Termin zakończenia prac mija w czerwcu tego roku. Do tego czasu nauczyciele muszą sobie radzić po staremu, czyli... przedzielając dużą salę ścianą z mebli. To rozwiązanie praktykowane jest tutaj od lat. Niewiele to jednak pomaga, bo przedszkolaków przybywa, zainteresowanie placówką w Skórce rośnie. Swoje pociechy pod opiekę oddają nie tylko miejscowi, ale także mieszkańcy okolicznych miejscowość (Dolnika, Paruszki). To zresztą, obok Krajenki, drugie w gminie publiczne przedszkole świadczące usługi 9 godzin dziennie. Liczba maluchów wzrasta: w tym roku szkolnym – 34, w ubiegłym – 39, a na przyszły szykuje się ich łącznie – 42.
Bywa ciasno
Reklama
– zapewnia dyrektor Marlena Boruń, ale pracownicy i dzieci już się do tego przyzwyczaili.
Dzieciom to nie przeszkadza. One są przekonane, że tak musi być. Nie wiedzą, że może być inaczej. My natomiast, a jest nas troje nauczycieli, przyzwyczailiśmy się do tego. Jeśli jedna z pań ma muzykę, druga idzie na piętro, do jadalni, gdzie uczy plastyki. Dogadujemy się
– mówi.
Pani Marlena jest dyrektorem od 5 lat, w placówce pracuje jednak od 10. Pracownicy zawsze dawali sobie radę. Wbrew pozorom okazały z zewnątrz budynek wcale nie jest taki sam wewnątrz. Niewielki korytarz służy za szatnię, na głównej sali przedzielonej meblami, zajęcia mają 5–6–latki oraz 3–4–latki. Na półpiętrze jest toaleta i pomieszczenie gospodarcze. Wyżej natomiast znajduje się druga jadalnia dla starszaków i sekretariat, a także niewielki pokoik do leżakowania. W suterenie znajdują się kuchnia i jadalnia dla maluchów. To ostanie pomieszczenie od czerwca przestanie jednak funkcjonować w tej roli. W tym miejscu znajdować się będzie łącznik z nową salą.

W tym miesiącu wylane zostaną fundamenty
Wartość tej inwestycji to prawie 250 tys. zł, z czego około 80 procent to dofinansowanie z Pilskiego Obszaru Strategicznej Interwencji. Wykonawca stawia właśnie fundamenty. Dobudówka zajmie 100 m2. Połowa powierzchni będzie przeznaczona na salę edukacyjną, reszta na szatnię, pomieszczenie gospodarcze i toaletę. W planach jest także okno z wyjściem balkonowym.
Organizacja jasełek i innych przedstawień dla rodziców nie będzie już problemem – od nowego roku szkolnego pomieszczą się tutaj wszyscy, a przede wszystkim przedszkolaki i nauczyciele będą mogli pracować w znacznie lepszych warunkach.
Gdy w 2016 roku usłyszałam, że ta budowa nastąpi, bardzo się ucieszyłam. Od tamtego momentu żyję już tylko tą nadzieją. Roboty ruszyły. Praca wre od jesieni
– mówi M. Boruń.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze