Problem, zgodnie z zapowiedzią wiceburmistrza na sierpniowej sesji Rady Miejskiej Okonka, poruszony został na poniedziałkowym zebraniu sołeckim w Ciosańcu. Małgorzata Sameć, burmistrz Okonka i Jakub Zabrocki, jej zastępca, pokrótce przedstawili mieszkańcom plany związane z przebudową byłej placówki oświatowej. Jak się okazało, zebrani w sali wiejskiej nie sprzeciwili się takiemu rozwiązaniu. Padło jednak pytanie: czy nie lepiej zrobić w tym miejscu mieszkań chronionych, tak jak gmina Jastrowie w Nadarzycach? Jakub Zabrocki tłumaczył jednak, że w sytuacji Okonka pilniejszą potrzebą są lokale socjalne. Lista oczekujących na nie nadal jest długa. Mieszkańcy, po krótkiej dyskusji uznali, że rzeczywiście warto coś zrobić w tym miejscu. Budynek z roku na rok będzie niszczał, tymczasem może jeszcze komuś posłużyć. Kiedy dojdzie do przebudowy – tego jeszcze nie wiadomo. Najprawdopodobniej zajmie się tym Zakład Gospodarki Komunalnej i Mieszkaniowej w Okonku. Ponadto niewykluczone, że budynek będzie miał zarządcę, który będzie czuwał nad porządkiem. Urzędnicy zastanawiają się także nad wprowadzeniem w tym miejscu opłat na tzw. kartę, co ma rozwiązać problem ewentualnych zadłużeń związanych z niepłaceniem rachunków za prąd (mieszkaniec korzystałby tylko z takiej ilości prądu, za który wcześniej zapłacił).
Tematem, który również wybrzmiał tego dnia, była kwestia złego stanu drogi powiatowej z Pniewa do Ciosańca. Mieszkańcy po raz kolejny dopytywali, czy mają jakiekolwiek szanse na to, aby ktoś się tym wreszcie zajął. Ich zdaniem powiat potraktował ich w bardzo nieładny sposób.
Przecież byliśmy na sesji w starostwie, złożyliśmy petycję. Walczyliśmy o to i co? I znowu nic
– mówiła jedna z mieszkanek. Zebrani nie kryli rozgoryczenia.
Przed wyborami składane były w tej kwestii obietnice, które nie zostały wypełnione, przed kolejnymi pewnie kandydaci znowu będą to obiecywać
– zauważyli mieszkańcy. Burmistrz Okonka nie zaprzeczyła, rzeczywiście to był jeden z jej punktów programu wyborczego, który od trzech lat stara się zrealizować. W tej sytuacji gmina robiła co mogła i nadal będzie, jeśli pojawią się nowe możliwości. W tym roku powiat nie zamierza jednak nic w tej sprawie zrobić. Swoją decyzję tłumaczy przede wszystkim brakiem funduszy. Mieszkańców takie wyjaśnienia nie satysfakcjonują, słyszą to od lat, wielu z nich powoli traci optymizm.
W 3000 roku dopiero nam ją zrobią
– mówił jeden z zebranych i żartował, że może gdyby postawić w Ciosańcu pomnik „Prezesa”, to przychodziłyby tutaj pielgrzymki, którym trzeba by było zrobić dobrą trasę.
Jednym z głównych punktów zebrania był także podział funduszu sołeckiego na 2018 rok. Mieszkańcy zdecydowali, że przeznaczą go na oświetlenie w okolicy parku wiejskiego. Ta inwestycja miała być wykonana w roku bieżącym, ale niestety nie udało się ustalić wszystkich formalności. Pieniądze z 2017 roku zostaną zatem przekazane na remont świetlicy wiejskiej. Dokładnie 37 tys. złotych plus 5 tys. złotych, które sołectwo uzbierało na tegorocznym festynie. Pracami zajmie się ZGKiM w Okonku. Wyremontowane zostaną m.in. łazienki, a także wymienione ogrzewanie.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Jest budynek socjalny w Chwalimju,zaniedbany,wyremontowac go.
po co remontować jak można parki oświetlać...
nie mozna pieniędzy sołeckich dołożyć do drogi?...tylko od razu roztrwonić na niepotrzebne inwestycje?
Jest budynek socjalny w Chwalimju,zaniedbany,wyremontowac go.
po co remontować jak można parki oświetlać...
nie mozna pieniędzy sołeckich dołożyć do drogi?...tylko od razu roztrwonić na niepotrzebne inwestycje?