Zawody wspólnie organizują marka John Deere i firma Michelin. Nasz powiat może mieć dwóch reprezentantów. Bartłomiej Grzybek z Tarnówki wiedział o zawodach wcześniej, ale dopiero gdy zauważył, że o miejsce zabiega młody mieszkaniec gminy Lipka, Amadeusz Skrentny, także postanowił powalczyć o kwalifikację.
Pomyślałem, że jeden z naszego rolniczego powiatu to byłoby za mało. W końcu konkursy są po to, żeby brać w nich udział
– mówi rolnik z Tarnówki.
Informację o konkursie podrzucił mi kolega. Sam zrezygnował z ubiegania się o głosy, ale obiecał, że będzie wspierać moją kandydaturę
Reklama
– twierdzi Amadeusz.

Amadeusz Skrentny łączy pracę w gospodarstwie z nauką na uczelni oddalonej od domu o 100 km
Wraz z rodzicami od 21 wiosen prowadzimy gospodarstwo, w którym główną moc pociągową stanowią silne i niezawodne „Jelonki”
– twierdzi mieszkaniec Kiełpina. Do rodziny Skrentnych należy blisko siedemset hektarów ziemi. Nic dziwnego, że Amadeusz wiąże z nią swoją przyszłość. Bo choć jego brat i siostra także pomagają w pracy na roli, to jednak on oddaje się jej całkowicie.
Ciężko jest pogodzić pracę ze studiami w oddalonej o 100 km Bydgoszczy, ale może nauka nie pójdzie w las
Reklama
– śmieje się student Wydziału Rolnictwa Uniwersytetu Techniczno – Przyrodniczego. Do konkursu przystąpił z ciekawości i chęci podniesienia swoich umiejętności.
Pracujemy na John Deerach, więc chciałbym wiedzieć o nich jak najwięcej
– mówi młody rolnik. Dlatego prosi o głosy, czyli zostawianie przy jego nazwisku zielonych serduszek. Zrobić to można raz dziennie, do 15 maja. Amadeusz liczy, że znajdzie się w finałowej piątce z największą liczbą głosów, a następnie zostanie reprezentantem Polski. Stworzył nawet QR kod, który ułatwia popieranie jego kandydatury.
Ja działam w rolnictwie chyba od zawsze
– żartuje Bartłomiej Grzybek, gdy pytamy o jego początki w branży. Samodzielnie gospodarstwo rolne prowadzi od szesnastu lat, a pracuje…
No cóż, pierwszy mandat dostałem za kierowanie ciągnikiem rolniczym mając osiem lat. W Węgiercach policja mnie złapała, gdy z bratem jechaliśmy po wywar. Dał mi kierować i wtedy nas zatrzymali
– śmieje się po latach, podkreślając, że już wtedy zdradzał chyba talenty, dzięki którym dzisiaj zarabia na życie, a niebawem, kto wie, może powalczy o mistrzostwo kontynentu.
Realna szansa – Obecnie o kwalifikację walczy kilkudziesięciu zawodników z Polski. Zadecyduje o niej internetowa popularność, tylko w sieci można oddawać głosy...
Prestiż, ambicje – Dwudniowe mistrzostwa rozpoczną się 13 czerwca. – Z tego co wiem, nie przewidziano tam nagród. Nie chodzi zresztą o...
Pasja i biznes – Ta maszyna ma zbiornik paliwa liczący 350 litrów. Przy ciężkiej pracy ten zbiornik w ciągu dnia jest spalony – mówi Bartłomiej Grzybek, kierując palec na wskaźnik spalania, na którym
Obecnie o kwalifikację walczy kilkudziesięciu zawodników z Polski. Zadecyduje o niej internetowa popularność, tylko w sieci można oddawać głosy. Szczegóły dostępne są na facebookowych profilach obu młodych rolników.
Myślę, że tych kandydatów przybędzie. Za kilka dni w Kielcach odbywają się potężne targi rolnicze, John Deere będzie się tam wystawiać, będą zapewne mówić o zawodach, więc liczba uczestników kwalifikacji na pewno wzrośnie. Duże znaczenie ma jednak czas zgłoszenia, więc jest szansa, że przewaga, jaką do tego czasu wypracujemy, da nam szanse na kwalifikację. Przy założeniu, że dziennie przybywa po 200–300 głosów szansa wydaje się realna
– Bartłomiej Grzybek mówi o szansach swoich i Amadeusza Skrentnego. W ostatnich dniach obaj utrzymywali się w czołówce rankingu, przez moment rolnik z Tarnówki zajmował nawet pierwsze miejsce.
Każdy może oddać głos
– Bartłomiej Grzybek mówi o regułach tej gry. Głosowanie potrwa jeszcze dwa i pół miesiąca.
Dwudniowe mistrzostwa rozpoczną się 13 czerwca.
Z tego co wiem, nie przewidziano tam nagród. Nie chodzi zresztą o nagrody, a o ambicję i prestiż. Wygrać takie zawody byłoby naprawdę czymś
– mówi Bartłomiej Grzybek. Konkurencje będą nastawione głównie na ochronę środowiska i ekonomię w pracy.
Chodzi o pokonanie toru z możliwie najszybszą prędkością, ale jednocześnie ekonomicznie, przy jak najmniejszym zużyciu paliwa
Reklama
– Grzybek opisuje charakter konkurencji. Inne będą związane także z ochroną gleby, jej ugniataniem przy jednoczesnym doborze odpowiedniej ilości powietrza w ogumieniu i dbałości tym samym o jego jak najmniejsze zużycie. Podkreśla, że pociągająca jest nie tylko możliwość rywalizacji, ale też uczestnictwa w przewidzianych przy okazji mistrzostw szkoleniach. Nasza rozmowa ma miejsce w ciągniku, podczas pracy.
Ta maszyna ma zbiornik paliwa liczący 350 litrów. Przy ciężkiej pracy ten zbiornik w ciągu dnia jest spalony
Reklama
– mówi Bartłomiej Grzybek, kierując palec na wskaźnik spalania, na którym wartość co chwila skacze, od kilku do trzydziestu pięciu litrów na godzinę.
Generalnie wiem, jak jeździć, żeby było oszczędnie, ale liczę, że na mistrzostwach będę mógł dowiedzieć się znacznie więcej
– podkreśla.
Będzie okazja do zdobycia nowej wiedzy, kontaktów, a dzisiaj wszystko procentuje. Również w rolnictwie, w którym każdą złotówkę trzeba liczyć i umiejętnie wydawać. Dla ukazania skali: mój rozsiewacz przez dwa lata rozsypał nawóz za pół miliona złotych, a to jest naprawdę gruba kasa
Reklama
– porównuje nasz rozmówca.
Współczesne rolnictwo to trudny biznes. Kiedyś były ciapki, jeszcze wcześniej konie, dzisiaj kupa kosztownej elektroniki i automatyki. Im lepiej to obsługujesz, tym korzystniejszy jest finansowy efekt
– podkreśla Bartłomiej Grzybek, być może przyszły mistrz Europy w „powożeniu” tych nowoczesnych sprzętów.
Piotr Steffen, Łukasz Opłatek[[/pay]]
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Jak na razie to obaj prowadzą!
Jak na razie to obaj prowadzą!