Reklama

Co zabolało nauczycieli?

07/11/2015 12:15
- To, że nie było rozmowy – przyznał Tomasz Duszara. Radny spotkał się z członkami okoneckiego oddziału ZNP, by wspólnie omówić projekt uchwały dotyczący środków finansowych przeznaczonych na pomoc zdrowotną dla nauczycieli

Przewodniczący Klubu Radnych Rady Miejskiej w Okonku pod nazwą Wspólna Gmina Tomasz Duszara spotkał się z nauczycielami, ponieważ próby rozmowy, jak zaznaczył, nie podjęła wcześniej gmina. - Myślałem, że obie strony się spotkają, a nam zostanie przedstawiony już uzgodniony projekt uchwały. Jestem zaskoczony tym, że tak się nie stało – powiedział, odnosząc się do dokumentu dotyczącego środków finansowych przeznaczonych na pomoc zdrowotną dla nauczycieli, rodzajów świadczeń przyznawanych w ramach tej pomocy oraz warunków i sposobów jej przyznawania. - Z szacunku dla obu stron rozmowa na ten temat powinna się odbyć. Nie może być tak, że uzgodnienia polegają wyłącznie na wymianie spostrzeżeń w formie pisemnej. Musimy próbować znaleźć wspólny język – zaznaczył podczas czwartkowego posiedzenia komisji stałych gminy Okonek. Radny przedstawił też nowy projekt uchwały, przygotowany przez klub radnych, któremu szefuje, jak sam zaznaczył – wypracowany w porozumieniu z nauczycielami i absolutnie nie rewolucyjny w stosunku do tego, który wcześniej sformułowano. Jak mówił – treść dokumentu w zasadzie została ta sama, doprecyzowano tylko pewne punkty.

Cztery zmiany

I tak: w nowszej wersji zrezygnowano z zapisu o konieczności poparcia wniosku o przyznanie pomocy oryginałami dokumentów typu rachunki czy faktury potwierdzające poniesienie kosztów związanych z leczeniem, zezwolono natomiast na załączanie kopii (oczywiście uwierzytelnionych) wspomnianych dokumentów. Dalej – w imieniu swoim i kolegów Tomasz Duszara zaproponował też, by do wniosku nie trzeba było załączać oświadczenia o stanie majątkowym i o przeciętnych dochodach na jednego członka rodziny, osiągniętych w ostatnich trzech miesiącach poprzedzających okres ubiegania się o pomoc zdrowotną, a tylko to o dochodach. Kolejna rzecz – radny zaznaczył, że wymienione w pierwotnym projekcie wśród koniecznych do skompletowania wniosku dokumentów „zaświadczenie lekarskie o stanie zdrowia nauczyciela” jest zbyt ogólnym pojęciem. Zaproponował rozbudowanie tego punktu o tekst: „potwierdzające leczenie związane z przewlekłą i ciężką chorobą, długotrwałe leczenie szpitalne lub specjalistyczne, korzystanie z usług rehabilitacyjnych oraz dodatkowych usług medycznych”. Ostatnia rzecz – Tomasz Duszara zauważył, że projekt precyzuje, kto potwierdza uprawnienia nauczyciela do uzyskania pomocy zdrowotnej (jest to dyrektor szkoły), nie mówi natomiast, kto robi to w przypadku, gdy autorem takiego właśnie wniosku jest sam dyrektor. Zaproponował, by osobą bezpośrednio go opiniującą była burmistrz.

Reklama

- Wydaje mi się, że zmiany, które przedstawiłem, nie są na tyle drastyczne, by się nad nimi nie pochylić. Tym bardziej, że finalnie to i tak burmistrz decyduje o tym, czy przyzna świadczenie, czy nie – podsumował radny, proponując, by dotychczasowy projekt uchwały zastąpić tym przygotowanym przez jego klub.

- Nie upieramy się, że radny nie ma racji – odpowiedział zastępca burmistrza. Jakub Zabrocki zwrócił jednak przy tym uwagę na jeden aspekt – jeśli radni zgodzą się z propozycją Tomasza Duszary, ponownie trzeba będzie się zwrócić do ZNP o zaopiniowanie nowego projektu i dopiero wtedy będzie on mógł trafić pod głosowanie. Krótko mówiąc – temat zostałby „odwleczony” do listopadowej sesji. W przypadku takiego scenariusza, jak powiedziała dyrektor Zespołu Obsługi Placówek Szkolnych Marzena Mejnartowicz, i co potwierdzili obecni w sali nauczyciele, zabraknie czasu na przyjęcie, rozpatrzenie wniosków i wypłatę świadczeń jeszcze w tym roku. Ostatecznie, by zaoszczędzić na czasie, zdecydowano więc, że propozycje klubu nie zostaną zamknięte w ramach nowego projektu uchwały, a jako poprawki wprowadzone do tego istniejącego. By mógł on jednak zostać rozpatrzony podczas wtorkowej sesji, konieczne było jeszcze uzyskanie opinii ZNP. Do tej pory gmina jej nie otrzymała, w czwartek padła jednak deklaracja, że tym razem wystawiona zostanie ona w ekspresowym tempie.

Reklama

Kto komu nie odpowiedział?

Gwoli wyjaśnienia – słowa Tomasza Duszary o braku rozmowy nie przeszły bez echa. - Gdyby szefowie ZNP zasygnalizowali, że chcą rozmawiać z radnymi, to z pewnością nikt by się od takiego spotkania nie uchylił – powiedział przewodniczący rady Włodzimierz Choroszewski. Burmistrz Małgorzata Sameć zaznaczyła z kolei, że co prawda spotkanie w szerokim gronie się nie odbyło, w sprawie regulaminu kontaktowano się jednak z prezesem okoneckiego oddziału ZNP Jackiem Kozińskim i wiceprezes Marzeną Nowak. - Usłyszeliśmy, że nie otrzymamy opinii – powiedziała burmistrz, dodając, że propozycja bezpośrednich rozmów nie padła. Zareagowała obecna w sali Marzena Nowak, która zaznaczyła, że nieprawdą jest, aby ZNP nie chciało wydać opinii. Jak mówiła, po konsultacjach zarządu ZNP z nauczycielami uznano, że projekt przygotowany przez gminę ich nie zadowala, sformułowali więc oni swój własny. Dalej, jak poinformowała wiceprezes, wysłali też do gminy pismo, w którym zgłoszona została gotowość do rozmowy. – Odpowiedzi nie dostaliśmy – zaznaczyła Marzena Nowak. Jakub Zabrocki w kwestii formalnej zauważył – dokument, który ZNP przedłożyło, nie był projektem. - Mogliście wydać tylko opinię – zwrócił się do swojej przedmówczyni. - Projekt, regulamin, nie wiem, jak to nazwać, ale gdybyśmy dostali w związku z nim odpowiedź, to byśmy tę opinię napisali – usłyszał w odpowiedzi.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości