Dotychczas obiekt użytkowała Szkoła Podstawowa w Krajence. Na prośbę rodziców dyrekcja postanowiła jednak zrezygnować z zajęć w sali i tak od roku szkolnego 2016/217 uczniowie przestali uczęszczać na lekcje wychowania fizycznego na ul. Wł. Jagiełły. W uzasadnieniu skierowanym do burmistrza gminy Krajenka Barbara Krzemińska, dyrektor Szkoły Podstawowej, pisała:
"Głównym powodem nie uczęszczania dzieci na zajęcia wychowania fizycznego na ww. salę były obawy rodziców dotyczące bezpieczeństwa dzieci podczas przemieszczania się na salę gimnastyczną jak również to, że uczniowie po lekcji będą wracać spoceni do szkoły, co może zwiększyć ryzyko zachorowania. Ponadto liczba uczniów przemieszczających się na salę gimnastyczną przekracza 15 osób, co wymaga dodatkowego opiekuna. Na sugestie rodziców w bieżącym roku szkolnym wszystkie zajęcia odbywają się w sali gimnastycznej w szkole”.
Jak zaznaczyła również dyrektor, utrzymanie tego obiektu jest obciążeniem dla budżetu szkolnego, dlatego też chętnie przekazałaby obiekt innemu użytkownikowi. W sali nadal ćwiczą uczniowie Młodzieżowego Ośrodka Socjoterapii w Krajence, a także miłośnicy karate, zumby i zajęć fitness. Okazjonalnie użyczana jest także strażakom ochotnikom.
Chęć zagospodarowania sali, a także terenu wokół niej wyraził Karol Adler, dyrektor Krajeńskiego Ośrodka Kultury w Krajence. Nowy obiekt to większe możliwości dla KOKu, a tym samym bogatsza oferta dla mieszkańców. Jak argumentował dyrektor: „Krajeński Ośrodek Kultury użytkuje do tej pory dwa budynki w centrum Krajenki przy ul. Rynek 1 oraz pracownię tańca przy ul. Szkolnej 2. Zapotrzebowanie na działania kulturalne (zajęcia artystyczne, koncerty, spektakle) rośnie, a nasze możliwości organizowania kolejnych form są ograniczone przez braki lokalowe. Największą przeszkodą w rozszerzeniu oferty jest brak sali do przeprowadzania zajęć tanecznych większych grup, zabaw i koncertów ze stojącą widownią. Budynek przy ul. Wł. Jagiełły 15b jest idealnym miejscem do organizowania tego typu projektów. Dodatkowo na działce, na której stoi moglibyśmy organizować imprezy plenerowe”. Karol Adler jednocześnie zapewnił, że nadal będą mogły odbywać się tutaj dotychczasowe zajęcia, czyli wychowanie fizyczne uczniów z Młodzieżowego Ośrodka Socjoterapii w Krajence, karate, zumba i fitness. Sala przy ul. Wł. Jagiełły zmieniła użytkownika z dniem 1 stycznia 2017 roku. Pierwsze wydarzenia kulturalne w tym miejscu, jak zapewnia dyrektor, już wkrótce.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Spodobało mi się zdanie, że KOK jest chwalony przez sąsiednie gminy... Moja żona też była chwalona przez sąsiadów, jaka to dobra dziewczyna, jaka miła, pracowita. I co? Taka gangrena się okazała, że szkoda mówić. No ale nie zostawię przecież cholery, no bo jak, człowiekiem trza być... Dodam, że ta konkluzja absolutnie nie dotyczy pana Adlera ani nie jest wymierzona w skuteczność działania KOK. Ot, po prostu taka życiowa ciekawostka, nie nawiązuję do KOK i jego władz, pracowników itd... tak mi się skojarzyło. Życzę wszystkim kawalerom dobrych żon, kobiet, partnerek. Nie wierzcie w to, co słyszycie o nich od innych, każda to praktycznie kopia swojej matki i radzę zasięgnąć opinii o rodzicielce ;)
Każdemu daję szansę na pokazanie się z dobrej strony ok. roku. Jest to okres do niezbędny do wdrożenia zmian. Dziwią mnie osoby krytykujace p. Adlera, czy działalność jego instytucji, która jest chwalona przez mieszkańców sąsiednich gmin, a już Złotów to KOK stawia za wzór. Myślę, że nowy zarządca wprowadzi tam wiele dobrego. Nie narzekajcie tylko idźcie poćwiczyć. Miłego weekendu
Ja bym zrobiła jakąś lepszą siłownie, większość osób aby poćwiczyć na siłowni specjalnie jedzie do Złotowa czy Piły...
Dlaczego my jesteśmy narodem wiecznie krytykujacym wszystko. Dyrektor Kok to bardzo opertywna osoba i napewno bardzo dobrze wykorzysta salę - dajcie mu szansę! Swoją drogą gminy oscienne zazdroszczą nam takiego tętniące życiem Kok-u. Jest coś dla dzieci i dla starszyc . Brawo Panie Dyrektorze, życzę dalej ciekawych pomysłów i proszę nie zrażać się niezadowolonymi, oni będą zawsze narzekać.
Ojojoj... Czytam sobie komentarze. Zmarzłaś/eś na demonstracji KOD"u? :D
Mieszać mogę kogo i co chcę, mamy jeszcze wolność w tym kraju. Śmieszy mnie tylko taka dwulicowość niektórych, że kiedyś ta sala dla środowisk "podstawówkowych" była aja, a teraz jest be. Zasadniczo mienie jest gminne - tak jak KOK czy szkoła. Więc jak niby przechodzi z rąk do rąk? Gimnazjum przeniosło się i nie potrzebowali już sali, godziny wf w podstawówce się zwiększyły, to z kolei dla nich sala się przydała. A co, burmistrz ma siedzieć na sali i przyjmować petentów? Ktoś musi tym zarządzać, niech będzie KOK. Po to są dyrektorzy gminnych placówek, żeby o nie dbać. W czym tu ma włodarz jeszcze pomóc? Dyrektor KOKu da radę, może właśnie dzięki sali KOK rozwinie skrzydła? Nie lubię ludzi, którym zawsze się coś nie podoba. A co do siłowni - pomysł był w odniesieniu do zwiększenia powierzchni siłowni. No właśnie tak, żeby i te 10 osob się zmieściło. Może i nierealny, ale myślę, że to właśnie siłownia na miarę tych z większych miast, mogłaby przyciągnąć klientów.
Twój pomysł z rozwinięciem siłowni i swobodnym dostępem może jest i dobry, ale w praktyce na dłuższą metę nierealny. Pomieszczenie z siłownią jest na chwilę obecną za małe do rozwinięcia, potrzeba by zaadaptować inne pomieszczenia, dokupić sprzęt.... Jak zwykle pieniądz wchodzi w grę. A swobodny dostęp kiedy się komu podoba? No proszę, ale jak wyobrażasz sobie taką anarchię, kiedy przychodzi np. 10 osób w tym samym czasie i każdy chce skorzystać z np. siłowni? Kłótnie by jeszcze powstały i nieporozumienia. Każdy tam mógł przyjść i sobie ustalić godziny, kiedy było można. To nie las, gdzie idziesz i spacerujesz, w która stronę chcesz :) Obecna Pani dobrze to prowadzi/prowadziła, ale brak jej było większej swobody działania. Odnośnie stanowiska burmistrza, to ciężko nazwać ją "dobrym zajmowaniem się" jeśli oddaje się coś z rąk do rąk - nie będę przeszkadzał, ale i nie pomogę, tak to każdy potrafi. A krajeński KOK, to dla mnie trochę nieporozumienie. Rzeczywiście, wakacje, ferie, dłuższe przerwy w nauce dzieci i młodzieży szkolnej - letarg, jak to opisała pierwsza osoba. ps. nie mieszaj polityki do takich spraw, proszę.
Zobaczymy jak będzie. Ja bym na miejscu KOK trochę rozwinęła siłownię i zmieniła zasady, żeby każdy mógł tam przychodzić kiedy chce, oprócz tych godzin, kiedy jest wynajmowana. A burmistrz chyba właśnie dobrze się salą zajmuje, nie robi problemów, teraz oddał w lepsze ręce. A tak na marginesie, jak burmistrz chciał łączyć szkoły, to sala na drugim końcu miasta nie była dla pedagogów i rodziców problemem. A teraz hmmmmm....Dziwne. I tak połączą gimnazjum z podstawówką, bo tak chce PiS. Szkoda tylko burmistrza, który chciał wcześniej się tym zająć. Miał chłop wizję, tylko społeczeństwo jeszcze nie gotowe było. No to za PiSu już nie mają nic do gadania.
