Reklama

Co zrobić z porzuconym domem?

15/12/2016 07:00
Państwo R. nie mieszkają tu od lat, więc ich dom straszy. Problem rozwiązać próbują straż miejska i nadzór budowlany

Na minitarasie podpartym czterema metalowymi słupami rośnie krzew. Podobny do tych, które turlają się po prerii w westernach. Pod daszkiem, na czarnej folii, spoczywają betonowe kolumny. Może to pozostałości płotu otaczającego niegdyś nieruchomość?

Za balkonem bez barierek, na piętrze, szybami w zardzewiałych ramach świeci szklarnia. Nie ocieplona do końca, z plamami kleju na styropianie. Obok wejścia do tego niegdyś pewnie ciepłego pomieszczenia wisi dumnie talerz anteny satelitarnej. Tyle że od dawna nikt z niego nie korzysta.

Reklama

Jakieś trzy lata temu pan R. zmarł, a jego żona podobno gdzieś się leczy

– mówi sąsiad z naprzeciwka. Dziś budynek jest zamknięty na cztery spusty, choć dostęp na teren posesji jest nieograniczony – wejścia nie strzeże ani płot, ani tym bardziej furtka. Każdy kto zechce może obejrzeć z boku i z przodu odpadające tynki i zarośnięte podwórze z kawałkiem samochodowej maski pośrodku.

Nic panu na ten temat nie powiem. Mi to nie przeszkadza

– twierdzi mieszkająca po lewej kobieta. Nie wszyscy jednak są tak wyrozumiali.

Reklama

Nie mam kogo zobowiązać

Powiatowy Inspektor Nadzoru Budowlanego w Złotowie jest bombardowany zgłoszeniami o złym stanie technicznym domu stojącego na jednym z osiedli Za Rzeką. Faktycznie z zewnątrz wygląda on źle, ale nikt nie wie, jak jest w środku.

Gdy żył jeszcze drugi z właścicieli nałożyliśmy na nich obowiązek przedstawienia ekspertyzy tego obiektu, ponieważ były tam pewne nieprawidłowości. Nie udało się nam jednak wyegzekwować tej ekspertyzy

– informuje inspektor Ewa Radeberg.

Zdaniem nadzoru budynek nie jest w tak złym stanie technicznym, by zagrażał bezpieczeństwu innych osób. Dlatego nie wydali nakazu jego zburzenia.

Reklama

Wygląd nieruchomości mówi sam za siebie

Dwa tygodnie temu jednak oglądali go wspólnie z burmistrzem Złotowa Adamem Pulitem i strażnikiem miejskim.

Zrobiliśmy zdjęcia, opisaliśmy je i wysłaliśmy do szpitala do opiekunki właścicielki

– podaje komendant straży Ryszard Macanko. Miasto ma spróbować ogrodzić nieruchomość, by nie było do niej dostępu z drogi publicznej.

Wydaje się, że nie ma w tej sytuacji nic prostszego niż wydanie przez nadzór budowlany decyzji zobowiązującej do remontu i zabezpieczenia budynku, ale to mylne wrażenie.

Reklama

Postępowanie prowadzimy od dawna, ale niewiele możemy zrobić dopóki nie zostaną wyjaśnione kwestie własnościowe

– mówi E. Radeberg, która w ubiegłym roku złożyła w sądzie wniosek o ustanowienie kuratora spadku. Sprawa ta nadal jest niewyjaśniona.

Obojętnie, czy wydamy decyzję o obowiązku remontu, czy rozbiórki, musimy mieć na kogo ten obowiązek nałożyć

– mówi wprost inspektor.

Z najnowszych informacji pozyskanych przez Straż Miejską w Złotowie wynika, że pani R. zamierza swój dom sprzedać. Kiedy to jednak nastąpi – nie wiadomo.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    koks - niezalogowany 2016-12-22 09:06:48

    Ale pustak z ciebie wiesz nie wiele o tej rodzinie.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    ja - niezalogowany 2016-12-16 22:56:38

    Zadzwonie jutro do pana i dam numer do wlascicielki do szpitala w ktorym sie znajduje

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    ja - niezalogowany 2016-12-16 22:38:59

    Ten dom stal pierwszy na Kwiatowej wybudowany przez matke wlasciciela bogatych ludzi mieli duze ogrodnictwo niestety wlasciciel zmarl a jego zona juz trzy lata w szpitalu niedlugo wroci nie bede pisac dlaczego w szpitalu bo to nie wazne ale niestety taka jest prawda dzieci sie zrzekly i maja matke gdzies nawet w szpitalu nie odwiedzaja chodzilam tam i wiem ich meble to byly ze Swarzedza ja takie w gazetach widzialam niestety los chcial inaczej i nikomu tego nie zycze

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości