W niedzielę 29 sierpnia już po raz siódmy odbył się Cross na Wrzosach, czyli bieg i marsz nordic walking po terenach Rezerwatu Przyrody Wrzosowiska w Okonku.
Koniec sierpnia to świetny czas na docenienie niezaprzeczalnych uroków okoneckich wrzosowisk. Dobrze wiedzą o tym organizatorzy Crossu na Wrzosach, którzy już po raz siódmy zaprosili na biegową imprezę z wszędobylskim fioletem w tle. Tym razem na starcie biegów na 5 i 10 kilometrów oraz marszu nordic walking na dystansie 5km stanęło w sumie 317 uczestników. Jako pierwsi na malowniczy trakt wyruszyli zawodnicy z najdłuższej trasy, a zaraz po nich wystartowali miłośnicy spacerów z kijkami oraz uczestnicy biegi na 5km.
W biegu głównym na obu dystansach prowadzono klasyfikacje generalne oraz klasyfikacje w kategoriach wiekowych kobiet i mężczyzn. Na nagrody mogły też liczyć najlepsze drużyny i małżeństwa. Na 10km wystartowało 72 biegaczy – w kategorii Open zwyciężył Marcin Palicki (36:02.60), a wśród pań triumfowała Anna Zielińska (42:05.95). Drużynowo najszybciej linię mety minęli Zabiegani Nocą (Wojciech Cuber, Anna Zielińska, Krzysztof Trębski, Bożena Łuc) z czasem 2:49:10, a najszybszym małżeństwem okazali się Monika i Janusz Klupś (1:45.10).
W biegu na dystansie 5km wystartowało 133 zawodników. Niestety na trasie doszło do nieprzewidzianych turbulencji - od pewnego momentu uczestnicy omyłkowo pobiegli „pod prąd” i znaleźli się nie tam, gdzie trzeba. W efekcie zamieszania wielu startujących przebiegło znacznie dłuższy dystans. Ostatecznie uznano wyniki z 3 kilometra, ale przyznano tylko nagrody za pierwsze 3 miejsca w kategorii Open. Resztę upominków rozlosowano wśród wszystkich uczestników biegu. Gwoli ścisłości podium wśród panów wyglądało następująco: Łukasz Piczak, Sylwester Bazimierowski, Marcin Starszak. Najszybsze kobiety w kat. Open to: Joanna Koczwara, Paulina Kłundukowska oraz Justyna Ławniczak.
W marszu nordic walking wystartowało 112 spacerowiczów. W kategorii Open zwyciężył Piotr Brzozowski (33:30.10), a w gronie pań triumfowała Małgorzata Szczudlik (36:18.20). W klasyfikacji drużynowej wygrał zespół Wychodzę z kijami 1 (Dariusz Kopczewski, Joanna Pokładowska, Dagmara Wieczorkowska, Andrzej Kępa), który do mety dotarł z czasem 02:29:45. W rywalizacji małżeństw pierwsze miejsce przypadło parze Izabela Okrzesik-Frąckowiak i Roman Frąckowiak (01:11:35).
Organizatorem wydarzenia było Nadleśnictwo Okonek.
Klasyfikacje wiekowe:
Bieg na 10km
K/M-18 - Magdalena Serkowska (55:04.60), Marcin Palicki (36:02.60)
K/M-30 - Bożena Łuc (45:15.95), Tomasz Jędrzejczyk (36:38.95)
K/M-40 - Anna Zielińska (42:05.95), Krzysztof Trębski (42:24.35)
K/M-50 - Agnieszka Adamowicz (48:20.95), Mikołaj Pietruszka (40:10.75)
K/M-60+ - Halina Sanocka (1:00:51.30), Mariusz Ryndak (42:37.90)
Marsz nordic walking
K/M do 17 lat - Magdalena Trębska (44:44.55), Adam Waleszko (43:22.80)
K M – 18 - Małgorzata Szczudlik (36:18.20), Piotr Brzozowski (33:30.10)
K/M – 45 - Izabela Okrzesik-Frąckowiak (36:32.40), Roman Frąckowiak (35:03.90)
Komplet wyników tutaj: http://wyniki.b4sport.pl/vii-cross-na-wrzosach/m590.html
Fot. Michał Balicki (Herkules)
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Szkoda tych naszych wrzosow. Taki syf jaki tam zostawili to masakra. Pracownicy nadleśnictwa się narobili. Trzeba by ograniczyć ilość startujących bo niby rezerwat a samochodów jak przy lotnisku. Poza tym nie wolno lazic po wrzosach a co się tam wyrabiało to szkoda gadać. Dziwne że organizacje ekologiczne nie protestują. Opanujcie się. To jest nasz skarb. Nie niszcie tego
Chłopie przedstaw się
Panie Mietku R. Leśniku. Pan zawsze dbał o przyrodę. Może Pan zareaguje. Niech sobie łażą i biegają po pustym lotnisku w Wilczych Laskach a nie po terenie rezerwatu. A potem jeden z drugim drą się że człowiek niszczy planetę. Cynizm wielki jak ego Marszałka Grodzkiego
W całym powiecie zabrzmiał pierwszy dzwonek. W Okonku chyba nie... albo tak namieszali ze sie wstydza komentarzy
serio w calym Okonku sie nic nie dzieje? Moze jakis artykul o szkole podstawowej w Okonku... podobno bardo ciekawie tam jest
Szkoda tych naszych wrzosow. Taki syf jaki tam zostawili to masakra. Pracownicy nadleśnictwa się narobili. Trzeba by ograniczyć ilość startujących bo niby rezerwat a samochodów jak przy lotnisku. Poza tym nie wolno lazic po wrzosach a co się tam wyrabiało to szkoda gadać. Dziwne że organizacje ekologiczne nie protestują. Opanujcie się. To jest nasz skarb. Nie niszcie tego
Chłopie przedstaw się
Panie Mietku R. Leśniku. Pan zawsze dbał o przyrodę. Może Pan zareaguje. Niech sobie łażą i biegają po pustym lotnisku w Wilczych Laskach a nie po terenie rezerwatu. A potem jeden z drugim drą się że człowiek niszczy planetę. Cynizm wielki jak ego Marszałka Grodzkiego