Jak zwykle to, co fajne, trzeba zniszczyć. Kilka lat temu, kiedy sala podlegała pod gimnazjum, gdzie dyrektorem był p. Pietrzak bardzo fajnie sala działała, było dużo ludzi chętnych, żeby się odstresować na siłowni, pograć w kosza, w siatkę czy powyginać się w stylu fitness. I było fajnie. Niestety, kiedy sale przejęła szkoła - coś się popsuło. Chodzę na salę w sumie od początku istnienia tam zajęć dodatkowych, i nigdy nie miałam zastrzeżeń co do funkcjonowania. Z Panią, która tam wszystko ogarniała zawsze można było się umówić bez problemu, ale już kiedy szkołą "rządziła" podstawówka, zaczęły się takie małe "problemy". A to znajomi musieli sie umówić z p. dyrektor, a to coś jej czasami nie pasowało itd... Wielu moich znajomych, którzy chcieli iść tam pierwszy raz to denerwowało, bo z Panią J. o wiele lepiej można było wszystko ustalić, zamiast "od Annasza do Kajfasza" Fajnie to wszystko organizowała, ale wtedy, kiedy decydowała sama, bo po to tam chyba jest. Wszystko grało. Był porządek, było CZYSTO i przyjemnie. Nie zapomnę okresu, kiedy była na macierzyńskim... osoba na zastępstwie chyba miała jakiś wodowstręt czy coś, było na sali... klejąco. A teraz? Z kim tam się dogadać i umówić to nie wiem. I chyba już się nie dowiem, bo więcej tam nie pójdę. Nie, nie mam interesu w tym, żeby jednego wybielać a drugiego oczerniać, napisałam jak było i jak jest, a jak będzie, to już nie moja sprawa. Miasto ma bardzo fajny obiekt, ale niestety z jakiegoś powodu jest on dla wszystkich ciężarem. Szkoda, bo fajnie to funkcjonowało. KOK... no wybaczcie, wygląda na to, że połowa Krajenki chyba tańcuje na waszych zajęciach. Szkoda, że burmistrz jakoś się tym nie zajął, nie wspomógł... KOK, który w okres wakacji popada w stan letargu nie spełnia swojej roli tak, jak powinien. To tylko moja opinia, i jeszcze raz napiszę, że nie miałam na celu nkogo wywyższyć ani poniżyć. Ale lubiłam po pracy iść i trochę się zmęczyć w miłej atmosferze. Z nowym właścicielem czarno widzę działalność sali w takiej formie, jak do tej pory. A szkoda.
Spodobało mi się zdanie, że KOK jest chwalony przez sąsiednie gminy... Moja żona też była chwalona przez sąsiadów, jaka to dobra dziewczyna, jaka miła, pracowita. I co? Taka gangrena się okazała, że szkoda mówić. No ale nie zostawię przecież cholery, no bo jak, człowiekiem trza być... Dodam, że ta konkluzja absolutnie nie dotyczy pana Adlera ani nie jest wymierzona w skuteczność działania KOK. Ot, po prostu taka życiowa ciekawostka, nie nawiązuję do KOK i jego władz, pracowników itd... tak mi się skojarzyło. Życzę wszystkim kawalerom dobrych żon, kobiet, partnerek. Nie wierzcie w to, co słyszycie o nich od innych, każda to praktycznie kopia swojej matki i radzę zasięgnąć opinii o rodzicielce ;)
Każdemu daję szansę na pokazanie się z dobrej strony ok. roku. Jest to okres do niezbędny do wdrożenia zmian. Dziwią mnie osoby krytykujace p. Adlera, czy działalność jego instytucji, która jest chwalona przez mieszkańców sąsiednich gmin, a już Złotów to KOK stawia za wzór. Myślę, że nowy zarządca wprowadzi tam wiele dobrego. Nie narzekajcie tylko idźcie poćwiczyć. Miłego weekendu
Ja bym zrobiła jakąś lepszą siłownie, większość osób aby poćwiczyć na siłowni specjalnie jedzie do Złotowa czy Piły...