Samorządy rozmawiają o przesunięciu granic terytorialnych. Grunty wchodzące w skład gminy Złotów mogłyby dać nowe tereny pod budownictwo w mieście.
Rozmowy na temat poszerzenia granic miasta odbyły się w miniony czwartek w Urzędzie Gminy Złotów. Uczestniczyli w nich Adam Pulit, burmistrz Złotowa, Stanisław Wojtuń, przewodniczący Rady Miejskiej Złotowa, Piotr Lach, wójt gminy Złotów oraz Paweł Michalski, zastępca wójta.
– To bardzo wstępna faza rozmów będąca odpowiedzią na wcześniejsze głosy mówiące o braku przestrzeni dla rozwoju miasta. Pewne ogólne kierunki działań przeanalizuje z pewnością Rada Miasta i być może w postaci właściwego wniosku przekaże je Radzie Gminy Złotów. Pierwotnie rozważany był min. teren przyległy do ulicy Dorsza oraz przedłużenie ul. Jerozolimskiej. Jednak z czwartkowych rozmów wynika, że strona miejska woli unikać terenów zamieszkałych z uwagi na kwestię społeczną, a także z powodu inwestycji, które są tam niezbędne i pilne. Ze strony gminy przekazaliśmy informację, że pojawiają się nieliczne wypowiedzi, przypadkowo zapytanych mieszkańców tych terenów, wskazujące na brak entuzjazmu na zmianę adresu – mówi wójt Piotr Lach.
W stronę Jastrowia?
Ponieważ wiele wskazuje na to, że Dzierzążenko raczej nie wejdzie w granice miasta, jakie inne tereny były przedmiotem rozmów? – Rozważanych jest kilka opcji. Pierwsza to teren za ogródkami działkowymi przy ul. Jastrowskiej w Złotowie. Same ogródki są już w granicach gminy. Część, która mogłaby stanowić zaplecze inwestycyjne dla miasta, ciągnie się w stronę Nowin, granicę wyznacza rów melioracyjny. Jest to obszar 80–90 hektarów, co na dość długi czas zabezpieczyłoby potrzeby pod budownictwo mieszkaniowe i ogólnie rozumiany rozwój. Obszar nie jest zamieszkany, więc uniknęlibyśmy problemów dla mieszkańców, takich jak np. wymiana dokumentów – mówi Piotr Lach. Drugi obszar wskazany przez stronę miejską to teren od strony oczyszczalni ścieków. Rozmowa dotyczyła również terenu przy RIPOK –u ale dla gminy to zbyt dużo. Wójt przypomniał, że miasto ma też 35 hektarów w stronę Blękwitu, co także wydaje się być atrakcyjną lokalizacją, zwłaszcza, że te tereny należą do samorządu. Dodaje, że w przypadku terenów leżących w granicach gminy, a mogących być przyłączonymi do miasta, gmina nie jest ich właścicielem.

To jeden z terenów (zaznaczony na czerwono), który mógłby być wyłączony z granic gminy na rzecz miasta
– Gmina tylko administruje ten obszar – dodaje P. Lach. Stwierdza też, że w przypadku, gdyby dochodziło do przesunięć granic, samorząd gminy Złotów będzie liczył na propozycję offsetową ze strony miasta.
– Jeżeli np. przekazalibyśmy teren, gdzie leży oczyszczalnia ścieków, pozbywamy się dochodów z tytułu podatku od nieruchomości. Tym samym mile widziane z naszej strony byłoby, że jeśli doszłoby do konkretów, miasto mogłoby wesprzeć nas w inwestycjach, które służyłyby mieszkańcom miasta i gminy np. jeżeli chodzi o budowę ścieżek rowerowych – mówi P. Lach. Wójt stwierdził także, że w jego ocenie miasto w chwili obecnej ma jeszcze sporo terenów do zagospodarowania.
– Jeżeli chcemy planować działania na następne lata to trzeba podejść do sprawy po partnersku, tak aby każdy z samorządów mógł realizować swoje, często różne ze względu na specyfikę obszarów zadania bez niepotrzebnych sporów o miedzę – kwituje.
Sz. Chwaliszewski
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Ja proponuje, by miasto przejęło cały Blękwit aż do dawnego wiaduktu kolejowego miedzy Blekwitem a Klukowem, następnie RIPOK i cały teren wokół, teren od granicy miasta do oczyszczalni ścieków włącznie a także teren do Świętej ze szklarniami włącznie! Wtedy my, mieszkańcy Złotowa będziemy zadowoleni!
W następnej kadencji nie ta władza.
NARESZCIE... Budownictwo mieszkaniowe, drogi, przemysł, handel = ROZWÓJ i Młodość. Super pomysł.
Marzyciele, zapomnijcie a co macie w ofercie dla gminy.
Marzyciele, zapomnijcie a co macie w ofercie dla gminy.
Adam ucieka od kłopotów wciskając gawiedzi kolejne wizje. Weź się chłopie do roboty i zrób raz coś porządnie.
Wójt Lach to mądry,wspaniały człowiek,z którym można się dogadać.Ma szanse za pięć lat zostać Burmistrzem miasta Złotów.
Ja proponuje, by miasto przejęło cały Blękwit aż do dawnego wiaduktu kolejowego miedzy Blekwitem a Klukowem, następnie RIPOK i cały teren wokół, teren od granicy miasta do oczyszczalni ścieków włącznie a także teren do Świętej ze szklarniami włącznie! Wtedy my, mieszkańcy Złotowa będziemy zadowoleni!
W następnej kadencji nie ta władza.
NARESZCIE... Budownictwo mieszkaniowe, drogi, przemysł, handel = ROZWÓJ i Młodość. Super pomysł.