Temat jeszcze na sesji w ostatnich dniach stycznia poruszyła grupa samorządowców, reprezentujących kilka miejscowości z terenu gminy, zwracając się do Stefana Piechockiego, wicestarosty pilskiego. Ten obiecał rozpoznać m.in. sprawę uszkodzonych i niedrożnych przepustów – weryfikując, które z nich to urządzenia drogowe, a które nie. Na sesji wskazywał także, że plan większych remontów na odcinkach dróg powiatowych może w gminie Łobżenica ulec zwiększeniu. Wraz z rosnącymi za oknem temperaturami wzrosło też wśród zainteresowanych tematem oczekiwanie na decyzje i działania PZD.
Jako jeden z newralgicznych punktów wskazana była droga biegnąca od Ferdynandowa w stronę Topoli.
To był rok 1977 albo 1978, kiedy ta droga powstawała
– rozpoczyna Wiesław Bodetko, sołtys i radny z tej miejscowości. Dodaje, że choć minęło około czterdzieści lat na trakcie nie przeprowadzano żadnych większych remontów.
Temat pierwszego z przepustów, zaraz za Ferdynandowem, zgłaszałem ponad pół roku temu, choć jego stan już wcześniej nie był najlepszy. Skończyło się na ustawieniu znaku ostrzegającego i ograniczającego prędkość do 30 km/h. Miejsce nadal pozostaje jednak niebezpieczne. Zagłębienie w jezdni widać gołym okiem, a przejeżdżając przez nie uderzenie w samochodzie jest bardzo odczuwalne, nawet przy niskiej prędkości
Reklama
– wskazuje. Jego zdaniem doraźnym rozwiązaniem mogłoby być wykonanie nalewki asfaltowej wyrównującej zagłębienie.
Wicestarosta mówił, że jeden przepust może kosztować nawet 60 tys. złotych. Całkiem możliwe. Nam chodziłoby chociażby o rozwiązanie podobne do tego, jakie zastosowano w Łobżenicy na tzw. „Mennicy Lepszej”, przed Ratajami
– mówi W. Bodetko.

Tak wygląda asfalt w samym centrum Topoli na drodze powiatowej. Sołtys mówi, że ta nawierzchnia mogła powstać nawet pod koniec lat 70–tych
Nie lepiej wygląda przepust tuż przed Topolą.
Też jest zarwany. Strach przy skraju jezdni postawić nogę, nie mówiąc o najechaniu samochodem albo motocyklem, bo to wszystko się ugina. Dziura w poboczu sięga 30 cm głębokości i już wchodzi w drogę. To wymaga pilnej interwencji, zanim dojdzie do wypadku
– pokazuje sołtys. Zwraca też uwagę na spękany, kilkudziesięcioletni asfalt m.in. w samym centrum wsi.
Nasza cierpliwość powoli się kończy
– kwituje Wiesław Bodetko.
Temat przepustu na trasie Witrogoszcz – Dźwierszno Małe sygnalizował z kolei sołtys i radny Grzegorz Bruski.
Podobno ekipa z PZD była tam na miejscu i czyściła ten przepust. Problem jednak pozostał, bo woda dalej nie spływa z łąki
– mówi G. Bruski. W miniony piątek, po nocnym deszczu, było jej tak dużo, że niemal w całości pokryła leżącą przy drodze łąkę. Głębokość rozlewiska sięgała 20 – 30 cm.
Wraz z mieszkańcami od dłuższego czasu sygnalizuję ten problem w powiecie. Jedna rzecz, że prywatny teren jest zalany, co utrudnia prace polowe i niszczy uprawę. Inna
– zdarzało się już, że woda wchodziła na jezdnię, a gdy zimą przymarzała, to na tym odcinku było jak na lodowisku. Miejscowi wiedzieli, że mogą się tego spodziewać, ale przyjezdni... – wskazuje sołtys i radny z Witrogoszczy Osady. Podobnie jak w Topoli, on również wspomina o kończącej się cierpliwości użytkowników drogi.
Wyprosiłem w PZD, żeby przyjechali i postawili znaki ostrzegawcze. To zostało zrobione. Liczymy na to, że równie szybko wraz z wiosną ruszy temat napraw, udrożnień tych przepustów
– dodaje.
Powiatowy Zarząd Dróg w Pile jest w trakcie dokonywania przeglądów przepustów zlokalizowanych na drogach powiatowych powiatu pilskiego. Po ustąpieniu warunków zimowych przepusty m.in. na terenie gminy Łobżenica zostaną poddane szczegółowym przeglądom. Na podstawie przeprowadzonych przeglądów podjęte zostaną stosowne decyzje
Reklama
– wyjaśnia Artur Bąk, dyrektor techniczny w PZD w Pile, zapytany przez naszą redakcję o sprawę przepustów.
Zatem byle do wiosny.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Za dużo dróg powiatowych w mieście Piła. Na teren brak już kasy na elementarne naprawy?W mieście drogi-ulice powinny należeć do jednego zarządcy!
W Topoli już autobus szkolny w dziurę wjechał
Pod pierwszym zdjęciem w opisie powinno być: nietrudno, a nie "nie trudno".
Poprawione. Dziękujemy za czujność.
Za dużo dróg powiatowych w mieście Piła. Na teren brak już kasy na elementarne naprawy?W mieście drogi-ulice powinny należeć do jednego zarządcy!
W Topoli już autobus szkolny w dziurę wjechał