Reklama

Co ten Biskup rzeźbi?

29/10/2018 17:46

Biskup z proboszczem nadają na jednej fali. Razem zmieniają kościół w Okonku.

– Jestem trochę zły na siebie, bo okazuje się, że można było inaczej, lepiej. Tutaj na przykład dlaczego nie zrobiłem łuków albo kuli? – zachodzi w głowę pan Jan.

– A mi się podoba ta forma, delikatna, smukła – nie zgadza się ksiądz Jan.

– Ale proszę księdza, jakbym taką kulę zrobił i globus z mapą, i z wypalonymi liniami…

– Jan Janowi nie odpuszcza...

Dwaj Janowie - Biskup i Rataj od lat wspólnie zmieniają świątynię w Okonku


Spierają się tak od lat. Pierwszy jest Biskupem z dziada pradziada, drugi proboszczem z rozkazu biskupa. Jeden słowem, drugi dłutem parafię pw. Matki Bożej od Wykupu Niewolników wzbogaca. Który ważniejszy?

Reklama

– Słucham proboszcza, bo musi ktoś decydować jak ten kościół ma wyglądać. Jakby każdy chciał robić jak jemu się podoba, to by było jak przedtem, bez sensu

– Jan Biskup sam talent do wyciągania świętych z drewna w sobie odkrył. Szkół żadnych w tym kierunku nie kończył, to i wszechwiedzącego nie udaje.

– Ale panie Janie, nie z każdym rzeźbiarzem można by było prowadzić dyskusje. A my dyskutujemy, pan słucha i swoje mówi. Ewentualnie nie zgadza się ze mną, ale jest rozmowa – upiera się ksiądz Jan Rataj. Od 17 lat prowadzi on miejscowych parafian do spotkania z Bogiem. Ziemską drogę umila im słowem i czynem. Nowe oświetlenie w kościele parafialnym, ławki, posadzka, to wszystko za tego proboszcza się stało. Neogotycka świątynia zmienia się, ale ze smakiem.

Reklama

– Mamy z księdzem proboszczem bardzo podobne poczucie piękna – twierdzi Jan Biskup, parafianin i lokalny artysta – rzeźbiarz. Jego prace wierni oglądają podczas każdej mszy. Drewniane dzieła zdobią prezbiterium, ołtarz i ściany.  

– Mamy z panem Janem podobne spojrzenie na sztukę. Tylko jeden minus ma pan Jan – nie docenia się, nie promuje się – proboszcz przygląda się ramom, które wykonał artysta. To najnowszy nabytek i ozdoba świątyni. To być może ostatni akcent ich wspólnej pracy. Ksiądz Rataj jest już emerytem, w przyszłym roku ma opuścić parafię. Co wówczas stanie się z rzeźbami zdobiącymi kościół?

Reklama

W pierwszej wersji Jan Chrzciciel nie spodobał się proboszczowi, ale szybko został poprawiony


– Przyjdzie nowy proboszcz, ale mam nadzieję, że ludzie nie pozwolą na wielkie zmiany. Tym bardziej, że to nie są jakieś bohomazy. Pewnie, że mogłoby być lepiej, inaczej, ale generalnie nikt tego nie krytykuje – twierdzi duchowny, który szykuje się do opuszczenia Okonka. Sprzedaje np. swoje słynne ranczo, na którym hoduje wiele gatunków zwierząt.

– Zmienił się ten kościół o 200% za księdza proboszcza. Przedtem było bez koncepcji, obrazy były od nie wiadomo kiedy (26 obrazów wisiało w prezbiterium). Teraz nie wyobrażam sobie tego kościoła innego. Ludzie się tak przyzwyczaili, że chyba nie pozwolą, żeby coś się zmieniło – zastanawia się Jan Biskup, który rzeźby do kościoła wykonuje w sposób szczególny.

Reklama

– Staram się nie przeklinać gdy je robię, bo jednak to do kościoła pójdzie – mówi, czym rozbawia proboszcza Rataja. Wie jednak dobrze, że ozdabianie kościoła to przywilej. To może być jego spuścizna. Jego i księdza Rataja. Dwóch Janów.

– Zawsze lepiej jest przyjść do kościoła, gdzie jest ładnie – mówią.

Łukasz Opłatek

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama


Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości