyprowadzić się do Kolonii w Niemczech z którą nic mnie nie łączy? Raczej ty ze swym schyłkowym zacofanym światopoglądem wyprowadź się do swej ojczyzny Watykanu.
Wyprowadzić się do nowoczesnej Koloni w Niemczech ..Ja z moim schyłkowym zacofanym światopoglądem zostanę w Złotowie
...Czy Bóg istnieje- tego nie wie na pewno nikt, ani kler, ani my. Wiemy na pewno, że kler to instytucja coraz bardziej zachłanna, coraz bardziej zbiurokratyzowana, swoim zachowaniem coraz bardziej odbiegająca od swoich nauk i dekalogu. Śmieszą mnie te uduchowione kazania z ambony i wkurza fakt, że my jak te prawdziwe owce, nie możemy się odezwać i polemizować, tylko pokornie siedzieć i słuchać. Przecież Bóg na to patrzy (jeżeli jest) i na pewno jest zadowolony z pychy swoich sług?