W Głubczynie pojawił się problem z poziomem hałasu w czasie imprez w sali wiejskiej. Władze gminy szukają kompromisu
Jest zbyt głośno. Z taką uwagą, petycją z podpisami oraz nagraniem video jednego z wydarzeń okolicznościowych do krajeńskiego magistratu przyszli mieszkańcy wsi, których posesje znajdują się blisko sali. W sprawie miała interweniować także policja. Powiadomiony miał zostać również Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska, który niedawno zmierzył natężenie hałasu. Tych wyników nie ma, póki co, w krajeńskim magistracie.
– Faktycznie, po obejrzeniu przedstawionego materiału video można było stwierdzić, że to wydarzenie nie zakończyło się przed nastaniem ciszy nocnej i że było zbyt głośne. Rozmawiałem o tej sprawie także z kierownictwem naszego posterunku policji, gdzie potwierdziłem ten problem. Nie wyobrażam sobie, żeby w Głubczynie mogło dojść do podobnych przypadków w przyszłości, dlatego jako urząd, od razu po tej interwencji, podjęliśmy stosowne działania – mówi Stefan Kitela, burmistrz Krajenki. Do tych działań należą m.in. zmiany w zapisach umowy dotyczącej wynajmu sali. Wskazują one na to, iż wynajmujący zobowiązuje się do użytkowania sali „zgodnie z zasadami współżycia społecznego, szczególnie w sposób nie zakłócający spokoju mieszkańcom sąsiadujących budynków mieszkalnych, a po godzinie 22.00 zachowania ciszy nocnej”. W umowie jest również zapis, że gdyby złamano te postanowienia, kary administracyjne, które mogą być w tym przypadku nałożone, zostaną scedowane na wynajmującego.
– Sala wiejska była w Głubczynie oczekiwana od lat. Ma ona służyć mieszkańcom. Nie jest naszą, jako samorządu, intencją, by odbywały się tam huczne zabawy. Z kolei mamy też sygnały od pozostałych mieszkańców Głubczyna, którzy chcą w tym miejscu zorganizować wydarzenia okolicznościowe. Trzeba dojść do konsensusu – wskazuje Stefan Kitela. Dodaje, że zasugerował, by w ramach Funduszu Sołeckiego sfinansować montaż klimatyzatorów w sali.
– Mamy tam układ wentylacji, wraz z klimatyzatorami powinno to skutecznie utrzymywać równą, chłodną temperaturę we wnętrzu. To sprawi, że nie będzie konieczności otwierania okien, by przewietrzyć salę w trakcie wydarzenia, a przez to hałas nie będzie się tak niósł. Mamy tam szczelne, trzyszybowe okna – podkreśla S. Kitela. Jego zdaniem te wskazania i obostrzenia sprawią także, że wynajmujący będą pilnowali, by nie przesadzać z decybelami.
– Poza tą jedną skargą nie mieliśmy więcej uwag. Ufam, że ten stan rzeczy zostanie utrzymany. Ponadto, jeżeli komuś nie będą pasowały tego typu ograniczenia, niebawem ponownie, po remoncie, dostępna będzie sala w nieodległym Augustowie, gdzie sąsiedztwo nie jest tak bliskie, a przez to hałas stamtąd nie jest tak uciążliwy – kwituje S. Kitela.
Sz. Chwaliszewski
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Ciekawe w takim razie KTo będzie chciał wynająć taką salę jak w umowie najmu będzie cisza nocna o 22:00. Jedynie komunie i stypy to może wtedy sala nada się na wynajem. Zamiast poszukać jakiegoś rozwiązania to najlepiej wrzucić odpowiedzialność w umowę najmu.
Komu te imprezy ! W czasie styp nie potrzebne decybele, ale szloch!
Komu te imprezy ! W czasie styp nie potrzebne decybele, ale szloch!
Dziękuję bardzo za taką salę,i znowu pieniądze w błoto poszly
Burmistrz umywa ręce i ucieka od problemu . Skoro to sala wiejska to powinna być przystosowana do imprez i choćby nie wiadomo co się tam działo to nie powinno łamać przepisów !
Żenada... Najlepiej wychodzi spychologia naszym władzom. Komentarz typu "można korzystac z sali w Augustowie bo jest po remoncie" jest tez nie na miejscu. Nie po to budowali salę w Glubczynie, żeby teraz korzystać dalej z sali w Augustowie. A o ile mi wiadomo, sala w Augustowie jest tez w sąsiedztwie posesji mieszkalnych i tam nikomu hałas nie przeszkadza. Może problem jest w mentalności co niektorych osób w Glubczynie. Może warto wysłuchac innych, bo nie wszystkim przeszkadza hałas, a imprezy nie są organizowane co tydzień. Ludzie trochę wyrozumiałości i empatii. Nigdy nie wiadomo komu i kiedy przyjdzie kirzystac z sali.
Mogli pomyśleć gdzie budują.
Tu może nie jest problem hałas muzyki tylko okazja na szelest banknotów , które może uda się wyskubać ...
Niestety, ale w Augustowie również to przeszkadza i jak są imprezy to również są zgłoszenia, że są zakłócenia ciszy nocnej.
Zgadzam się w 100 procentach z tym komentarzem. Sama prawda.
Zgadzam się z tym komenarzem w 100 procentach.
Totalna sciema.bawic się trzeba.i nie jest to codziennie pewnie tylko piątek lub sobota.pewnie sąsiedzi to sztywne kołki .i tyle
Może nie czepiać się sąsiadów tylko dlaczego budynek został wybudowany w takim miejscu??
Ta sala nikomu jest nie potrzebna tak jak sala gimnastyczna pieniądze wyrzucone w błoto a ścieżek rowerowych łączących miejscowości w gminie Krajenka nie uswiadczysz.Tak wyglądają dokonania Kiteli i jego ,,ekspertów,, gminnych.Czas zacząć go rozliczać
popieram bo ja tez nie rozumiem milionow wydawanych na takie sale a rowerzysci sa potracani czy gina na drogach...
Która sala gimnastyczna nie jest potrzebna? Ta w której dzieci mają lekcje wychowania fizycznego? A dorośli wieczorami grają w piłkę lub ćwiczą aerobik? Serio???
W Skórce nie ma jeszcze sali a już zdażają się skargi....
Może to ten sam gościu z uporem maniaka jeżdzi po wioskach i filmuje wesela, bawiące się dzieci na placach zabaw
Ciekawe w takim razie KTo będzie chciał wynająć taką salę jak w umowie najmu będzie cisza nocna o 22:00. Jedynie komunie i stypy to może wtedy sala nada się na wynajem. Zamiast poszukać jakiegoś rozwiązania to najlepiej wrzucić odpowiedzialność w umowę najmu.
Komu te imprezy ! W czasie styp nie potrzebne decybele, ale szloch!
Komu te imprezy ! W czasie styp nie potrzebne decybele, ale szloch!